Ronald Koeman: To dziwne, że po jednym przegranym meczu muszę odpowiadać na pytania o moją przyszłość

Julia Cicha

16 kwietnia 2021, 18:41

68 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym finałem Pucharu Króla. Trener potwierdził, że Gerard Piqué jest gotowy do gry, oraz podkreślił, jak ważne jest poprawienie zachowania po stracie piłki.

[Pol Martínez, Barça TV] Barcelona i Athletic przeszły w tym Pucharze Króla podobną drogę, z golami w ostatniej minucie i dogrywkach. Czy jutrzejszy mecz będzie podobny?

To prawda, że oba zespoły dużo cierpiały, by awansować do finału. Wiemy, że Athletic dobrze rywalizuje, zagramy z nim po raz czwarty w tym sezonie. Dwa spotkania wygraliśmy, w finale Superpucharu przegraliśmy po dogrywce. Musimy dobrze spisać się z piłką i bez niej. W ostatnich meczach mieliśmy problemy z tym ostatnim.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Czy Piqué czuje się dobrze?

Piqué był już powołany tydzień temu, ale El Clásico było bardzo na granicy, miał za sobą 3-4 treningi. Teraz czuje się dużo lepiej i może jutro zagrać.

[Marta Ramon, RAC1] Co oznaczałoby dla ciebie zdobycie jutro Pucharu Króla? Czy waży się twoja przyszłość?

Zwycięstwo jest ważne dla klubu i jego sytuacji, to coś pięknego. Trzeba pamiętać, że w styczniu sytuacja drużyny była gorsza, wiele poprawiliśmy, zanotowaliśmy 19 meczów bez porażki. Nigdy nie myślę o mojej przyszłości w kontekście wygrywania spotkania. Ważniejsze jest jak najlepsze przygotowanie się, by jutro zwyciężyć.

[Adria Albets, Cadena SER] W El Clásico zaczęliście ustawieniem 3-5-2, ale w drugiej połowie przeszliście na 4-3-3 i wydaje się, że zespół czuł się lepiej, z Griezmannem na boisku. Jakie są twoje plany na jutro?

Nasz plan zawsze jest taki sam niezależnie od tego, czy zagra 3, czy 4 obrońców. Chcemy dominować, szukać piłkarzy między liniami, podchodzić skrzydłami, kreować okazje i dobrze grać w obronie po stracie piłki. Ustawienie nie jest najważniejsze, ważniejsza jest energia, by wygrać. Potrzebujemy, by nasi gracze robili różnicę.

[Helena Condis, Cadena COPE] Chciałbyś, by Laporta publicznie cię poparł? A może mówi ci to prywatnie i to wystarczy?

Rozmawialiśmy i pokazał, że mi ufa. Jeśli ktoś pisze, że waży się moja przyszłość, prezydent musi za każdym razem okazywać zaufanie? To niepotrzebne. Wiem, że jestem w Barcelonie i trzeba wygrywać mimo zmian i sytuacji finansowej. Gramy w finale i musimy wygrać, to najważniejsze.

[German García, Radio Nacional] W jaki sposób wcześniejsze starcia z Athletikiem w tym sezonie mogą wam się jutro przydać? Masz jakiegoś asa w rękawie?

Po trzech starciach z tym samym rywalem nie ma zbyt wielu sekretów. Athletic ma inne ustawienie i piłkarzy niż my, wiemy, że jest silny po stałych fragmentach gry i walczy. Musimy powstrzymać jego broń i pokazać nasze silne strony. Po stracie piłki musimy ustawiać się lepiej niż tydzień temu.

[Francesc Latorre, TV3] Dla niektórych piłkarzy to drugi finał, po Superpucharze. Jakie rady możesz dać młodym zawodnikom?

Potrzebujemy, by wszyscy byli na jutro w formie. Mamy wielu graczy, którzy grali już w wielu finałach i są doświadczeni, wiele wygrali. Muszą pomóc młodym, którzy na pewno wyciągnęli wnioski z Superpucharu. Żeby zdobyć doświadczenie, trzeba grać, wygrywać i przegrywać.

[Albert Fernández, TVE] Dla Messiego to 34. finał, a jeśli wygra, podniesie puchar po raz pierwszy jako kapitan. Czy jest wyjątkowo zmotywowany?

Wyjątkowo nie, Leo to profesjonalista i na każdym treningu stara się dawać z siebie wszystko i wciąż stara się poprawiać. Umie przygotować się do ważnych meczów. Na pewno zagra na 100%, by móc zdobyć puchar.

[Jordi Gil, Sport] Dużo mówisz o dobrym ustawieniu po stracie piłki. Czy ważna będzie intensywność? Piłkarze są wyjątkowo zmotywowani, ponieważ grają z rywalem, który już was pokonał?

Nie trzeba się dodatkowo motywować, zawodnicy wiedzą doskonale, co muszą zrobić. Myślę, że w ostatnich dwóch meczach straciliśmy nieco energię, szczególnie bez piłki. Nasze reakcje były późniejsze, być może przez przerwę reprezentacyjną. Nie jest to jednak wymówka, musimy zaprezentować nasz najlepszy poziom, by wygrać.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Czy stałe fragmenty gry mogą być jutro kluczowe?

To zaleta Athleticu, musimy dobrze bronić w takich sytuacjach, ale nie możemy też głupio faulować w ważnych strefach. Musimy postarać się grać po swojemu. Zobaczymy, czy przeciwnicy będą grać pressingiem, czy bronić się z tyłu. Mamy dostateczne doświadczenie, by wiedzieć, jak podejść do tego meczu.

[Diari ARA] Czy dobra gra bez piłki i szybkie odzyskanie jej po stracie to główna różnica między finałem Superpucharu i jutrzejszym finałem Copa del Rey?

My zawsze atakujemy, mamy wielu piłkarzy przed linią piłki, więc gra bez piłki jest ważna. Obrońcy muszą myśleć o tym, co się wydarzy, jeśli stracimy piłkę. To ważne. Nasza jakość polega jednak na tym, że mamy głód atakowania.

[Jordi Blanco, ESPN] Jako piłkarz zdobyłeś Puchar Króla z Barceloną. Miało to miejsce w trudnym momencie dla klubu. Czy widzisz jakieś podobieństwa do obecnej sytuacji? Jakie są różnice między takim meczem w roli piłkarza a w roli trenera?

Myślę, że nie można tego porównać. Jako trener jesteś odpowiedzialny za zawodników i za wyniki. Gracz jest jednym z wielu. Sam moment można jednak porównać, ostatnio było nam trudno, teraz musimy się cieszyć tym finałem. W Barcelonie chcą zwycięstw, to normalne.

[Alex Maria Franquet, El Correo] Czy obecność lub nieobecność Ikera Muniaina zmieni jakoś twoje plany?

Nie wypowiadam się o poszczególnych piłkarzach. To ważny zawodnik, szczególnie przez jego grę z piłką. Jest częścią zespołu, który walczy i ma dobrą obronę. Musimy uważać na wiele rzeczy.

[Jamie Easton, BeIN Sports] Czy czujesz, że ważą się losy twojej posady? Czy zwolnienie cię byłoby sprawiedliwe?

To dość dziwne, że muszę odpowiadać na takie pytania. Nie przegraliśmy przez 19 meczów, przegraliśmy jedno spotkanie i musze mówić o mojej przyszłości. Może muszę to zaakceptować. Mam jeszcze rok umowy. Przed finałem wiem, co wydarzy się, jeśli wygramy i jeśli przegramy. Muszę to zaakceptować, przyjąłem tę pracę, presja jest duża, mogę sobie z nią poradzić, ale to dość dziwne.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak się gra kolejny sezon i nie ma się ochoty oglądać tej drużyny bo tej drużyny już mnie ma tylko zawodnicy zostali jak Messi Pique Busquets .Oglądanie jej w takiej stanie przyprawia o mdłości

Niestety ale trener przegral pdaktycznie wszystkie wazne mecze w sezonie. Oby jeszcze tego dzisiejszego nie przegral bo bd dramat.

Szacunek dla Niego za ten sezon. Przyszedł do klubu, gdzie trzeba sprzątać syf po Bartomeu. Fati cały sezon kontuzjowany, gramy praktycznie jędrnym skrzydłowym, który potrafi zamieszać na skrzydle - Dembele i bez klasycznej, światowej klasy 9..

Porażki to nie wina kumana, tylko słabych piłkarzy trzeba wzmocnić kadrę. Juniorami to można najwyższej w seguda dywizjon cos ugrać. Taka prawda, a większości się wydaje że możemy nadal tym składem straszyć europe

Co to za argument, że przegrał wszystkie ważne mecze? Przegrał je z własnej winy? Umówmy się, że wiele rzeczy mógł robić lepiej w trakcie sezonu, ale widać że jednak próbuje i wyciąga wnioski, ma też dobry wpływ na mental drużyny, która się nie poddaje i gra do końca.
A to, że przegraliśmy z Atletico, PSG czy Realem bądź straciliśmy punkty z ogórkami to co mógł więcej zrobić? Powiedzieć Messiemu czy Griezmannowi jak celnie oddać strzał na bramkę? Gdybyśmy wykorzystywali choć połowę setek które mamy, to PSG by wyleciało z hukiem nawet mimo niekorzystnego wyniku z pierwszego meczu (zmarnowaliśmy 9 setek), to samo z Realem czy innymi drużynami, kreujemy masę okazji, czasami oddajemy ponad 20 strzałów a kończymy mecz z 1 bramką na koncie - co ma na to poradzić trener, który w dwa okienka nie mógł zrobić najmniejszego ruchu transferowego i gra tym, co mu się trafiło czyli w połowie nieopierzonymi dzieciakami które musiały stać się podstawowymi zawodnikami grającymi co 3 dni mecz bez możliwości popełnienia błędu, w ich pierwszym sezonie na tym poziomie?
Co miał zrobić z nieskutecznością, skoro za Griezmanna bez formy mógł wpuścić potężnego Braithwaita bez czegokolwiek?
Co miał zrobić z Lengletem, który tracił nam większość punktów w pierwszej części sezonu, skoro mamy tylko 3 zdrowych obrońców z czego 2 to dzieciaki?
Pedri czy od niedawna Moriba to też nie są materiały na narzuceniem im odpowiedzialności za wyniki drużyny bo to jeszcze dzieci.
To kim Koeman miał w tym szalonym sezonie grać, że oczekuje się od niego wielkich wyników? To że cały czas mamy szansę na dublet to i tak ogromna praca w jego wykonaniu, z kadrą lepioną na żywca z niedoświadczonych dzieciaków, Real z mniejszymi problemami kończył sezony w lutym z -17 straty a my wróciliśmy do żywych po -11 jeszcze 10 kolejek temu.
Zwolnienie go, bo się w sezonie przejściowym, który z góry był skazany na porażkę nie udało odnieść sukcesu to byłby ogromny błąd, szczególnie że temat powrócił w momencie, gdy to między innymi jego ciężka praca dała nam nadzieję na coś, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się niemożliwe.

Koeman i tak zrobił dobrą pracę z tym co miał mało który trener by potrafił przyjsc i cokolwiek tu ogarnąc wiekszość by sie na tym przejechało jak Setien którego też nie do konca można winic no bo co , był kozłem ofiarnym sumy decyzjii poprzedniego trenera i zarządu

Wg mnie facet zna sie na trenowaniu i radzi sobie z tym truchłem co ma zadziwiająco dobrze. Jedyny mankament to za mało krytykuje real. Zbyt często docenia klasę realu , tego w barcy się nie robi. Powinien isc na korepetycje do przyszłego prezesa pique

Fakt że pytanie o przyszłość w klubie nie na miejscu. Niemniej sezon zbliża się do końca i pewne podsumowanie można robić. Na plus odmienienie gry zespołu. Nie jest tak nieznośnie schematyczna i nudna, coś wyjątkowego od czasu do czasu oglądamy, ale bez przesady żeby w zachwyt popadać. Na plus poprawa przygotowania fizycznego, co widać gołym i ubranym okiem. Zawodnicy nie człapią, nie odstaja intensywnością gry. Miła odmiana po latach chwiania się przy mocniejszym wietrze. Ale wyniki takie sobie notujemy, klasycznie dostaliśmy łomot w LM bo i jak tu ocenić klęskę na własnym obiekcie 3 budami? W lidze 2 razy baty od prześcieradeł z pewnością nas nie cieszą a i problemy z mocniejszymi ligowymi zespołami widoczne były. Są jakieś perspektywy i Koeman ma przyszłość i kredyt zaufania... ale tylko kredyt.

Według mnie Koeman powinien zostać na nastepny sezon i może jeszcze dłużej , chłop poukładał tą drużynę , zastał zgliszcza i nie tylko mówię o drużynie ale o całym klubie , chłop daje od siebie 100% a może i nawet więcej ,i stawia na młodzież !!!! Ja jestem za zostaniem jeszcze na 3 lata, bo chciałbym zobaczyć jak ta drużyna się rozwinie pod jego skrzydłami

Tez mi się wygadaje ze Kuman powinien zostać na następny sezon .Jeśli tak obiektywnie na to spojrzec jak barca wyglada teraz a jak wyglądała przed przyjściem Kumana to różnice widać gołym okiem . W końcu gra sporo młodych i Kuman postawił na la masie ( trochę z przymusu ale chyba same pozytywy z tego wyszły bo wiadomo jak wyglada sytuacja finansowa klubu ) Na przyszły sezon znowu jest potrzebnych kilka zmian w kadrze i odsztrzelic kilku nie potrzebnych grajków a w ich miejsce spróbować sprowadzić innych ( Garcia , Depay , moze Wijnaldum ale on z dużym znakiem ????) i do tego dać szanse collado , nico gonzalez może balde . Tak czy owak dałbym kumanowi szanse bo dopiero w przyszłym roku się okaże ( jak oczywiście zostanie ) czy jest dobrym trenerem i jego wizja się sprawdzi. VISCA el Barca !!!

Moi drodzy, weźcie pod uwagę fakt że on budował zespół i to w trakcie sezonu. Wprowadzanie młodzieży, próby z taktyką, nie miał lekko, a ja bałem się że Barca nie będzie w pierwszej piątce, a walczą o mistrzostwo. Łatwo jest krytykować cudzą pracę, może powinniśmy docenić mimo wszystko to co zdążył zrobić do tego czasu.

Wnikliwie przeczytałem cały wywiad - serio nie widzę powodów dla których co niektórzy użytkownicy się non stop czepiają. Jakie dostał pytania to tak oszczerze odpowiedział - w czym problem?
Nasza seria bez porażki z tak kiepskim sportowo składem była imponująca - przegrywamy tylko z zespołami które mają więcej jakości i doświadczenia - patrz Real, patrz PSG.
Kto jak kto ale to Koeman wyciągnął z bagna nasz zespół oraz dał szansę młodzieży, która za kilka lat będzie dzielić i rządzić. To kluczowa fraza: "ZA KILKA LAT", bo biorąc pod uwagę jak wiele młodzieży gra pierwszym składzie to zawsze z topowym rywalem przykładowo Dest psychicznie przegra mecz przed rozpoczęciem, Pedri przestanie celnie podawać a Araujo może zostać dziecinnie ograny przez Benzemę i to jest normalne.
Pretensje do Koemana że z kilkoma bardzo doświadczonymi zawodnikami i młodzieżą nie wygrywa klasyku są chore - rozumiem że w ataku mógł postawić na kogoś innego niż Messi/Dembele, a w pomocy jakby dostał szansę Fernandes/Puig/Pjanic to byśmy rozklepali Real... no brawo - gwiaza Minguezy zaświeciła w klasyku, chłopaka który w poprzednim sezonie był rezerwowym w Barcelonie B - to chyba pokazuje bardziej ile dobrego wyciagnał z zespołu Koeman oraz jak bezsensowna była polityka transferowa Bartomeu.

Niech odejdzie, poza pojedycznymi meczami gra wyglada slabo.

To jest BARCA Panie Kuman. Presja jest maksymalna zwłaszcza, jeśli przegrywa się klasyki. Kiedyś Orłowski powiedział (albo po kimś powtórzył), że buta Realu Madryt rośnie pomiędzy meczami z Barceloną, a później zostaje brutalnie zweryfikowana. Za Pańskiej kadencji, przynajmniej póki co, ten trend został odwrócony i jeśli chce Pan tutaj dalej pracować to nie można dopuścić by przegrać kolejny klasyk z rzędu (nawet nie wspominam o dwóch).

Dziwne? Każdy ważny mecz przegrany co w tym dziwnego :D

". Ustawienie nie jest najważniejsze, ważniejsza jest energia, by wygrać. Potrzebujemy, by nasi gracze robili różnicę."

Podsumowanie ostatnich lat Barcy w LM.

Ja też apeluję o spokój. Wiadomo, w tym klubie zawsze trzeba do końca walczyć o trofea i jest się rozliczanym jeśli takowych nie ma. Ale jak już kolega niżej pisał, zaczekajmy do końca sezonu. Jeśli zdobędziemy choćby puchar króla, będzie to względnie dobry sezon, biorąc pod uwagę, że dopiero zaczęliśmy odbudowywać drużynę, zniszczoną przez Bartomeu - takie coś trwa min 2-3 lata, więc każde trofeum w tym czasie jest na plus. Ja osobiście nie mogę doczekać się już kolejnego sezonu, ogromnie liczę na Ansu, Pedriego i pozostałych naszych młodych wychowanków. W kolejnym sezonie moje oczekiwania co do trenera i drużyny będą większe, teraz dajcie nam Copa del Rey i myślmy już o przyszłości, gdzie znów będą wszystkie możliwe szanse :)

,,Nie przegraliśmy przez 19 meczów, przegraliśmy jedno spotkanie i musze mówić o mojej przyszłości'' Tu już trochę inny wydźwięk wypowiedzi się nam przedstawia...

This is Barca Panie trenerze

Podchodźmy do tego z większym spokojem. Rok temu nie wygraliśmy nic, a mieliśmy lepszą i bardziej doświadczoną drużynę niż dzisiaj. Teraz mamy szansę na dwa trofea.

Poczekajmy spokojnie na koniec sezonu i dopiero oceniajmy. Jutro powinniśmy wygrać, bo Bilbao w formie dość słabej, że tak to ujmę łagodnie :)

co on właśnie powiedział xD po jednym przegranym meczu? czy przegranym każdym ważnym pojedynkiem, cudem jesteśmy w finale. Lubię go ogólnie bo trochę styl się poprawił no, ale bez jaj nie zakłamujmy rzeczywistości przepieprzył wszystko ważne co się dało.

Po 1. Nie 1 przegrany mecz.
Po 2. Nie pasuje to wyjazd.

Bo nie pracuje Pan w Valencii tylko w Barcelonie Panie Koeman! Tutaj trzeba potrafić wygrywać ważne mecze, a nie notorycznie zbierać taktyczny lincz od przeciwników.