Ronald Koeman przed szansą na pierwsze trofeum w roli trenera Barcelony

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2021, 13:15

Mundo Deportivo

16 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Ronald Koeman podejdzie jutro do swojego 31. finału, biorąc pod uwagę karierę piłkarską i trenerską
  • Holender może po raz trzeci sięgnąć po Puchar Króla
  • Tylko ośmiu szkoleniowców zdobywało Copa del Rey z dwiema różnymi drużynami

W styczniu Ronaldowi Koemanowi nie udało się zdobyć pierwszego trofeum w roli trenera Barcelony, gdy Athletic pokonał Katalończyków w finale Superpucharu Hiszpanii. Teraz Holender będzie miał okazję do rewanżu na baskijskiej drużynie i dopisania kolejnego osiągnięcia w swojej karierze szkoleniowej i piłkarskiej.

Jak podaje Mundo Deportivo, jutrzejszy mecz z Los Leones będzie dla Koemana 31. finałem. Większość z nich 58-latek zaliczył jeszcze w trakcie występów na boisku. Koeman wygrał 11 z 20 finałów. Zdobył dwa Puchary Mistrzów (z PSV i Barceloną), Puchar Króla (z Barceloną), trzy Puchary Holandii (z Ajaksem i PSV), trzy Superpuchary Hiszpanii (z Barceloną), Superpuchar Europy (z Barceloną) oraz mistrzostwo Europy z reprezentacją Holandii. Podczas pracy trenerskiej wygrał 5 z 10 finałów. Zdobył Puchar Holandii (z Ajaksem), dwa Superpuchary Holandii (z Ajaksem i AZ Alkmaar), Superpuchar Portugalii (z Benficą) i Puchar Króla (z Valencią).

Dotychczasowe sukcesy Koemana w Pucharze Króla ściśle wiążą się z Walencją. Jego pierwszy triumf w tych rozgrywkach podczas gry w Barcelonie miał bowiem miejsce na Estadio Mestalla, gdzie w 1990 roku Barça pokonała Real Madryt 2:0, w półfinale eliminując zresztą Valencię. Było to pierwsze trofeum Koemana po przybyciu do Hiszpanii. Również po powrocie do tego kraju już w roli trenera udało mu się zdobyć Puchar Króla. W 2008 roku jego Valencia pokonała Getafe 3:1, a co ciekawe, w półfinale wygrała z Barceloną.

Koeman stoi teraz przed szansą na zdobycie kolejnego Pucharu Króla z drugim klubem podczas kariery trenerskiej. Jak informuje Mundo Deportivo, ta sztuka udała się do tej pory zaledwie ośmiu szkoleniowcom, a przecież Holender nie pracuje długo w Hiszpanii. Również trener Athleticu Marcelino ma na to podobną szansę, ponieważ wygrał już Puchar Króla, także z Valencią, gdy w 2019 roku pokonał w finale Barcelonę Ernesto Valverde. Tylko Ferdinand Daucik zdobył Puchar Króla z trzema różnymi ekipami (Barceloną, Athletikiem i Realem Saragossa), sięgając po to trofeum sześciokrotnie. Cztery tytuły mają na koncie Luis Aragonés (z Atlético i Barceloną) oraz Jack Greenwell (z Barceloną i Espanyolem), trzy - Jacinto Quincoces (z Valencią i Realem Madryt), a po dwa - Ramon Encinas (z Sevillą i Valencią), Patricio Caicedo (z Espanyolem i Sevillą), Baltasar Albeniz (z Realem Madryt i Athletikiem) i Rafael Iriondo (z Athletikiem i Betisem).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie zgodzę się. Mamy już puchar Gumpera, chłopacy pokrzepieni tym sukcesem powinni dać z siebie wszystko.

po meczu z Sevillą i pięknej walce, naprawdę szkoda byłoby nie podnieść tego trofeum

Trenerze życzę pucharu i mam nadzieję nie ostatniego w roli szkoleniowca naszego Klubu.

Puchar to okruchy spod stołu. Może w Valencii to wielki powód do świętowania, ale Barca powinna celować w mistrzostwo, tym bardziej, że rywale mają na zmianę albo kryzysy albo szpital. Kontekst odbiera wymówki.

Uważam że zrobił kawał dobrej roboty i bardzo mocno trzymam kciuki za to zwycięstwo

Dla Koemana pierwsze w roli trenera Barcelony, ale dla Barcelony to szansa na pierwsze trofeum od 2 lat. Powodzenia!

Zrób to mój czerwony przyjacielu!!