Javier Tebas: Liderzy Superligi pokazali głęboką ignorancję branży piłkarskiej

Dariusz Maruszczak

21 kwietnia 2021, 18:30

AS, COPE, Marca

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezes LaLigi Javier Tebas i założyciel Mediapro Jaume Roures skrytykowali projekt Superligi, ze szczególnym uwzględnieniem głównego inicjatora nowych rozgrywek Florentino Péreza. 

– Superliga się ośmieszyła, a jej koncepcja wykazała znaczącą ignorancję jej liderów na temat branży i wobec fanów na całym świecie – stwierdził Tebas.

– Nie lubię używać wyrażenia zdrada, ponieważ o Superlidze mówi się od dawna. Robiono to jednak w tajemnicy, a kiedy tak się dzieje, to znaczy, że coś ukrywasz, co może nie być dla kogoś dobre. Nie czuję się zdradzony, działam tu od lat i zdawałem sobie sprawę z egoizmu pewnych klubów. Teraz [w nawiązaniu do Florentino Péreza - przyp. red.] przychodzi jako wybawiciel światowej piłki, ale nie powinien nim być, skoro robił to potajemnie. To brak szacunku, a jeżeli to robił, to oznacza, że Superliga zaszkodziłaby reszcie LaLigi. To nie jest osobista walka z kimkolwiek, to zwycięstwo europejskiego i hiszpańskiego futbolu. Superliga była całkowitym zagrożeniem dla europejskiej, a co za tym idzie, również dla hiszpańskiej piłki. Czy mam zamiar zadzwonić do Florentino? Nie, w żadnym wypadku. Florentino nie jest moim szefem, jest nim komisja delegatów LaLigi. To jej powinien złożyć wyjaśnienia – powiedział prezes LaLigi.

Tebas został też zapytany o swoje próby przeniesienia spotkania Primera División do Stanów Zjednoczonych. – Nie sądzę, żeby przeniesienie 1 z 380 meczów za granicę było tak poważne.

Również założyciel Mediapro Jaume Roures ostro skrytykował Péreza. – Nie sądzę, żeby po tych 48 godzinach ludzie futbolu mieli być szczęśliwsi. Podejrzewam, że Florentino dogłębnie rozważa, co się stało, ponieważ jest intelektualnym i materialnym aktorem klęski. Musi zastanowić się nad konsekwencjami dla futbolu i dla Realu.

– Nie mieli niczego wynegocjowanego z operatorami i sponsorami. Dlatego zrobił tę absurdalną prezentację w Chiringuito. Gdy przedstawiasz taki projekt, robisz konferencję prasową z klubami, a nie idziesz do nocnego programu drugorzędnej stacji. Nie było jednak czego prezentować. Najpoważniejsze nie jest popełnienie błędu, nawet tej wielkości. Najpoważniejsze jest niezdawanie sobie z niego sprawy i niepoprawienie go. Wielu ludzi się ośmieszyło. Nie można mówić, że zamrażamy to na później, trzeba powiedzieć, że się myliliśmy, że będziemy szukać rozwiązań w ramach piłkarskiego świata. Trzeba to zrobić, zanim ośmieszenie się będzie jeszcze większe: odejście Anglików, brak Niemców, brak Francuzów, a mówi się, że to nie ma żadnego znaczenia. Nie można zdradzać futbolu z atmosferą wielkości, mówiąc, że będą spadać miliony, ponieważ ich nie ma. Niektórzy ludzie myślą, że są półbogami. Florentino pomylił lożę na Bernabéu z futbolem, ale prawdziwe życie jest bardziej złożone – wyjaśnił.

Roures przyznał, że niedawno rozmawiał z Laportą na ten temat. – Laporta się pomylił. Przed podpisaniem się pod tym zapytano mnie o to i wyraziłem swoją opinię. Postanowili jednak podpisać się z zabezpieczeniem, że decyzję muszą podjąć socios, ale powinni zrobić jak Atlético, korzystając z odejścia Anglików. Barça powinna zabrać głos.  

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

ODEZWAŁ SIĘ DZBAN

Łatwo mówić z taką pewnością, ja już się wie, że jest po walce :)
"To nie jest osobista walka z kimkolwiek, to zwycięstwo europejskiego i hiszpańskiego futbolu."
Typowy zespół pychy pana Tebasa. To MY jesteśmy europejską piłką. To MY jesteśmy hiszpańską piłką.
Nie mam wyklarowanego zdania na temat Superligi, ale Perez ma odwagę sprzeciwić się całemu światu, Tebas potrafi skryć się za federacją i atakować zza zasłony. Nie szanuję.

"Musi zastanowić się nad konsekwencjami dla futbolu i dla Realu."
Czyli co, nie będą dyktować karnych w lidze? To już działa od 20 kolejek.
Poza tym, Superpuchar Hiszpanii rozgrywany jest w jakimś arabskiej dziurze, marzy mu się el classico w Stanach bo już liczy dollary i chce wypychać spotkania gdzie tylko lepiej zapłacą ale to superliga jest zła i chciwa.

"Nie mieli niczego wynegocjowanego z operatorami i sponsorami. Dlatego zrobił tę absurdalną prezentację w Chiringuito. Gdy przedstawiasz taki projekt, robisz konferencję prasową z klubami, a nie idziesz do nocnego programu drugorzędnej stacji. Nie było jednak czego prezentować. Najpoważniejsze nie jest popełnienie błędu, nawet tej wielkości. Najpoważniejsze jest nie zdawanie sobie z niego sprawy i nie poprawienie go. "


Trochę fakt, zalatuje tu amatorką.

Powiedział ten co chciał robić mecze ligowe w stanach xD