- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1755 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
62 odpowiedzi
Arkon
4
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Roobo
10
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1755 Culés
11
Ostatnio dużo było mowy (niekoniecznie tu ale w internecie) o zagrożeniu atakiem atomowym przez Rosję. Są obawy czy Putin jest rzeczywiście w stanie to zrobić. Wklejam w komentarzu ciekawy tekst przetłumaczony przez pewnego użytkownika wykopu.
9
@Janas11224 Stany Zjednoczone i Wielka Brytania natychmiast otrzymają informacje o ewentualnym użyciu przez Rosję broni jądrowej, ponieważ kontrola techniczna i sieć agentów umożliwiają uzyskanie dokładnych informacji, a ukrycie transportu głowicy jądrowej jest niemożliwe. Aleksandr Kochetkow, ekspert od rakiet jądrowych i były pracownik biura projektowania rakiet Zakładów Budowy Maszyn, powiedział The Insider.
Ekspert powiedział, że głowice jądrowe, miny, pociski i bomby lotnicze są umieszczane w specjalnych, długookresowych magazynach o określonej temperaturze. Jeśli ta temperatura wykracza poza pewną granicę, niemożliwe jest zagwarantowanie niezawodności broni jądrowej. Rosja przechowuje taką broń głównie na Syberii, skąd trzeba by ją przetransportować - wyjaśnił Kochetkow.
Dostarczenie amunicji jądrowej z magazynu długoterminowego odbywa się w następujący sposób: umieszcza się ją w specjalnym pojemniku i przewozi pod strażą na stanowisko, np. na lotnisko, jeśli jest to bomba lotnicza, lub na stanowisko rakietowe, np. Iskander, aby tam załadować pocisk. Ekspert dodał, że rakiety Iskander znajdują się głównie na Białorusi, a Aleksander Łukaszenko stwierdził, że na terytorium republiki może zostać rozmieszczona broń jądrowa. Jednak, jak podkreśla Kochetkov, rozmowy nie poszły dalej.
Kochetkov mówi dalej, że oprócz wyjęcia głowicy z magazynu, przeniesienia jej na stanowisko startowe, przymocowania do rakiety czy załadowania na samolot, istnieje jeszcze jedna linia kontroli. W przypadku przygotowań do ataku siły jądrowe Rosji muszą być postawione w stan pełnej gotowości, a nie w stan podwyższonej gotowości, aby skrócić okres ich użycia.
"Postawienie sił jądrowych Rosji w stan pełnej gotowości jest ustalane na poziomie dowodzenia. Broń atomową stworzyli specjaliści w czasach sowieckich i w Rosji nic się nie zmieniło. Złożony i wielowarstwowy system zapewnia ochronę zarówno przed głupcem, jak i maniakiem. Putin nie może nacisnąć jednego guzika, by rozpocząć apokalipsę. Tam jest wielokrotne potwierdzenie - ministra obrony, szefa Sztabu Generalnego, dowódcy Strategicznych Wojsk Rakietowych, a potem dowodzenie schodzi do dywizjonów, w których znajdują się nośniki broni, a następnie do wykonawców."
Kochetkov powiedział, że ostatecznie potrzebnych jest pięć do sześciu etapów, z których każdy wymaga potwierdzenia i wprowadzenia specjalnych kodów. Według niego prawdopodobieństwo, że potwierdzenie nastąpi na wszystkich etapach jest minimalne. Jednocześnie taki rozkaz jest mało prawdopodobny na poziomie wykonawców, jeśli chodzi o atak na Ukrainę, ponieważ stacjonują tam wojska rosyjskie i jest to "uderzenie w swoich".
Ekspert podał jako przykład pewien eksperyment mający na celu symulację ataku na ZSRR w czasie zimnej wojny. Wtedy, powiedział, dwóch oficerów musiało jednocześnie nacisnąć przycisk w szybach startowych po otrzymaniu polecenia. Udało się to tylko 25 procentom funkcjonariuszy. Z iloma uczestnikami przeprowadzono eksperyment, biegły nie sprecyzował. Dodał jednak, że teraz prawdopodobieństwo wykonania tego polecenia jest jeszcze mniejsze, gdyż jest mało prawdopodobne, by jakikolwiek oficer "widział sens rozpoczynania wojny nuklearnej od uderzenia w swój własny naród".
Z drugiej strony, jeśli ustalone zostanie wystrzelenie nośników jądrowych przez hipotetyczny kraj wrogi Rosji, wszystkie etapy muszą zostać opanowane w ciągu pół godziny. Jeśli nie ma takiego zagrożenia i mówimy o uderzeniu prewencyjnym, to ten czas można wydłużyć - wyjaśnia ekspert. Kochetkow przypomniał, że USA już wcześniej informowały Kreml o swoim prawie do reagowania na ruch zbrojeń, w tym prewencyjnego niszczenia transportowanych głowic przez pociski Cruise i broń precyzyjnie naprowadzaną. Inne informacje również zostały przekazane na Kreml.
11
@Janas11224 Inną opcją jest użycie środków konwencjonalnych, aby całkowicie zniszczyć w ciągu kilku dni wszystkie siły okupacyjne na terytorium Ukrainy, w tym Krym. Ta informacja została dostarczona i Kreml jest tego świadomy.
Jeśli Stany Zjednoczone nie zostaną poinformowane przez specjalną nuklearną linię telefoniczną o tym, że broń jądrowa jest usuwana z magazynu lub transportowana do zakładu produkcyjnego, będzie to już postrzegane jako potencjalne zagrożenie atakiem nuklearnym na Stany Zjednoczone lub ich sojuszników - kontynuuje Kochetkov. Wykrywają to satelity i lotnicze samoloty zwiadowcze, bo głowica jądrowa "przynajmniej trochę, ale promieniuje".
"Teraz poderwano trzy takie samoloty, które latają na terytorium bliskim Ukrainie. [Wszystkie manipulacje Rosjan] stają się znane za pomocą wywiadu opartego na agentach, z którym USA i Wielka Brytania dobrze sobie radzą. O ataku na Ukrainę wiedzieli z wyprzedzeniem i w ten sam sposób informacja o jakiejkolwiek akcji z użyciem broni jądrowej natychmiast stanie się znana w USA i Wielkiej Brytanii. Nie da się ukryć transportu głowicy jądrowej."
Według Kochetkowa, Rosja informuje swoich sojuszników i Stany Zjednoczone o każdym ruchu amunicji. Między Białym Domem a Kremlem istnieje bezpośrednia linia, a kontakt następuje co dwa dni. Jednocześnie kraje te nie rozważają użycia strategicznej broni jądrowej, wyjaśnił specjalista. Uderzenie w Ukrainę bronią "od megatony" jest technologicznie trudne, bo ucierpieliby wszyscy. W takim przypadku należałoby zmienić sformułowaną misję dla okrętu podwodnego na oceanie, bo takie "absurdalne sformułowania misji" nie były w ZSRR brane pod uwagę. Rakiety taktyczne, o których rozmawiają poszczególne kraje, nie będą mogły przenosić potężnej broni strategicznej. W przypadku ich użycia, konsekwencje dotknęłyby wszystkie kraje w regionie Morza Czarnego, w tym państwa NATO. Użycie przez Rosję pocisków taktycznych byłoby postrzegane przez USA jako atak na kraje NATO z uruchomieniem i odpowiedzią z artykułu piątego.
"Wielu spekuluje, że próba przekazania polecenia startu Putinowi będzie jedną z ostatnich decyzji w jego życiu. To jest właśnie ten rodzaj rzeczy, który może coś takiego popchnąć na Kremlu. Jest stary i niezbyt zdrowy, a reszta chce się dobrze odżywiać, słodko spać i korzystać z tego, co "zarobili" w ciągu swojego życia. W kremlowskiej ścisłej kadrze niewielu jest takich, którzy chcą zamienić się w nuklearny popiół. Nawet nie chcą się zmobilizować na wojnę i swoje dzieci, a co tu dużo mówić? Ale gdy kraj zostaje zaatakowany przez mocarstwo atomowe, któremu przewodzi maniak, to zagrożenie nuklearne jest większe niż zero. Trzeba mieć tego świadomość - podsumował Kochetkov.
Ekspert wojskowy Siergiej Grabski powiedział portalowi The Insider, że słowa prezydenta Rosji Władimira Putina o możliwości użycia przez Rosję broni jądrowej to nic innego jak blef. Istnieje poważny system monitorowania i kontroli wszystkich obiektów jądrowych - powiedział Grabski. Jako przykład ekspert podał sytuację w elektrowni w Zaporożu, gdy misja MAEA przybyła do zakładu, gdy tylko trzy czujniki kontroli promieniowania w pobliżu elektrowni przestały reagować na żądania i sygnały. Sprecyzował, że w przypadku "niecharakterystycznych ruchów" w obiektach nuklearnych reakcja globalnej społeczności również będzie natychmiastowa. Obiekt mógłby zostać namierzony - a użycie broni jądrowej byłoby niemożliwe - zapewniał Grabski