La Vanguardia: Joan Laporta poszerzy skład swojego zarządu o cztery osoby

Dariusz Maruszczak

15 marca 2021, 11:30

La Vanguardia, El Mundo, El Periodico, Sport, El Confidencial

5 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Skład władz FC Barcelony nie jest jeszcze do końca ustalony, a w tej sprawie pojawiają się kolejne doniesienia
  • Według La Vanguardii Joan Laporta planuje włączyć do swojego zarządu jeszcze cztery osoby
  • Media przybliżają też sylwetkę potencjalnego wiceprezydenta ds. finansowych Eduarda Romeu

Duże zamieszanie pojawiło się po ogłoszeniu informacji o tym, że potencjalny wiceprezydent ds. finansowych Jaume Giro nie wejdzie w skład zarządu. Oficjalnie tłumaczono to jego obowiązkami zawodowymi, ale media spekulują, że mogło chodzić o ambicje dotyczące roli w nowych władzach czy też sytuację finansową Barcelony, a także temat gwarancji bankowych. Według La Vanguardii jeszcze podczas wieczoru wyborczego nic nie zapowiadało zmian. Z kolei El Mundo spekuluje, że mogło chodzić o hierarchię i stopień kontroli nad Ferranem Reverterem, który ma być dyrektorem generalnym klubu, albo też o powierzenie Rafaelowi Yuste miana pierwszego wiceprezydenta.

Jak podawał wczoraj dziennik Ara, Giro zostanie zastąpiony przez Eduarda Romeu, wiceprezesa firmy Audax Renovables, zajmującej się zieloną energią. Sport informuje, że jego kontakty z Laportą rozpoczęły się już jakiś czas temu i zostały zintensyfikowane podczas negocjacji ws. gwarancji bankowych. Dziennik przybliżył sylwetkę Romeu. Przez 20 lat pracował on w Banco Santander, a później należał do kierownictwa Bankii. Do jego sukcesów można zaliczyć m.in. to, że w Audax Renovables zamknięto budżet na 2020 rok z zyskiem w wysokości 26,4 miliona euro, co stanowiło wzrost o cztery punkty procentowe w porównaniu do poprzedniego roku, mimo trwającej pandemii. Nie wiadomo, jaki kierunek działania obierze Romeu, aby ustabilizować finanse klubu, ale według Sportu nie będzie istotnych zmian, między innymi w kwestii emisji obligacji, ponieważ takie samo rozwiązanie zostało wprowadzone w ubiegłym roku w jego obecnej firmie.

La Vanguardia podaje też, że Laporta zamierza poszerzyć zarząd o cztery osoby. Łącznie ten organ ma składać się z dziewiętnastu członków, choć El Periódico zakłada, że ostatecznie może ich być osiemnastu. Według pierwszego z dzienników powodem takiej zmiany jest duża kwota wspomnianych gwarancji, za które musieliby poręczyć członkowie zarządu. Aby rozłożyć sumę na większą liczbę osób, do władz klubu włączony zostanie m.in. Joan Soler, który wcześniej pracował z Jordim Farré. Według mediów dziś LaLiga ma otrzymać od Laporty dokumenty dotyczące gwarancji bankowych.

W tym kontekście El Confidencial donosi też, że Banco Sabadell udzieliło gwarancji jedynie na 50 milionów euro, na podstawie weryfikacji aktywów zgromadzonych przez zarząd Laporty. Nie uwzględniono przy tym np. akcji spółek giełdowych, ze względu na wahania ich cen. Pozostałą kwotę gwarancji (około 70 milionów) udało się uzyskać dzięki zaangażowaniu amerykańskiego funduszu, choć dziennik nie wymienia go z nazwy. Zdaniem El Confidencial zapewnił on sobie 5% prowizji od członków zarządu.

La Vanguardia nie wyklucza też, że poszerzenie składu zarządu może wiązać się z dołączeniem do niego kobiet, aby zwiększyć ich rolę w klubie. Obecnie jedyną taką osobą ma być Maria Elena Fort, która współpracowała z Laportą już podczas jego pierwszej kadencji. Dziennik spekuluje, że będzie ona wiceprezydentem obszaru społecznego.

Kandydatura Laporty będzie musiała odpowiednio poukładać schemat organizacyjny. Dyrektorem generalnym w miejsce Oscara Grau będzie wspomniany Reverter, który zdaniem El Mundo dopiero w czerwcu rozstanie się z MediaMarkt. Dyrektorem ds. futbolu zostanie Mateu Alemany, a w roli sekretarza technicznego widzi się Jordiego Cruyffa. Zdaniem El Periódico Alex Barbany ma być dyrektorem zajmującym się przychodami, a nie można wykluczyć, że jakąś funkcję w nowych władzach mogą przejąć Víctor Valdés czy Carles Puyol.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

19 członków w zarządzie... - wincyj wincyj mało:)

Aj, zarząd...
Ostatnio była jedna patologia, ciekawe jak będzie teraz.
Z Laporta każdy wiąże ogromne nadzieje, ale wszystko wyjdzie w praniu. Najważniejsze na najbliższe lata, są finanse klubu. Trzeba zrobić tam porządek, ciekawe tylko jakim kosztem.

Prawda jest taka, że jeżeli zarząd, nie będzie działał z miłości do klubu, tylko "każdy liczy swoje i nie ma spraw ważniejszych", to chyba nic dobrego z tego nie będzie.

Potrzebujemy zgranego zespołu, na boiskach, ale również w biurach zarządu. Czas pokaże, jakim prezesem w obecnych czasach będzie Laporta i co nam przyniesie jego zarzadzanie. Oby tylko nie okazali się gwoździem do trumny.

pilkarzom zabierc a sklad zarzadu poszerzac niezle jak na poczatek

Pchają się do koryta ile mogą. Cytując Korwina „zmieniły się świnie na korycie i tyle”
Komentarz usunięty przez użytkownika
konto usunięte

Przypomnę że Rijkard w swoim ostatnim sezonie w Barcy miał masę probpemow. Ronaldinho który biegał po klubach w Barcelonie, Eto'o publicznie go krytykował i kontuzje.
Wprowadzał młodych w lidze zajął 3 miejsce i był w półfinale ligi mistrzów odpadł z MU w dwumeczu 1:0.
Więc Laporta już pokazał że się nie pierdzieli z trenerami. Wtedy nie widział przyszłości z Rijkardem i go zwolnił.
Z Koemanem może być podobnie a jak będzie to zobaczymy. Do końca sezonu daleko. Na razie to mamy mecz dziś i trzeba wygrać