Sport: Ilaix Moriba godnie zastąpił Frenkiego de Jonga w meczu z Celtą Vigo

Łukasz Lewtak

17 maja 2021, 11:00

Sport

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Kataloński Sport poświęca jeden ze swoich artykułów po meczu z Celtą Vigo Ilaixowi Moribie, który w niedzielnym spotkaniu na Camp Nou po raz kolejny pokazał swoje świetnie przygotowanie fizyczne, przejął obowiązki nieobecnego z powodu nadmiaru żółtych kartek Frenkiego de Jonga i godnie zastąpił Holendra.

18-letni Hiszpan rozpoczął mecz z Celtą Vigo w wyjściowej jedenastce i szybko można było dostrzec, że na boisku ma za zadanie przejąć obowiązki Frenkiego de Jonga. Ilaix Moriba był ustawiony na prawej stronie linii pomocy i był najbardziej aktywny w pressingu i odbiorze piłki w strefie, w której swoje akcje przeprowadzali najbardziej kreatywni zawodnicy drużyny z Galicji - Nolito, Denis Suárez, a nawet Iago Aspas.

W pierwszej fazie spotkania Ilaix Moriba nie chciał komplikować sobie życia. Stawiał na grę na jeden kontakt i szybko operował piłką. Często pokazywał się kolegom do podań, chciał brać udział w grze kombinacyjnej. Był bardzo zdyscyplinowany taktycznie. Dominował nad rywalami w grze fizycznej dzięki swoim znakomitym warunkom i przygotowaniu. Dotyczyło to pojedynków bark w bark, powietrznych i biegowych.

W wieku 18 lat Ilaix Moriba ma już na koncie 13 meczów ligowych w barwach FC Barcelony. W niedzielę po raz trzeci w Primera División wybiegł na boisko w podstawowym składzie. Wcześniej otrzymał taką szansę od Ronalda Koemana w starciach przeciwko Deportivo Alavés (5:1) i Granadzie (1:2).

We wszystkich poprzednich występach Ilaix Moriba pokazał wyjątkową jak na swój wiek odwagę. Była ona widoczna także w niedzielnym starciu z Celtą Vigo. 18-letni pomocnik był w nim bezkompromisowy i aktywny zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Po przerwie próbował również swoich sił w strzałach z dystansu.

Ronald Koeman był bardzo zadowolony z postawy Ilaixa Moriby w spotkaniu z Celtą Vigo. 18-latek przebywał na placu gry do 85. minuty, kiedy to został zmieniony przez Miralema Pjanicia.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chlopak ma 18lat a tu kolesie ponizej juz mu skrzydla podcinaja jak mu kijowo idzie. Brawo.

Jedyne pozytywne aspekty tego sezonu to Pedri, Ilaix, postawa De Jonga i to ze Messi poki co ciągnął ten wóz drewna.

Komedia ,De Jongowi to on może buty nosić .

Zdecydowanie, mam alergie na jego grę... moim zdaniem gra na alibi
konto usunięte

Jak na razie to jest cienki, do FDJ to aż wstyd go porównywać

noo normalnie dać mu 30 mln pensji i kontrakt na 10 lat - nie ma to jak pisać że ktoś zdał egzamin po porażce z ....celtą kiedy Barca jeszcze walczy o mistrzostwo

Zgodził bym się z pozytywną oceną jego gry we wczorajszym meczu ale tylko wtedy jeśli punktem wyjściowym byłby wczorajszy poziom ter Stegena i odpały psychiczne nieźle grającego Lengleta.
W każdym innym przypadku występ Moriby można opisać jako: przeciętny, dyskretny, niewiele wnoszący, bez błysku, bez ryzyka, odbył się.

Do wszystkich nie zgadzających się - to jest SPORT XD Podobnie jak Mundo Deportivo będzie pompować balonik i kreować zawodnika na nie wiadomo jak dobrze grającego. Potem jeden/dwa gorsze mecze i cisza XD W Hiszpanii media sportowe mają z tym problem od lat i chyba nikt nie bardzo chce cokolwiek zmienić, więc jeszcze nie raz dojdzie do takich pochwał w sportowej (choć mało wartościowej) prasie.

Ta, mhmm... ta...wczoraj to wszyscy koncert grali, tylko przegrali.

Nie zgadzam sie kompletnie, zagrał bardzo przeciętnie, zero w ataku, zero w obronie. Po prostu BYŁ na boisku

1 przechwyt przez 85 min dla srodkowego pomocnika to dobry wynik?

Szczerze to nie do końca się zgodzę. Trzy jego ostatnie spotkania mocno przeciętne albo słabe.

Nie do końca się z tym zgodzę. Wiem, że chłopak ma dopiero 18 lat i nie ma co od niego za wiele wymagać, ale z drugiej strony pisanie, że godnie zastąpił de Jonga i wywiązał się z powierzonego mu zadania jest delikatnym przegięciem. W moim odczuciu Ilaix zagrał dyskretne spotkanie, po prostu bez fajerwerków. Ciężko go za coś krytykować, ale i z drugiej strony nie ma za co chwalić.