Ronald Koeman: Trzeba żyć ze zmęczeniem i dolegliwościami, to nie pora na rotacje

Julia Cicha

28 kwietnia 2021, 14:28

72 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Koeman odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed zaległym meczem z Granadą. Trener przyznał, że objęcie fotela lidera jest ważne, a zespół nie może pozwolić sobie na rotacje.

[Marc Brau, Barça TV] Macie jutro okazję po wielu miesiącach wrócić na fotel lidera. Jak ważne jest to dla was i to w meczu z zespołem, który pokonaliście już dwa razy i który sprawił wam problemy?

Oczywiście, że jest to ważne. Wiemy, że możemy zostać liderami. Najpierw musimy jednak wygrać, iść mecz za meczem. To nieoczekiwana sytuacja, w przeszłości mieliśmy sporą stratę. Osiągnęliśmy coś wielkiego, możemy walczyć o mistrzostwo. Jutro kolejna szansa. Trzeba wygrać, nie ma innej opcji.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak ważne pod względem psychologicznym byłoby teraz objęcie fotela lidera?

To ważne, tak jak wygrana w każdym spotkaniu. Od jakiegoś czasu presja jest duża i nie możemy się potykać, potrzebujemy punktów. Ten mecz nie jest jednak ważniejszy od pozostałych. Cztery zespoły walczą o mistrzostwo i będą musiały wygrać niemal wszystkie mecze.

[Marta Ramon, RAC1] Dużo mówiło się o powrocie kibiców na stadiony. Jak ważne byłoby to dla ciebie w takim meczu jak ten z Atlético?

Zobaczymy, czy się uda. Myślę, że to ważne i piękne dla każdego piłkarza. U siebie fani są po twojej stronie, spotkania są wtedy inne. Oglądałem kilka meczów ligi holenderskiej, wpuszczono po kilka tysięcy kibiców i emocje były większe. Klubom brakuje fanów, oby się udało.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy ze względu na waszą dynamikę i szansę na objęcie fotela lidera wyczuwasz w zespole i wokół niego euforię i przesadny optymizm? Może trzeba je trochę zmniejszyć?

Drużyna jest bardzo skoncentrowana, żaden piłkarz nie uważa, że praca jest już wykonana. Jakiś czas temu było inaczej, teraz wg wielu osób jesteśmy faworytami, ale my tak nie uważamy, bo wiemy, jak trudno jest wygrywać mecze. Nie ma łatwych spotkań. Trzeba iść mecz za meczem. To, co będzie dalej, nie jest ważne. Ważne jest jutro.

[Helena Condis, Cadena COPE] Griezmann w 2021 roku strzelił 13 goli i zanotował 9 asyst. W ważnych meczach zaczynał na ławce rezerwowych. Zmieniłeś twoją opinię o nim?

Od samego początku rozmawiałem z nim i mówiłem, że jest dla mnie bardzo ważnym piłkarzem. Pojawiała się krytyka wobec efektywności napastników, także Antoine’a. Lubię go, zawsze pracuje i trenuje na 100%. Wiemy, że efektywność w trakcie sezonu się zmienia. Czasem miewał pecha, teraz ma większą pewność siebie i pierwszy gol z Villarrealem byłby niemożliwy, gdyby nie miał tej pewności. Oby tak dalej.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Kilka miesięcy temu powiedziałeś, że nie było was stać na rywalizację o trofea. Teraz możecie dokonać wielkiej remontady. Żałujesz tamtych słów? Wyobrażałeś sobie, że możecie być w takiej sytuacji jak teraz?

Z ostatnich 17 meczów, co jest niemal połową sezonu, wygraliśmy 15. To robi wrażenie. Musiało tak być, inaczej nie moglibyśmy walczyć o mistrzostwo. Potrzebne było także, by rywale nie wygrywali. Spisywaliśmy się coraz lepiej, efektywność wzrosła. W takim wypadku jesteśmy w stanie aspirować do największych celów.

[German García, Radio Nacional] Co możesz powiedzieć zespołowi przed meczem, po którym możecie zostać liderami? Do końca zostanie jeszcze pięć spotkań. Jak możesz zachęcić piłkarzy?

Od samego początku niewiele się zmienia. Mamy dobrą passę, trenujemy w określony sposób od początku sezonu. Zawodnicy wiedzą, że w Barcelonie muszą wygrywać. Mamy liderów w szatni, doświadczonych graczy, którzy rozgrywali takie mecze jak jutrzejszy już wiele razy. Dla młodych, dla Oscara, Araujo czy Pedriego, to coś nowego. Walczą o mistrzostwo, więc starsi muszą im pomóc. Moja rola się nie zmienia. Dla mnie każdy kolejny mecz jest najważniejszy.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Pep Guardiola powiedział wczoraj, że gdyby Neymar został w Barcelonie, zespół zdobyłby 2-3 Ligi Mistrzów więcej. Czy potrzebujecie takiego piłkarza jak on, by rywalizować w Europie?

W każdym klubie ważne jest, by mieć najlepszych zawodników na świecie. Neymar wiele z Barçą wygrał, teraz go tu nie ma. Mamy bardzo dobrych piłkarzy i możemy walczyć, wygraliśmy już Puchar Króla. Nigdy nie wiadomo, czy wygrasz, jeśli masz najlepszych. Szanse są wtedy większe, ale przeszłość nie ma dla mnie znaczenia.

[Didac Peyret, Sport] Planujesz rotacje? Do tej pory mówiłeś, że nie są one potrzebne, ale Pedri ma wiele minut na koncie.

Mówiłem już wiele razy, że dla mnie ważny jest zespół. Jeśli ktoś nie czuje się dobrze, można rozważyć zmianę. Nie jestem jednak zwolennikiem wielu zmian, bo jeśli drużyna działa, nie ma co korygować zbyt wiele. To trudne dla zmienników, bo nie wchodzą zbyt często na boisko, ale najważniejsza jest drużyna. Podejmiemy decyzje w zależności od naszych odczuć i danych fizycznych.

[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Messi, De Jong, Griezmann i Mingueza są zagrożeni zawieszeniem za kartki. Martwi cię to? Czy może mieć to wpływ na wystawioną jutro jedenastkę?

Nie martwi mnie to, to część piłki nożnej. Każdy zespół może mieć zawieszonych za kartki. Mecz rozgrywamy jutro, spotkanie za dwa tygodnie nie będzie ważne, jeśli nie wygramy dwóch wcześniejszych. Musimy być mądrzy. W niektórych momentach nie trzeba ryzykować, ale jeśli w pewnym momencie konieczna będzie kartka, by pomóc zespołowi, to trudno, później zagra ktoś inny.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Czy wyjście na pozycję lidera na pięć kolejek przed końcem to za wcześnie?

Nigdy nie jest za wcześnie, jeśli jesteśmy pierwsi, to dobrze. To oznacza, że inni muszą walczyć o dogonienie nas. Jeśli będziemy mieli szczęście, a gdy byłem piłkarzem je mieliśmy, bo zdobyliśmy dwa mistrzostwa w ostatniej kolejce, zapewne zdobędziemy mistrzostwo.

[Francesc Latorre, TV3] Simeone powiedział po porażce z Athletikiem, że mistrzostwo zdobędzie drużyna, która będzie najsilniejsza psychicznie. Czy uważasz, że to wy jesteście obecnie najsilniejsi?

Nie wiem, nie mogę wypowiadać się na temat psychiki innych zespołów. My jesteśmy silni, przeszliśmy trudne chwile, kilka razy odwracaliśmy wynik spotkań, co pokazuje nasza droga w Pucharze Króla. Rozegraliśmy wiele meczów, te walczące o mistrzostwo najwięcej. Przychodzi moment, gdy piłkarze są trochę zmęczeni i mają jakieś dolegliwości. Psychika i dawanie z siebie wszystkiego jest więc kluczowe. Trzeba żyć ze zmęczeniem i dolegliwościami. Kto da sobie z tym radę, będzie mistrzem.

[David Figueiras, TVE] Czy martwią cię ostatnie informacje o ofercie PSG dla Messiego?

Nie interesuje mnie to, bo nie wiem, czy to prawda. Mam nadzieję, że Leo z nami zostanie, wg mnie powinien skończyć tu karierę. Decyzję musi jednak podjąć on. W ogóle mnie to nie martwi. Zobaczymy, co wydarzy się po zakończeniu sezonu.

[Alex Pintanel, Gol] Czy potrzebujecie na kolejny sezon typowego środkowego napastnika?

Oczywiście, że pracujemy nad kolejnym sezonem, to nasza praca. Jak każdy trener i klub musimy się poprawiać. Ansu nie ma od pięciu miesięcy, a w pierwszych czterech meczach strzelił przecież pięć goli. Umieliśmy sobie poradzić bez ważnego gracza. Tworzymy najwięcej okazji bramkowych, mamy 76 trafień bez dodatkowego napastnika. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty w ofensywie.

[Sergi Niñou, RKB] Czy będziecie w stanie pozyskać jakąś gwiazdę, czy może z powodu sytuacji finansowej będzie to niemożliwe? Rozmawiałeś z prezydentem i dyrekcją sportową? Co ci powiedzieli?

Jako trener zawsze staram się sprawić, by zespół był lepszy. Zależy to jednak od sytuacji finansowej, prezydent decyduje, czy dany transfer jest możliwy. Rozmawiamy o tym. Mamy czas, końcowa decyzja należy zawsze do klubu. Ja, Ramon Planes i Mateu Alemany myślimy o poprawianiu drużyny, ale pieniądze zależą od prezydenta.

[Jamie Easton, BeIN Sports] Powiedziałeś, że Atlético było faworytem. Dzisiaj nie chciałeś jednak określić was jako faworytów. Nie lubisz bycia w tej pozycji? A może czekasz na jutrzejszy mecz?

Atlético było faworytem, bo było pierwsze. My nie jesteśmy jeszcze liderami.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chyba niektórzy lekko przesadzają w kwestii Pedriego, osobiście uważam że faktycznie jest przemęczony ale tutaj ławka rezerwowych mu nie pomoże, przecież wciąż normalnie trenuje. Zostało kilka meczy do końca sezonu, niech się chłopak hartuję, to też nie jest tak że odpocznie i będzie grać jak Iniesta, jest młody i ma wahania formy. Dajmy mu czas a Koemanowi zaufajmy, ma trochę większą wiedzę w kwestii przygotowania piłkarzy.

@Rhaan Jedyny mądry komentarz! Szanuję.

@Rhaan dokładnie. Zawsze może zejść w okolicach 60, czy 60 minuty, jeśli trener zobaczy lub pilkarz zgłosi, że nie daje rady. Przecież terminarz jest podobny co sezon i piłkarze go dogrywają. Co innego, że rzeczywiście są zajechani dużą ilością meczów.
« Powrót do wszystkich komentarzy