Álvaro Fernández: Dla bramkarza Dembélé jest bardziej nieprzewidywalny niż Messi

Łukasz Lewtak

14 marca 2021, 13:25

Sport

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Bramkarz Hueski Álvaro Fernández, najmłodszy golkiper w LaLidze i reprezentant Hiszpanii do lat 21, udzielił wywiadu dla katalońskiego Sportu przed jutrzejszym meczem jego zespołu z Barceloną. Analizował m.in. grę napastników Blaugrany i mówił o przygotowaniach do starcia na Camp Nou.

Sport: Zostało tylko kilkadziesiąt godzin do twojego pierwszego występu na Camp Nou.

Álvaro Fernández: To będzie mecz, w którym trzeba wykazać się dużą odpowiedzialnością. Zmierzymy się z drużyną, która jest w najlepszej formie w LaLidze. Remis nie będzie dla nas wartością, potrzebujemy trzech punktów.

Jak wygląda w twoim przypadku ostatnia doba przed meczem?

Trzymam się swojej rutyny. To wzmacnia koncentrację i pozwala odpowiednio nastawić się mentalnie do meczu. Oglądam wiele spotkań LaLigi, uwielbiam futbol. Staram się odpocząć. Nawet uczę się i czytam. Nie lubię cały czas myśleć o meczu, staram się uwolnić umysł i przystąpić do spotkania z potrzebną energią.

Pracujesz nad przygotowaniem mentalnym?

Tak. Uważam, że to najważniejsze w piłce. Jeśli ktoś nie trenuje psychiki, spala się. W każdym meczu jest ogromna presja.

Czy piłkarze stają się odporni na krytykę?

Wyobrażam sobie, że gwiazdy poszczególnych drużyn tak, ale inni nie. Chwalą nas i krytykują. Zainteresowanie mediów jest częścią zawodu piłkarza.

Bramkarz musi żyć ze swoimi błędami.

Uważam, że w drużynie bramkarz musi być najsilniejszy psychicznie. Bierzemy na siebie odpowiedzialność. Nasz błąd oznacza gol dla przeciwnika. Uważam, że jestem bramkarzem z gorącym sercem i zimną głową.

Bramkarz jest najgorzej traktowany.

Tak, powiedziałbym, że jest najgorzej postrzegany w piłce. Ludzie skupiają się na golach. Jeśli bramkarz zatrzyma dziesięć strzałów, ale puści jeden, jego błąd będzie szeroko komentowany. Żyjemy z tym. 

Z futbolem nierozerwalnie wiąże się też porażka.

Ludzie nie doceniają tego, jak trudno jest zostać piłkarzem. Kiedy ktoś gra w szkółce Barçy czy Realu, uważa się, że już w wieku 18 lat powinien występować w pierwszym zespole. W futbolu jest wiele dróg i wszystkie powinny być lepiej oceniane. Trzeba być dobrze przygotowanym mentalnie i fizycznie oraz mieć szczęście, aby ktoś cię zauważył. Bardzo szybko łączy się porażkę z piłkarzem, a to błąd.

W piłce wszystko toczy się szybko. Teraz jesteś najmłodszym bramkarzem w LaLidze.

Jestem jeszcze dzieckiem i mam wiele lat, aby cieszyć się grą na wysokim poziomie. Patrzy na mnie wiele dzieci i w związku z tym ciąży na mnie duża odpowiedzialność. Muszę dawać przykład 15-latkom, którzy mogą myśleć, że są ode mnie niewiele młodsi. W każdej akcji staram się wykazywać maksymalny szacunek dla przeciwnika. Również poza boiskiem staram się, aby uwidaczniały się moje pozytywne cechy.

Jaka jest twoja największa zaleta?

Mentalność. Uważam się za bardzo ambitnego chłopaka, mam dobrze poukładane w głowie i myślę, że to pomogło mi zostać najmłodszym bramkarzem w LaLidze.

W jakiej dyspozycji Huesca przystępuje do meczu na Camp Nou?

Jesteśmy w dobrym momencie, mimo ostatniego meczu. Jesteśmy bardzo odważni i silni w defensywie. Nie cofniemy się, chcemy wygrać. Barcelona będzie musiała pokazać swoją najlepszą wersję, aby wygrać. Nie podpisuję się pod punktem zdobytym na Camp Nou. Musimy być bardzo zaangażowani, aby odnieść zwycięstwo.

Obecny sezon w wykonaniu Barcelony jest bardzo nietypowy.

Barcelona nie jest w najlepszym okresie, to jasne. Przeprowadza konieczne zmiany, przebudowuje się, aby ponownie być jedną z tych drużyn, których rywale boją się najbardziej. Nadal zresztą jest zespołem, z którym przeciwnik ma niewiele szans na zwycięstwo. To wspaniała drużyna, klub, do którego każdy chciałby trafić. Ma przed sobą obiecującą przyszłość. Postrzegamy Barçę Koemana jako zespół, który obecnie jest w najlepszej formie w LaLidze.

Messi pozostaje najbardziej decydujący.

Tak, i ma przed sobą wiele lat, w trakcie których nadal może pozostać najbardziej decydującym piłkarzem. Barça bez Messiego jest łatwiejsza do pokonania.

Przeanalizowałeś jego grę?

Tak, ale są rzeczy, które widzi tylko on. Czasami analiza na nic się nie przydaje. W każdej akcji stara się być aktywny na nogach, aby szybko reagować. Może w każdej chwili wykonać jakąś sztuczkę.

A Dembélé?

Kiedy mierzyłem się z Barçą, oczywiście zaskoczył mnie Messi, ale pamiętam też, że mówiłem sobie "ale dobry jest Dembélé". Bardzo zaskoczyło mnie to, z jaką łatwością gra obiema nogami, wchodzi w pojedynki jeden na jeden i strzela. Niemożliwe jest skutecznie bronić przeciwko niemu ze względu na jego umiejętności. W meczu z Sevillą strzelił pięknego gola prawą nogą. Jest bardziej nieprzewidywalny niż Messi. Wiadomo, że Messi nie przepuści wielu okazji, i pod tym względem Dembélé jest trudniejszy do rozszyfrowania, w tym dobrym i złym znaczeniu. Jeśli Dembélé ma dobry dzień, niemożliwa jest skuteczna gra przeciwko niemu.

W drugiej bramce stanie jutro Ter Stegen. Czy jest dla ciebie wzorem?

Moim idolem był Casillas ze względu na jego cechy. Teraz Ter Stegen jest najlepszym bramkarzem na świecie, jest najbardziej kompletny. W bramce jest numerem jeden, wyróżnia go gra nogami. Także jest dla mnie punktem odniesienia, ponieważ ja również chcę zostać nowoczesnym bramkarzem. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dembele jest spoko. Szybki jak rakieta. Jeszcze się jego skuteczność poprawi. Wolę jego na boisku niż Antosia czy Martina. Oczywiście wiele osób zna się lepiej ode mnie.

Messi jak miał tyle lat co Dembele też trochę farfocli walił podczas meczy.
Druga kwestia, że jeden gra bez kontuzji i jest w formie a drugi 3/4 sezonu był w szpitalu i dopiero co wraca do formy, więc nie ma co surowo oceniać Dembele.

Jeden zawsze trafia w bramke, a drugi 25 nad 5 obok albo bombe pod lade, oczywiste

Jak tak czytam to myślę że gdyby zamiast Dembele, Barcelona kupiła Was to by dopiero była paka. Lige Mistrzów Barca wygrywała by dwa razy w sezonie. Pozdrawiam

W sumie tak nie wiadomo, czy kopnie się w czoło, nie trafi w piłkę, zakiwa się, niecelnie poda, ewentualnie trafi tak że wyjdzie z tego podanie dla bramkarza, czy akurat wyjdzie mu ten strzał jeden na 20 że trafi w bramkę, albo ten jeden na 50 że trafi w okno. Niestety on jest jak pistolet do ruletki, tylko jedna komora jest załadowana, reszta nie wystrzeli. Ma wszystko lewa, prawa nogę, szybkość, tylko nie umie grać w piłkę i taki z nim problem. Mam nadzieje, ze latem się z nim pozegnamy, był w Barca i tyle niczego znaczącego nie wniósł, niczym nie zasłużył się, jeden z wielu nietrafionych transferów.

Jak to? Dembele tylko w środek albo do nieba

Nie wiadomo czy strzeli w okno bramki, czy w okno Panu Bogu

Bo jak Dembele trafi w bramkę to już zaskoczenie

Dembele jest sam dla siebie nieprzewidywalny

Jak strzela messi trzeba bronic bramki ,jak strzela dembele to niewiadomo czy chronić twarz czy jajka albo czy się rzucić na notę do strzału w kosmos ,stąd ta ogromna liczba zdobytych goli dembele ,jest tak nieprzewidywalny ze w lidze z 3gole na**bał ,kosmos

Jak strzela Messi to bramkarz musi pilnować całej bramki. Jak strzela Dembus trzeba mieć na połowę stadionu.

Tylko szkoda, że nie potrafi trafić w bramkę xD

Ciężko z tym dyskutować, Dembele jest nieprzewidywalny sam dla siebie a co dopiero dla bramkarza

Nieprzewidywalny bo nie wiadomo czy strzeli w trybuny czy strzał życia w okno

W sumie rację. Messi prawie zawsze trafia w bramkę a Dembele czasem.