Ronald Koeman: Musimy iść mecz po meczu i patrzeć tylko na siebie

Julia Cicha

14 marca 2021, 13:54

131 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman podkreślił na dzisiejszej konferencji prasowej, że Barcelona musi skupić się na sobie i myśleć tylko o kolejnym meczu. Trener pochwalił piłkarzy za poprawę gry i wielkie zaangażowanie.

[Marc Brau, Barça TV] Możecie zmniejszyć stratę do Atlético do czterech punktów. Jak się czujecie? Czy to szansa, na którą czekaliście?

Mamy się dobrze, mamy wielkie chęci. Gramy jako ostatni, w poniedziałek wieczorem, znając wszystkie wyniki. Wiemy, że musimy wygrać, by walczyć o mistrzostwo. To nasz główny cel. Musimy być skoncentrowani i przygotowani. Wyniki pokazują, że nie ma łatwych meczów.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Spotkałeś się już z Joanem Laportą? Jakie są twoje odczucia? Jesteś już pewny, że on na ciebie liczy?

Nie rozmawiałem wiele z prezydentem, wszystko jeszcze musi zostać oficjalnie zatwierdzone. W podróży do Paryża krótko rozmawialiśmy o wiele rzeczach, musimy spotkać się na dłużej. To nie jest moment na rozmowy z wami o wewnętrznych sprawach klubu.

[Marta Ramon, RAC1] Messi I De Jong są o jedną kartkę od zawieszenia, a za tydzień gracie na Anoeta. Rozważasz ochronienie ich w jakiś sposób?

Wiemy, że obaj są o krok od zawieszenia, ale to nie jest moment, by o tym myśleć. Nie uważam, by jutrzejszy mecz był łatwiejszy od tego za tydzień. W każdym spotkaniu zależymy od siebie. Musimy być przygotowani i skoncentrowani. Zawsze najbliższy mecz jest najważniejszy.

[Santi Ovalle, Cadena SER] Uważasz, że nadszedł moment, w którym jesteście najbliżej walki o mistrzostwo?

Najpierw musimy wygrać z Huescą, to najważniejsze. Zmniejszamy jednak straty, to pokazuje, że się poprawiliśmy i że żadnej drużynie nie jest łatwo wygrywać. Zespoły z dołu walczą o utrzymanie, a inne o puchary i inne rzeczy. Musimy iść mecz za meczem, tak jak do tej pory. Wiemy, że nie możemy się już pomylić, bo Atlético jest silne, a Real też jest obecny.

[Manuel Oliveros, Cadena COPE] Co sądzisz o komentarzu Nagelsmanna, który zapytany o możliwość poprowadzenia Barcelony powiedział, że cię szanuje i że masz ważny kontrakt?

Myślę, że to bardzo dobra reakcja. Nie jest to też specjalnie interesujące, bo gdybym miał wypowiadać się na temat nazwisk wyciąganych przez dziennikarzy… To sprawy prasy, trzeba zapełnić strony w gazetach, to niełatwe. Ja jestem trenerem, mam kontrakt i musimy iść naprzód.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy patrząc na rozwój młodych piłkarzy uważasz, że z kilkoma poprawkami Barcelona może mieć duże nadzieje na przyszłość?

Tak, przed tym zespołem wielka przyszłość. Mamy dużą jakość, zmieniliśmy się, to widać. Rozpoczęliśmy drogę, która jeszcze się nie zakończyła. Wiele mówi się o młodych, ale trzeba też podkreślić umiejętności, oddanie i energię weteranów takich jak Alba, Busquets, Messi, Piqué czy Roberto.

[German García, Radio Nacional] Wydaje się, że to wy jesteście teraz w lidze najbardziej solidni. Czy to wy macie teraz największe perspektywy na zdobycie mistrzostwa?

Wydaje się, że tak, ale z doświadczenia wiemy, że nie jest łatwo utrzymać taki rytm i jakość. Trzeba iść mecz za meczem. Dziś świeci słońce, jutro może padać. Musimy być pokorni i podążać naszą drogą, skupiając się na sobie. Każdy zespół ma dołki formy. Ten, kto ma ich najmniej, zdobywa mistrzostwo.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Czy szatnia jest teraz wyjątkowo zmotywowana? Jakie są wasze wrażenia po potknięciu Atlético?

Nie trzeba patrzeć na innych, przed nami nasz mecz. Trzeba zacząć od siebie. Piłkarze są zaangażowani od dłuższego czasu, nie przez wyniki rywali. Wszyscy chcą grać, a kontuzjowani pragną wrócić. Na boisku widać naszą energię i przygotowanie fizyczne. Bardzo się poprawiliśmy w grze bez piłki. Jutro czeka nas trudne spotkanie. Huesca jest nisko w tabeli, ale widziałem jej ostatnie mecze i nie będzie łatwo.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Czy półtora miesiąca temu spodziewałeś się, że możecie teraz tracić tylko cztery punkty do Atlético?

Zawsze mówiłem, że sezon jest długi. Atlético w pierwszej połowie sezonu zdobyło mnóstwo punktów, było bardzo efektywne. My od porażki z Cádizem zdobyliśmy dużo punktów i poprawiliśmy się. Do ostatniej kolejki będziemy walczyć.

[Adrian Fernández, Sport] Czy weekend bez meczu był dla was dziwny? Jak może wpłynąć na was gra w poniedziałek, co nie miało miejsca od dziesięciu lat?

To prawda, że to trochę dziwne. Poniedziałek wieczorem to nie czas na piłkę, ale akceptujemy to. Mieliśmy dwa dni wolnego i odpoczęliśmy. Wczoraj piłkarze wrócili z wielkimi chęciami.

[Anais Marti, La Vanguardia] Co powiedziałeś piłkarzom przed końcówką sezonu?

Chodzi raczej o nasz sposób pracy od pierwszego dnia. To nie pojedyncza wiadomość. Poprawiliśmy się fizycznie, mamy wielkie chęci. Z nowym trenerem nie da się zrobić wszystkiego w dwa tygodnie. Miałem czas i poprawiliśmy się. Piłkarze są zadowoleni z pracy. Wiemy, że musimy dalej pracować, by utrzymać poziom.

[Joan Domenech, El Periódico] Czy Barcelona, której pragniesz, to ta z Paryża, ale z bramkami?

Tak, to maksimum, o co można prosić zawodników. Graliśmy z silnym rywalem na jego stadionie. Efektywność to kwestia czasu. W tym sezonie traciliśmy niepotrzebnie punkty z powodu braku efektywności. Powiedziano mi, że nawet przy 6:1 z PSG Barcelona nie miała tyle okazji co my ostatnio.

[Ara] Czy w najbliższej przyszłości widzisz Frenkiego de Jonga jako lidera Barcelony?

Tak, moim zdaniem on zostanie tu na wielu lat. Bardzo się poprawił w porównaniu do poprzedniego sezonu. On czuje się bardziej odpowiedzialny za swoją przyszłość. Jest młody, ale bierze na siebie coraz większą odpowiedzialność. Jest obcokrajowcem, więc musi robić różnicę. Barça sprowadzała zazwyczaj bardziej doświadczonych zawodników. Frenkie rozgrywa świetny sezon, nie mogę prosić go o więcej.

[Francesc Latorre, TV3] Możliwe, że Jordi Cruyff zostanie niedługo dyrektorem sportowym. Co o tym sądzisz? Rozmawiałeś z nim?

Nie mogę powiedzieć wiele, to sprawy klubu, prezydent musi zdecydować o swoim zespole. Dobrze znam Jordiego, na pewno może być kandydatem. Nie rozmawiałem jednak na ten temat.

[Jordi Blanco, ESPN] Jeśli pokonacie Huescę, odrobicie do Atlético 9 punktów w 10 meczach. Czy wasi rywale są teraz w największym dołku i musicie to wykorzystać?

Nie lubię mówić o przeciwnikach, musimy patrzeć na siebie. Jesteśmy w dobrej formie, ale jeszcze jutrzejszy mecz. Nie widzę dużego pogorszenia gry w Atlético. Wczoraj mogło wygrać, a Getafe też miało dużo dobrych okazji, choć grało w dziesiątkę. Nam też się to przydarzało.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Messi może jutro zrównać się z Xavim w liczbie występów w Barcelonie (767). Co to znaczy dla klubu? Czy ktoś to kiedyś powtórzy?

To niewiarygodna liczba. Pokazuje również to, co Xavi zrobił dla klubu. Messi jest bardzo ważny, jego gole, mecze, hat-tricki, tytuły… Mam nadzieję, że dalej będziemy z nim wygrywać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeśli go zwolnią po sezonie to będzie głupota ...
« Powrót do wszystkich komentarzy