Lluís Puig: Nie powinniśmy być pesymistami wobec sytuacji Ansu Fatiego

Maciej Łoś

4 maja 2021, 19:31

Que T'hi Jugues, Cadena COPE

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Lluis Puig był gościem na antenie Cadena COPE, gdzie wypowiedział się na temat sytuacji Ansu Fatiego. Lekarz uważa, że obecne problemy zdrowotne skrzydłowego nie wpłyną na jego dalszą karierę.

- Nie powinniśmy być pesymistami wobec sytuacji Ansu Fatiego. Nawet jeśli trzecia operacja będzie musiała usunąć część łąkotki, nie będzie to miało wpływu na dalsze życie piłkarza. Czasem jest usuwane 20 lub 30% powierzchni łąkotki, ale nie wiem, jak będzie w tym przypadku. Lekarze na pewno zrobią wszystko, by nie narazić zdrowia zawodnika. Kiedyś zachowywało się całą łąkotkę, co doprowadzało do choroby zwyrodnieniowej stawów.

- Bez wątpienia zawodnik jest dotknięty tą sytuacją, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Lekarze chcą go przekonać, że to jest odpowiedni sposób, by wrócić do zdrowia. Według mnie będzie gotowy, by przepracować dobrze presezon. Trzeba uważać i niczego nie przyśpieszać. Najgorsze u sportowców jest to, że chcą wrócić jak najszybciej. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za dwa lub trzy miesiące będzie gotowy.

- Jego łąkotka nie będzie kompletna, ale zachowa swoje właściwości. Jest bardzo młodym piłkarzem i ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Oczywiście, że będzie musiał dalej leczyć się zachowawczo, ale na dłuższą metę nic mu nie grozi.

- Początkowo uznano, biorąc pod uwagę różne czynniki, że łąkotkę można zszyć w miejscu, gdzie styka się ze strefą naczyniowo-nerwową. Później zdecydowaliśmy się na specjalną terapię, ale nie dawała ona pozytywnych rezultatów.

Innego zdania jest doktor Pedro Ripoll. Według niego nie można lekceważyć sytuacji, w której znalazł się Ansu Fati. Wypowiedział się na ten temat dla Que T'hi Jugues.

- To normalne, że jesteście zaniepokojeni. To nie jest dobra wiadomość dla Ansu ani dla jakiegokolwiek młodego człowieka z takimi problemami. W przypadku utraty łąkotki tkanka chrzęstna nie jest chroniona, a urazy mogą być nieodwracalne. Obowiązkiem lekarzy jest zszyć łąkotkę, próbować naprawić ją za wszelką cenę. Ale wszystko wskazuje na to, że leczenie nie przyniosło odpowiednich rezultatów.

- Jednym z rozwiązań mogłoby być usunięcie niewielkiej części łąkotki. To nie jest najlepsza wiadomość. Dobrze, że wcześniej spróbowano ją uratować. Dwa miesiące przerwy wydają się dla mnie dość optymistycznym scenariuszem. Lekarze muszą myśleć o najbardziej prawdopodobnym scenariuszu. Najprawdopodobniej wróci do gry, w tej kwestii trzeba być optymistą. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wiem ze chłopak jest pewnie smutny ale nie powinien się spieszyć. Niech podejmie najlepsza decyzje, jak wróci w październiku to tez tragedii nie będzie

No to nas specjalista uspokoił... "nie będzie to miało wpływu na dalsze życie piłkarza" i "Lekarze na pewno zrobią wszystko, by nie narazić zdrowia zawodnika". Sorry ale nic nie powiedział o ratowaniu kariery zawodnika bądź profesjonalnym uprawianiu sportu, tylko ogólnie o zdrowiu i życiu.
Ponoć jedynym profesjonalnym sportowcem który nadal został na topie po 3 operacjach łąkotki jest Derrick Rose z NBA - stracił prawie 2 lata ale udało się (https://www.przegladsportowy.pl/koszykowka/nba/nba-od-zmierzchu-do-switu/k6e9t7d) - miejmy nadzieję że Ansu będzie tym drugim.

Ty może najpierw w pierwszym składzie wyjdź, a nie komentujesz lebiego xDD

Puig to się wszędzie wepcha

Kim jest dr Puig, kim jest dr Ripoll? Oni zajmują się Fatim, widzieli jego kolano, czy stawiają „diagnozy” i wyciągają „wnioski” z doniesień pismaków?

A u Puiga bez zmian, znowu się przed te kamery pcha ...