- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1636 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
Roobo
9
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
pt9
10
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1636 Culés
31
Show Must Go On właśnie leci w Trójce. Zawsze mnie ta piosenka ujmuje, zwłaszcza gdy ma się świadomość, w jak fatalnej kondycji był wtedy Freddie. Krótka historia:
"Mercury nagrał The Show Must Go On będąc w fatalnym stanie, kiedy to HIV zabierało z niego resztki życia. Do legendy przeszła zresztą historia, w której Brian May widząc jak słaby jest Freddie wątpił w to, że uda mu się cokolwiek zaśpiewać. Po czym Mercury, po kieliszku wódki, podszedł do mikrofonu i sprawił, że szczęki obecnych w studiu osób trzeba było zbierać z podłogi. Półtora miesiąca po premierze singla The Show Must Go On, 24 listopada 1991 roku Freddie Mercury odszedł na zawsze."
2
@damianex10 Też tak mam, ale z piosenką "These are the days of our lives", którą Roger stworzył dla swoich dzieci, a która miała kompletnie inny odbiór po śmierci Freddiego.
12
@damianex10 Prawda, ale nie każdy zapewne wie, że ostatnim nagranym przez Freddiego utworem było "Mother Love." Według mnie to o wiele smutniejszy utwór, bo Mercury śpiewa w nim z bardziej osobistej strony. A kiedy w trzeciej zwrotce słyszy się już głos Maya, bo Freddie po prostu nie zdołał dokończyć utworu przed śmiercią... no cóż. Chwyta za gardło.
0
@PatrychoO To bodajże ostatni teledysk z udziałem Freddiego. Ponoć miał wtedy już tak duże rany na stopach, że nie mógł chodzić. Dodatkowo na twarzy miał mnóstwo pudru, żeby ukryć krosty. Dlatego całość jest na czarno-biało i Freddie przez cały czas stoi w miejscu. Ale głos wciąż był fenomenalny, aż do końca...
0
@damianex10 Na making ofie teledysku, gdzie są kolory, to wszystko widać i źle się to oglądało, ale wciąż miał tą samą pasję.
2
@Misanthrope "mama please, let me back inside." Ten fragment z mother love zaśpiewany bez żadnej obróbki, słychać jak Freddie schorowany już.
2
@damianex10 Innuendo tez bardzo porusza .