Okiem kibica: 10 wspomnień, które sprawią, że zatęsknisz za Carlesem Puyolem

Bartłomiej „NeroTFP” Dusza

14 maja 2021, 18:00

88 komentarzy

Fot. Getty Images

W barwach Barcelony wystąpił w 593 spotkaniach. Na murawie spędził ponad 50 tysięcy minut. Dla niektórych osób może to zabrzmieć dość groteskowo, ale wydaje się, że w każdej z nich dawał z siebie wszystko, a nawet więcej. I chociaż Puyol podczas pobytu w Barcelonie strzelił zaledwie 19 goli, to i tak za sprawą nieustępliwości, waleczności, boiskowej klasy i poszanowania zasad fair-play stał się jedną z największych legend Dumy Katalonii oraz najwspanialszym kapitanem, jakiego ten klub kiedykolwiek posiadał. Swoją elegancją Puyi zapewnił sobie szacunek nie tylko wśród kibiców Barcelony, ale również całego piłkarskiego świata.

Dlatego też dziś 10 wspomnień, które sprawią, że zatęsknisz za Carlesem Puyolem.

1. Ofiarność ponad wszystko

Poświęcenie i ofiarność to boiskowe cechy, które Puyol prawdopodobnie miał już we krwi. Świetnie obrazuje to mecz Ligi Mistrzów z 2002 roku pomiędzy Barceloną i Lokomotiwem Moskwa. W 66. minucie klarowną okazję do zdobycia bramki miał zawodnik Lokomotiwu – James Obiorah. Nigeryjski napastnik otrzymał piłkę, minął bramkarza Blaugrany Roberto Bonano i wbiegł w pole karne. Pozostało mu jedynie oddać strzał na prawie pustą bramkę. No właśnie, prawie, bo w szesnastce znalazł się jeszcze Puyol, który zatrzymał strzał klatką piersiową. Dzięki tak heroicznej interwencji Barcelona zachowała w tym meczu czyste konto, a finalnie samo spotkanie wygrała 1:0 po golu Franka de Boera.

2. Jeśli ktoś Cię uderzy w prawy policzek, nadstaw mu drugi

W sezonie 2004/2005 Barcelona rozgrywała ligowy mecz z Mallorcą. Duma Katalonii dość szybko wyszła na prowadzenie 2:0 i w pełni kontrolowała spotkanie. Wtedy dały o sobie znać „gorące głowy” piłkarzy z Palmy. W czasie boiskowego zamieszania Sergio Ballesteros uderzył w twarz Carlesa Puyola. I w tym przypadku zachowanie kapitana Barçy było wzorowe. Zawodnik całe zajście skwitował uśmiechem. Nie symulował, nie próbował się odgrażać czy też nie wdawać w żadne przepychanki. Mało tego! Gdy odwet za kolegę pragnął wziąć Ronaldinho, Puyol przywołał Brazylijczyka do porządku, skutecznie zagradzając mu drogę do rywala. Czyż może być piękniejszy przykład boiskowej klasy?

3. Ten jeden gol...

Carles Puyol podczas swojej kariery nie strzelił zbyt wielu goli. Jednak jeden z nich okazał się dla niego szczególnie ważny i cenny. Mowa o trafieniu podczas El Clásico w sezonie 2008/2009. Nie dość, że Tarzan zdobył bramkę przeciwko największemu rywalowi, to na dodatek uczynił to na Estadio Santiago Bernabéu. Tym samym walnie przyczynił się do wielkiego triumfu 6:2. Gdy Puyol umieścił piłkę w siatce, zdjął opaskę w barwach Katalonii i ucałował ją. Z pozoru niewinna cieszynka okazała się jednocześnie przejawem tego, jak mocno zawodnik ukochał klub, którego był kapitanem.

4. Powrót Ronaldinho na Camp Nou

Ronaldinho Gaucho był niekwestionowaną gwiazdą Dumy Katalonii i piłkarzem, dzięki któremu Barcelona ponownie stała się wielka. Po rozstaniu z Blaugraną, Brazylijczyk powrócił na Camp Nou 25 sierpnia 2010 roku. Tym razem przywdział koszulkę włoskiego Milanu, a spotkanie odbyło się w ramach Pucharu Gampera. Już przed rozpoczęciem meczu Carles Puyol udowodnił, że pomimo innych barw Ronaldinho nadal jest częścią barcelońskiej rodziny. Kapitan Barcelony bez chwili wahania zaprosił popularnego Ronniego do wspólnego zdjęcia drużyny. To, co najpiękniejsze, zdarzyło się jednak na sam koniec. Chociaż to Barcelona okazała się lepsza w potyczce i to ona zdobyła Puchar Gampera, trofeum wylądowało w rękach Ronaldinho. Puyol postanowił bowiem przekazać puchar swojemu przyjacielowi. Nie da się ukryć, że ten wspaniały gest sprawił Brazylijczykowi ogromną radość, gdyż na jego twarzy pojawił się szczery i wzruszający uśmiech.

5. Kochający i surowy ojciec

Szczególnie dla młodych zawodników, Carles Puyol był nie tylko kapitanem i kolegą z zespołu, ale też swego rodzaju boiskowym ojcem. To właśnie nad piłkarzami wchodzącymi do drużyny sprawował szczególną opiekę, wyznaczając kierunki, którymi powinni podążać. Niejednokrotnie przekonał się o tym Thiago, którego czasami Tarzan ewidentnie chciał podnieść na duchu, by innym razem solidnie zrugać i przywołać do porządku.

6. Duchowy lider zespołu

Carles Puyol nie był obrońcą pozbawionym wad. Wszelkie swoje braki starał się jednak nadrabiać ogromnym  zaangażowaniem i wolą walki. Co niezwykle istotne, jego obecność na boisku automatycznie podnosiła jakość pozostałych zawodników. Puyi nigdy nie odpuszczał i ganił swoich kolegów nawet w sytuacji zdecydowanego prowadzenia. Ekspresja kapitana uwydatniała się praktycznie na każdym kroku. Szczególnie w pamięci utkwiła mi jego reakcja po bramce, którą Barcelona straciła w 22. sekundzie meczu z Realem Madryt. Do końca spotkania Blaugrana pozostała już skoncentrowana i wygrała 3:1. Cóż, nieprzypadkowe są tutaj słowa Míchela Platiniego. Były francuski piłkarz stwierdził, że z Puyolem w składzie Barcelona nie przegrałaby 0:4 z Liverpoolem.

7. Szacunek do przeciwnika przede wszystkim

Sezon 2011/2012 nie był zbyt udany dla Barcelony. Duma Katalonii musiała uznać wyższość Realu Madryt, który wreszcie przerwał ligową dominację Blaugrany i zdobył upragniony mistrzowski tytuł. Pomimo tego, w owym sezonie drużyna pod wodzą Pepa Guardioli zaliczyła kilka spektakularnych występów. Jednym z nich była wyjazdowa potyczka z Rayo Vallecano, którą Barcelona wygrała 7:0. Po bramce na 5:0 Thiago i Dani Alves zaczęli w taneczny sposób celebrować strzelonego gola. Fiestę przerwał Puyol, który natychmiast przywołał towarzystwo do porządku i wyraźnie dał do zrozumienia, że szacunek do przeciwnika trzeba zachowywać w każdym momencie.

8. Oddanie opaski kapitana i Puchar Europy

Carles wielokrotnie udowadniał, że jest nie tylko świetnym defensorem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Swoich kolegów z zespołu traktował jak własną rodzinę. Kataloński obrońca potwierdził to 28 maja 2011 roku. Dobitnie przekonał się o tym Éric Abidal. Duma Katalonii pokonała tego dnia Manchester United 3:1  i wygrała kolejną edycję Ligi Mistrzów. Na chwilę przed ceremonią wręczenia pucharu Puyol przekazał opaskę kapitańską Abidalowi i w efekcie to francuski obrońca wzniósł to europejskie trofeum. Kapitan Barcelony pragnął oddać hołd swojemu koledze, u którego trzy miesiące wcześniej zdiagnozowano raka wątroby.

9. Zapalniczka i Gerard Piqué

30 stycznia 2013 roku FC Barcelona mierzyła się z Realem Madryt w pierwszym spotkaniu w ramach 1/2 finału Copa del Rey. Mecz odbywał się na Santiago Bernabéu. W pewnym momencie w polu karnym Barcelony pojawiła się zapalniczka. Przedmiot został rzucony z trybun i trafił w Gerarda Piqué. Obrońca Blaugrany natychmiast złapał niechcianą rzecz i miał zamiar udać się ze skargą do arbitra. Zapędy przerwał mu Puyol, który wyrwał Gerardowi zapalniczkę z ręki, wyrzucił poza linię końcową boiska i nakazał skupić się na grze.

10. Tito Vilanova, Éric Abidal i... Alex Song

Niespełna dwa lata od wręczenia opaski Abidalowi Carles Puyol miał okazję (niestety) po raz kolejny pokazać, jak wielkim jest zawodnikiem. 19 maja 2013 roku Barcelona otrzymała trofeum za mistrzostwo Hiszpanii. Puchar, który początkowo znalazł się w rękach Tarzana, chwilę później został przez niego przekazany Éricowi Abidalowi i Tito Vilanovie. Kapitan Dumy Katalonii chciał w ten sposób uczcić powrót francuskiego obrońcy i szkoleniowca Blaugrany, którzy jakiś czas temu przeżyli nawrót choroby nowotworowej. W tym wszystkim komicznie wyglądał Alex Song. Kameruński piłkarz początkowo myślał, że to właśnie jego Puyol chce wywołać na środek. No cóż, przy okazji był to chyba najwspanialszy moment w karierze Songa.

I jak? Zatęskniliście za Puyolem?

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Łezka zakręciła mi się w oku. Brakuje w dzisiejszej piłce takich jak on

Moj ulubiony gracz odkad kibicuje Barcelonie.

Jako fan Realu nie mam do niego nic oprócz głębokiego szacunku

Puyol Iniesta Xavi Ronaldinho Alves. Ahh. Jaki ja byłem młody. Jakie to dobre czasy były.

jeden myśle z 5 najlepszych kapitanów w historii FUTBOLU bo barcelony to napewno

Ten facet chyba nie ma hesterów. Reprezentował ostatnie pokolenie piłkarzy ,,twardzieli"(razem z Vidić, Terry, Ferdinand) teraz to same pizdy

Podczas każdego meczu tęsknie! Może nauczyłby te łamagi co to walka i defensywa! To był wyjadacz z motywacja, jakiej nie ma cały nasz obecny zespół w sumie...

Najbardziej żal, że nie pożegnano go we właściwy sposób...

Ikona futbolu szkoda ze zaczął być kontuzjowany podskokiem kariery tak byśmy go jeszcze więcej oglądali gościu nie do zastąpienia jeden z moich ulubionych piłkarzy całego siebie oddawał przez cała karierę Vamos Tarzan

Drugi taki się już nigdy nie urodzi, jeden jedyny i wyjątkowy...
Szkoda że nie można cofnąć czasu by móc go znowu oglądać.

To 10 ostatnich meczy

Dlatego ta generacja była tak wyjątkowa, mieliśmy dosłownie wszystko żeby wejść z futryną na każdy mecz, niespotykany ogrom talentu, świetne relacje między zawodnikami i kapitana, którego zazdrościła nam cała Europa.
Puyol to wzór, którego prawdopodobnie już nie powtórzymy, słowa Platiniego jak najbardziej trafne, Tarzan nigdy nie pozwoliłby na takie odpuszczenie meczu.

Wzór do naśladowania. Takich piłkarzy jak Tarzan ze świeczka szukać. Jeden z moich niewilu idoli. IKONA Barcelony. Super że wrzuciliście coś takiego, po tym poście odpaliłem YT i zgwałciłem przysik Play jak nasz Carles ładuje białym z bani. Ahhhhhh co to był za piłkarz, wróć Pan Piłkarz.

I to jest ktoś kogo niestety bardzo brakuje teraz. Lidera który ciągnie za uszy cała drużynę. Takiego zawodnika się nie da kupić. Tu po prostu jest synteza dobrego charakteru walczaka, umiejętności, miłości do klubu i autorytetu. A autorytetu nie da się kupić czy zdobyć za zasługi co pokazuje przykład Messiego. Ale to akurat nie Leosia wina że ktoś go wybrał na kapitana a nie wypada teraz mu opaski odbierać. Wg mnie kapitanem powinien być obecnie MATS

Nie potrzebuje tych wspomnień żeby tęsknić za Puyolem :).
Wystarczy, że zobaczę kolejny mecz Barcelony bez lidera na boisku.

Kurde, aż mi się trochę płakać chce... Puyol był sercem tej drużyny i jej wartości. Tej magicznej i romantycznej Barcelony. Może to kwestia wieku, ale w porównaniu z tamtą Barceloną, ta obecna wydaje mi się nieco wyblakła i bez duszy. Nie wywołuje już takich emocji, nie kieruje się do tego stopnia wartościami i nie przyciąga tak bardzo. Jestem wdzięczny, ze w dzieciństwie mogłem oglądać Barcelonę z Puyolem, Xavim, Iniestą, młodym Messim, młodym Pedro, młodym Pique, młodym Busquetsem, z Eto’o, Alvesem, Abidalem, z Yaya Toure, Keitą, Villą i szurniętym Valdesem w bramce. Na prawdę było to coś magicznego, każdy mecz to widowisko, dominowaliśmy, byliśmy najlepszą drużyna prawdopodobnie w historii futbolu, bądź co najmniej jedną z najlepszych. Cos wspaniałego. Życzę sobie i nam wszystkim żebyśmy kiedyś jeszcze mogli oglądać Barcelonę na szczycie, z piłkarzami oddanymi temu klubowi i zaangażowanymi tak jak Tarzan. VeB!

Człowiek LEGENDA, przecudowny Carles.

Łza aż się w oku zakręciła zobaczyć to po raz kolejny. Puyol nie tylko zawodnik, ale duch naszego Klubu!

Niestety ale chyba już nie doczekamy drugiego tak charyzmatycznego kapitana i obrońcy. A szkoda bo dziś potrzebujemy takiego lidera.

MOJ IDOL OD ZAWSZE

Mój zdecydowanie ulubiony zawodnik. Kiedy Puyol był naszym kapitanem chłopaki dawali z siebie 100%, a nawet więcej. Niesamowity kapitan i motywator. Tęsknie.

Niemal kopia artykułu jaki zdarzyło Ci się już wystukać https://www.fcbarca.com/60687-okiem-kibica-carles-puyol-profesjonalista-w-kazdym-calu.html
Na pewno można Ci pozazdrościć konsekwencji.
Niestety jak i poprzedni przepełniony zbędnym patosem, ckliwy, infantylny i naiwny.
Miałeś pokazać jaja, stal, charyzmę, nizłomność, człowieka jak skała. Tymczasem, pomijając youtubowe wstawki, biorąc za przekaz wyłącznie przekaz Twoich słów złożonych w zdania, wychodzi melodramat i człowiek bez ikry.

Mingueza będzie takim Puyolem :)

Fajne obrazki , super sobie powspominać :) kapitan przez wielkie K lub C :)

Takie materiały powinien Ronald puszczać przed meczami...

Wtedy "Mes que un Club" miało wartości
Tamte czasy już niestety nie wrócą

To jest Legenda. Prędzej trafi nam się drugi messi niż taki capitan. Obecna młodzież takie wartości jak szacunek miłość do barw stawia niżej niż Pieniądze.

Trzymał za ryj te wszystkie 'gwiazdeczki'. Nie ma kapitana, nie ma drużyny

Prawda jest taka, że wraz z odejściem Puyola nastąpiła kastracja naszego klubu. Nawet Xavi nie miał takich jaj i autorytetu jak Tarzan. Brakuje mi go najbardziej w tym składzie panienek

WIELKI MISTRZ !!!

Brakuje go żeby ogarnął te nasze panienki w obronie ,tacy zawodnicy są niezastąpieni ale coraz mniej już ich niestety...z nim faktycznie byśmy nie rozegrali frajersko z Romą i Liverpoolem

Nie ma kibica, który by za nim nie tęsknił!
Ja jednak chciałem podziękować Autorowi fantastycznego reportażu!
...jest jak Puyol - KLASA! :)

I to bardzo nie ma drugiego takiego!

Najlepszy kapitan ever ! Brakuje teraz kogoś takiego na boisku z nim w składzie napewno mentalnie byśmy dojeżdżali na każde spotkanie .

Wspaniały piłkarz, honorowy człowiek.
Tęsknię każdego dnia.
Miło, że piszecie takie artykuły. Dziękuję.

takiego juz nie bedzie

Świetny artykuł, więcej takich!!!!! Np. coś o Rivaldo ;)))
P.S. Ktos cos wie wiecej o dzialalnosci Puyola po zakonczeniu kariery?

Mówisz Barca i w obronie widzisz długowłosą bestię. Ale to już dawno nieaktualne:/

mentalnie nie było i nie będzie drugiego takiego u nas .. legenda i tyle.

Wspaniały gracz... To były czasy...

Pamiętam jak wyłączył Figo z gry po jego przejściu do realu

Ech.. I te jego wslizgi i wlozenie glowy, gdzie inni soe bali wsadzic noge...

Wystarczy przypomnieć sobie większość meczy z udziałem Lengleta

MES QUE UN CAPITAN!
Ogromny szacunek Kapitanie!

Jakikolwiek zawodnik może nie mieć umiejętności ale jak będzie grał z takim serduchem jak Puyol to każdy będzie takiego szanował.

Piękne, naprawdę przepiękne, po tym tekście odnoszę wrażenie, że Carles Puyol powinien być większą lub przynajmniej niemniejszą legendą niż Leo Messi, dziękuję, dobranoc.

Puyol to idealny kapitan. On nawet Messiego wciąga nosem. :) Co bym nie napisał, to i tak za mało, więc nawet nie będę się rozwodził. Takiego zawodnika jestem pewny, ze juz u nas nie bedzie.

Łezka się kręci i to nie jedna... :((( ależ brak Puyola... jego charyzmy, waleczności i wielkich cojones... Ależ i jaka wielka łezka zakręciła się przy podnoszeniu pucharu Ligi Mistrzów... :( Jak przez tyle lat mogliśmy nie wygrać LM,co za frajerstwo...

Wiem że nie każdy piłkarz musi być trenerem ale charakter i charyzma tego człowieka z pewnością pomogłaby na ławce trenerskiej

Cudowny powrót do przeszłości. Bardzo mi go brakuje. Puyol to uosobienie wszystkich dobrych i szlachetnych cech. Niesamowity człowiek, niesamowity wojownik. Gdzieś to wszystko zaczęło zanikać po jego odejściu. Później odszedł Xavi, na koniec Iniesta...

Ehh

Błagam, nie kopie się leżącego. Puyol dla mnie stanowi synonim idealnego kapitana i człowieka, który jest w stanie oddać "życie" na boisku za swój klub, za swoje przekonania. Oddałbym wiele za jego sobowtór grający w naszych barwach w obecnych czasach.

Jako duży chłopiec, dorosly kibic nie muszę czytać o tych wspomnieniach, gdyz na bazie własnych przeżyć związanych z oglądaniem "Tarzana" w akcji mam cały czas żywe wspomnienia z jego występów w swojej pamięci.A to sprawia, że brakuje mi takiego kapitana od czasu zawieszenia przez niego butow na kołku....

Szkoda że już nie jest naszym kapitanem
Z nim w składzie takich batów jak w ostatnich latach w lidze mistrzów napewno byśmy nie dostali

ja sie dziwie czemu Vidal czu Umtiti to nie wzięli sie za zespół oni nie wyglądają na miękie faje czemu nie motywowali zespołu?
Inna sprawa ze Puyol to wzór ale chociaz mogli wyzej wymienieni panowie w 50% próbować go zastąpić...
@Co sądzisz o tym @Coutinho007 @Lionel_Messi10 @Tomek54321

Kapitanie, po tym co teraz prezentują na boisku to samą swoją ambicją i charakterem byś ich zamiótł. Tęsknimy!!!!

Najbardziej pamiętam jak zadebiutował w Barcelonie za czasów van Gaala. Grał na prawej obronie. Stwierdziłem wtedy, że chłopak nie da rady, zwłaszcza że nie błyszczał na tej pozycji (coś jak teraz Mingueza). A tu tak się później rozwinął. Najbradziej szanowałem go za jego waleczność i charakter. Prawdziwy kapitan z wielkimi jajami!

Ile bym dał za takiego zawodnika teraz. Gdybyśmy mieli kogoś kto w chociaż 50% był taki jak Carles

Co tu dużo mówić? Legenda, której najbardziej brakuje mi w tym klubie...

Aż sie łeżka w oku zakręciła. Z nim nie było by tych blamaży w Rzymie,Liverpoolu Lizbonie czy Juve. Z resztą klip z Bernabeu mówi wszystko. W przerwie piłkarzy tacy jak Alba by dostali z plaskacza na otrzeźwienie i by chodzili jak w zegarku. A nie jak skończone pizdy co mieli w chwilach krytycznych flagę Japonii na gaciach. Wielu uważa że Leo i Pikej to teraz przywódcy. Być może tak jest ale ta dwójka razem nawet sie do Tarzana nie umywa

Za każdym razem gdy widzę scenę z Mallorca mam łzy w oczach. Co za klasa. Chciałbym być takim człowiekiem jak Puyol