Ronald Koeman: Mogę i chcę zostać, jeśli będę miał całkowite zaufanie władz klubu

Dariusz Maruszczak

15 maja 2021, 15:50

Barca TV+

67 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman podczas konferencji prasowej przed meczem z Celtą odpowiadał głównie na pytania dotyczące jego przyszłości. Holender chce kontynuować pracę w Barcelonie, jeśli będzie cieszył się całkowitym zaufaniem władz klubu, liczy na wzmocnienia i uważa, że jest źle traktowany w mediach w ostatnich dniach.

[Marc Brau, Barça TV] Po ostatnim remisie z Levante szanse na tytuł zostały zredukowane. W jakim stopniu macie jeszcze nadzieje przed ostatnimi dwoma meczami? Jak ta sytuacja wpływa na zespół?
Uważam, że ważne jest, aby wierzyć i iść do przodu. Starać się wygrać wszystkie mecze, jakie nam pozostały, i czekać. Oczywiście wiemy, że przez ostatnie wyniki nasze szanse na zwycięstwo [w LaLidze] są malutkie, ale jeśli jeszcze jakieś zostały, musimy iść po zwycięstwo.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] W czwartek spotkałeś się z prezydentem. Co możesz nam powiedzieć na ten temat? Czy jesteś spokojniejszy po tej rozmowie w kontekście kontynuowania pracy?
Nie mogę powiedzieć zbyt wiele na ten temat. Rozmawialiśmy o Barcelonie, drużynie, sezonie, ostatnich wynikach. Umówiliśmy się na rozmowę po zakończeniu sezonu.

[Marta Ramon, RAC1] Czy uważasz, że ocenianie twojej pracy przez pryzmat końcówki sezonu, zwłaszcza w LaLidze, byłoby sprawiedliwe?
Moim zdaniem zawsze ważne jest to, żeby przeanalizować cały sezon. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jaka była sytuacja, kiedy przybyliśmy, jak wyglądał zespół, co zrobiliśmy w trakcie rozgrywek. Zdawać sobie sprawę z trudności, jakie mieliśmy. Oczywiście jesteśmy rozczarowani ze względu na parę momentów, w których mogliśmy zostać liderami LaLigi, a tego nie zrobiliśmy. Dla każdego trenera ważne jest to, żeby mieć całkowite zaufanie ze strony klubu, myślę, że to najważniejsze dla szkoleniowca. Mogę i chcę zostać, jeśli tak będzie.

[Joan Tejedor, SER Catalunya] Czujesz, że cieszysz się maksymalnym zaufaniem ze strony klubu?
Jak mówiłem wcześniej, będziemy o tym rozmawiać po zakończeniu sezonu. Wtedy będzie odpowiedni moment, przede wszystkim ze strony klubu, ponieważ ja chcę zostać, jestem zadowolony i widzę duże pole do poprawy pewnych rzeczy. Uważam, że to droga, która nie kończy się w tym sezonie. Poprawiliśmy wiele rzeczy, dane są imponujące. To jednak nie jest odpowiedni moment, żeby o tym rozmawiać, chciałbym o tym pomówić po zakończeniu sezonu i przeanalizować rozgrywki. Moim zdaniem wiele aspektów jest pozytywnych. Krytykowanie i mówienie, że wszystko jest idealne, a dwa tygodnie później, że wszystko jest okropne, nie jest sprawiedliwe.

[Víctor Navarro, COPE] Jeśli nie zostaniesz w Barcelonie, będziesz rozczarowany klubem?
Nigdy nie będę zastanawiać się nad tym, co może się wydarzyć. Jak powiedziałem, będziemy rozmawiać po zakończeniu sezonu, wtedy mogę odpowiedzieć na to pytanie.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Barcelona odrobiła duże straty, mogliście być liderem po meczach z Granadą i Atlético, a z Levante straciliście punkty. Uważasz, że Barça sama się wyrzuciła z wyścigu?
Analizując cały sezon, nie było tak, ponieważ mieliśmy 12-13 punktów straty, ale dzięki naszej remontadzie, która kosztowała nas wiele wysiłku, odrobiliśmy straty. Atlético i Real też traciły punkty. To jednak prawda, że straciliśmy wielką szansę, przede wszystkim w meczu z Granadą, ponieważ po spotkaniu z Levante Atlético i tak ze swoim wynikiem uzyskanym dzień później utrzymałoby się na pierwszym miejscu. Mowa o jednym spotkaniu.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Czujesz się wspierany przez szatnię?
Czuję się bardzo wspierany przez szatnię. To zawsze jest skomplikowane, ponieważ są podstawowi piłkarze, jak i gracze, którym nie daliśmy wielu meczów. Uważam, że w tym temacie jestem trenerem, który zawsze stara się stawiać sprawę jasno, jeśli jest jakiś problem ze strony zawodnika, rozmawiamy o tym. Trzeba podejmować decyzje, z których nie wszyscy są zadowoleni. Jestem trenerem, który zawsze myśli o klubie. Pozwoliłem zagrać Oscarowi Minguezie w Barcelonie B, mimo naszej sytuacji. Trzeba podziękować piłkarzowi, który chciał pomóc rezerwom, żeby mogły wygrać i awansować. Trzeba to podkreślić.

[Sergi Capdevila, Sport] Czy po ostatnich trzech wpadkach czujesz się trochę rozczarowany drużyną, która dała Granadzie i Levante odrobić straty? Jakie jest przesłanie dla kibiców, którzy mieli nadzieje na dublet?
Nie jestem rozczarowany moimi piłkarzami. Byłem z nimi codziennie, również dla nich jest to bardzo skomplikowany sezon. Jest pięciu czy sześciu zawodników w tej drużynie, którzy opuścili niemal 35-40 meczów we wszystkich rozgrywkach. Byliśmy w stanie sprowadzić tylko jednego zawodnika. Zawsze starali się dawać z siebie wszystko. Można dyskutować o zmianach w trakcie meczu, nie ma problemu. To wszystko. Musimy przygotować się do ostatnich pojedynków. Moim zdaniem kibice widzieli, że drużyna miała w tym sezonie fantastyczne spotkania. Zespół pokazał, że ma duży głód zwycięstw. Trzeba przyznać, że w paru kluczowych momentach nie potrafiliśmy wygrać, jak w drugiej połowie spotkania z Levante, gdy nie byliśmy na odpowiednim poziomie. To jednak wszystko, ta ekipa ma przed sobą przyszłość. Jeśli będziemy mogli przeprowadzić transfery, których naszym zdaniem nam brakuje, żeby zrobić następny krok, uważam, że kibice mogą być bardzo podekscytowani tym zespołem w kontekście przyszłości.

[Sergi Sole, Mundo Deportivo] Jakie pozycje trzeba wzmocnić przed następnym sezonem?
Nie uważam, żeby to był dobry moment, chciałbym o tym porozmawiać po zakończeniu sezonu. Zostały nam dwa mecze i nie musimy rozmawiać o tematach związanych z następnymi rozgrywkami, pracujemy w obecnych. Trzeba szanować naszych piłkarzy i starać się wygrać wraz z nimi pozostałe spotkania.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Pomocnicy strzelili w tym sezonie jedenaście goli. Chciałbyś, żeby zdobywali więcej bramek?
Tak, nie może to zależeć tylko od Messiego, strzelać musi więcej zawodników. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jesteśmy drugą drużyną w Europie, jeżeli chodzi o liczbę bramek w tym sezonie, wyprzedza nas tylko Bayern. Jesteśmy bardzo ofensywną drużyną pod względem posiadania piłki i tworzonych sytuacji, tak jak City. Mimo ustawienia nasza mentalność zawsze polega na atakowaniu i posiadaniu piłki. Moim zdaniem to ważne w byciu Barceloną. Procenty trzeba poprawić, także w przypadku pomocników, aby w trakcie ataków być skuteczniejszym, dotyczy to również napastników. Trzeba pamiętać, że brakowało nam atakującego, Ansu Fati stracił niemal cały sezon.

[David Figueira, TVE] Jako człowiek zasłużony dla klubu, który zdobył pierwszy Puchar Europy z Barceloną, jakie masz przesłanie dla ekipy żeńskiej, która może wygrać pierwszą Ligę Mistrzyń?
Bardzo się rozwinęły, oglądałem kilka ich meczów, uważam, że są w bardzo dobrej formie. Dowodem na to jest szansa na wygranie Ligi Mistrzyń. To bardzo ważne dla nich i dla klubu. Moja rada polega na tym, żeby mimo znaczenia meczu pamiętały, że dotarły tam dzięki swoim zasługom. One wiedzą lepiej niż ja o swojej grze, umiejętnościach, ambicji. Mam nadzieję, że oprócz cieszenia się możliwością gry w finale zdołają zwyciężyć.

[Jordi Blanco, ESPN] Swoimi odpowiedziami sprawiasz wrażenie, że nie jesteś pewny pozostania w klubie. Jesteśmy dumny z dziedzictwa, jakie mógłbyś po sobie pozostawić?
Nie będę odpowiadał na tego typu pytania, ponieważ będziemy rozmawiać po sezonie, to wszystko. Ostatnie słowo zawsze należy do prezydenta klubu. Poczekajmy. Ja pod tym względem jestem bardzo spokojny.

[Jamie Easton, beIN Sports] Czujesz się niezrozumiany, źle traktowany?
Tak, trochę tak, w ostatnich dwóch tygodniach. Jak mówiłem, jeśli analizujesz sezon, musisz przeanalizować zmiany w drużynie, młodych graczy, zwycięstwo w pucharze. W grudniu mieliśmy 12-13 punktów straty w lidze, a wciąż walczymy, choć szanse są małe. Trzeba przeanalizować również takie rzeczy. Gdy słucham mediów w ostatnich dniach, wygląda to tak, jakbyśmy wykonali bardzo złą pracę, a ja się z tym nie zgadzam.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Było 12-13 pkt, jest 7. Żadna rewelacja. Przede wszystkim trzeba rozliczyć Koemana z tego dlaczego Atletico odjechało nam na tyle punktów, po drugie nawet jakbyśmy ich przegonili o 10 by znowu na koniec tracić 7 to i tak żadna to zasługa z tego chwilowego przegonienia..
Jedyny pozytyw tego sezonu to lepsze przygotowanie fizyczne, a to poprawiło się nie dzięki Koemanowi, a przez to, że został zatrudniony Albert Roca i on z pewnością zasłużył by pozostać na swoim stanowisku, w przeciwieństwie do Koemana.
W poprzednim sezonie zdobyliśmy 82 pkt, a mimo tego zostało zwolnionych 2 trenerów, teraz maksymalnie możemy mieć 79.. Nie ma się nawet nad czym zastanawiać, pożegnać Koemana w cywilizowany sposób, jak na legendę klubu przystało, zanim ostatecznie się skompromituje i swoją legendę w pewnym stopniu rozmieni na drobne.
Zresztą odnośnie powyższego, przeczytałem gdzieś ostatnio bardzo mądre zdanie w pełni oddające jego trenerską klasę, a dokładniej rzecz ujmując jej brak: "gdyby nie to, że w czasie swojej kariery piłkarskiej stał się w Barcelonie legendą to miałby mniej więcej takie same szanse na zostanie jej trenerem jak choćby Franciszek Smuda".

#Koeman OUT

Gość już dał swoje pierwsze cegiełki do zespołu na przestrzeni całego sezonu, jego odejście znów je rozkruszy. Myślę że i przyszły sezon nie będzie idealny, ale napewno będzie lepszy niżeli ten. Jeśli sytuacja z Messim będzie klarowna i chłop zostanie, jeśli uda się pozbyć "niechcianych" i niepotrzebnych grajków za cenę wzmocnień to będzie tylko lepiej.

Jest nadzieja że ruchy transferowe będą lepsze niż to co oglądaliśmy w ostatnich latach bo już Bartek się tym nie będzie zajmował.

Powtórzę to co mówiłem jak został trenerem, idealny chłop na tak burzliwe czasy.

Proszę pamiętać , ze dobry trener nie jest zły ;) powinien zostać.

Z naszym stanem konta i pilkarzami jakich mamy, najlepszym trenerem na przyszly sezon jest Ronald Koeman. Xavi jeszcze ma czas.

Bez Koemana ten zespół nie ma sensu!

Myślicie ze Messi odejdzie?

W sumie nie mam zdania czy powinien zostać czy nie ale niech nie będzie zdziwiony że ludzie są niezadowoleni ze w kluczowych momentach drużyna po prostu nie dała rady .

Dawno, dawno temu, za siedmioma rzekami, za siedmioma górami grała drużyna "Galacticos", naszpikowana gwiazdami. Mieli prezesa i ogromne pieniądze, które spełniały zachcianki i żądze. Mieli Zidana, Judasza i Ronaldo grubego co w sezonie strzelił gola niejednego. Becksa, Roberto Carlosa i Casillasa Ikera, który wybronił im mecze do "zera". Oj co to była za drużyna wspaniała co to te puchary zdobywała. Grali kosmicznie, jak nikt tak grali tylko wiecie co? W dupę też dostawali. Perez, ich prezes był bardzo nerwowy więc zmieniał trenerów jak rok swoje pory. Tajemnica to nie będzie, bo świat też był w szoku, że ten zespół miał czterech trenerów przez półtora roku!
Morał z tego taki, że kasa olbrzymia nie da Ci pewności, że w piłkarskim świecie osiągniesz tylko same wspaniałości. Bo choć masz głośne nazwiska to i trener nie pomoże jeśli nie posłuchają go one w pokorze.
Dziś Koeman zły bo Barca bez sukcesu dużego za to z największymi wypłatami na koncie każdego!
Bawią się, śmieją, domy kupują,tańczą , grillują, posty wypisują. Zapomnieli tylko o jednym szczególe, że na to patrzą ich wierni Cule. Ja widzę, że gra Nasza to istna padaka bo zamiast się trenera słuchać to w głowie jest sraka. Pressingu jest zero, brak jaj i zaangażowania bo stan konta się zgadza z graniem i bez grania.
Panie Laporta błędy Pereza i Galakticos jego nauczyły mnie przez lata tego, że nie ma co pensji płacić olbrzymich bo kasa Go wielkim piłkarzem nie CZYNI!
Nie trener dla piłkarzy, a piłkarze za Nim murem tak zapełnimy Naszą pucharami w sercu pustki dziurę. Nie nazwiska grają a człowiek za piłką biega lecz trenera się słuchać powinien tyle ile trzeba. Niech nie będzie już "krów świętych" i Kolesi Messiego lecz zgrany kolektyw Naszego Rudego.
Bo tylko wtedy będą puchary jeśli na boisku nie zagra sam Leo lecz kolektyw cały!
Miłego wieczoru kochani Fani

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie zwolnienia go po sezonie, bo byłoby to pozbawione sensu i logiki. Jeżeli faktycznie przeanalizują porządnie ten sezon to w pełni się obroni.

Widzę, że każdy tu by wywalił Koemana z klubu po przepracowaniu połowy sezonu.
Koeman dla przypomnienia, wyciągnął nas z szamba w którym zatonęliśmy, nie przepracował z drużyną okresu przygotowawczego, dostał drużynę, która tonęła i nas postawił na nogi. Dajcie mu przepracować cały sezon, niech Barcelona zrobi wzmocnienia i dopiero w tedy oceniajmy.

Wy sami szkodzicie Barcelonie, zmiana co chwilę trenera nie wpływa dobrze na klub i drużynę. Koeman ma moje pełne zaufanie, bez 9tki i bez lewego skrzydłowego i tak sporo ugraliśmy i szacunek mu się należy.

Tu potrzeba trenera z jajem.
Takiego ktory powie KAZDEMU zawodnikowi " albo zap......sz albo wyp.....sz." A nie ze w trzech ostatinch meczach decydujacych o mistrzostwie swiete krowy dreptaja po boisku.
Kiedy ostatnio ci panowie schodzili z boiska po meczu spoceni, kiedy ostatni raz bylo tam widac zapal, sportowa zlosc, tu bardziej piknik w kazdym meczu.

rudzielec bidulek

Może to nie jest rewelacyjny sezon Barcy pod wodzą Koemana, jednak uważam, że to co zrobił, jak odbudował kadrę przez większą część sezonu i to, że postawił na młodych, przyszłościowych graczy jest godne dania mu szansy na przyszły rok. Zdobycie Pucharu Króla to może nie piłkarski Olimp, ale kto by się spodziewał jakiegokolwiek trofeum po tym w jakich nastrojach był klub po blamażu z Bayernem. Jestem wdzięczny Koemanowi za to, że odzyskał tę radość wśród piłkarzy (a zwłaszcza widać to u Messiego) - a to niełatwe zadanie! Sprawia, że oglądanie Barcy w tv dostarcza mi wiele emocji i wiary w zespół . Myślę, że w przyszłym roku jest większa szansa ugrać coś więcej, przy obecnych brakach kadrowych, które zapewne będą załatane (Depay, Eric Garcia, czy nawet Aguero).

Jeszcze będziemy Koemanowi dziękować w przyszłym sezonie i błagać, by został. O ile zarząd daje mu odpowiednich zawodników, jakich trzeba.

Stękający Holender

To mi się podoba - Koeman nie pierniczy się w tańcu - niech zostanie na nowy sezon że wzmocnieniami jakie chce i zobaczymy. Dzisiaj wiemy że zawodników jakich chciał bardzo by się przydali, a tylko Bayern w Europie miał lepszy atak pomimo nauki gry bez Suáreza i kontuzjowanego Fatiego.