Ronald Koeman: Lenglet bierze to wszystko do siebie, to nie tylko jego wina

Julia Cicha

23 lutego 2021, 14:35

49 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman wystąpił dziś w obronie Clementa Lengleta, podkreślając, że problemem Barcelony są także błędy i brak skuteczności napastników. Trener wciąż wierzy w możliwość wygrania czegoś w tym sezonie i nie sądzi, by był to odpowiedni moment na wystawienie do gry większej liczby wychowanków.

[Marc Brau, Barça TV] Czy jutrzejszy mecz będzie podobny do poprzedniego starcia z Elche? Drużyna zmieniła ostatnio trenera. Czy spodziewacie się tak cofniętych rywali, jak miało to miejsce z Cádizem?

Wydaje się, że Elche dzięki ostatniej wygranej z Eibarem ma pewność siebie i walczy o utrzymanie. To będzie trudny mecz. Nie wiemy, czy rywale cofną się tak jak Cádiz. Wiele zależy od nas, od naszej gry z piłką i dobrej obrony w ważnych chwilach.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Mówiłeś, że to sezon przejściowy, ale popełniacie dużo indywidualnych błędów. Czy to sprawia, że nie będziecie zmieniać skład?

Trzeba przeanalizować stan zespołu, formę fizyczną i mentalną każdego gracza. Wiemy, że popełnialiśmy indywidualne błędy i traciliśmy punkty. Nie jest sprawiedliwe obwinianie jednego obrońcy, bo mieliśmy szanse na przesądzenie o wyniku. Tworzyliśmy wiele okazji, ale nasza efektywność nie jest taka, jaka powinna być w Barcelonie. Tracimy punkty przez większą liczbę czynników.

[Marta Ramon, RAC1] Clement Lenglet jest bardzo krytykowany. Rozmawiałeś z nim? Co mu powiedziałeś? Jak on się czuje?

Rozmawiałem z nim dziś rano. To profesjonalista, który bierze to wszystko do siebie. Tak jak mówiłem, więcej rzeczy decyduje o wyniku, jeden zawodnik nie jest temu winny. Mógł się zachować lepiej w konkretnej akcji, ale popełniliśmy więcej błędów, robili to inni gracze. Popełnialiśmy błędy w ataku, mogliśmy strzelić drugiego gola i być spokojni. Przy 2:0 takie zagranie w końcówce nie pozbawiłoby nas punktów. Lenglet musi się poprawić jak każdy, to nie jest tylko jego wina.

[Adria Albets, Cadena SER] Dużo mówi się ostatnio o Hålandzie i Mbappe. Czy ty też uważasz, że wyznaczą oni pewną epokę, być może taką jak Messi i Cristiano?

To nie moment na wypowiedzi o piłkarzach innych klubów. Walczymy w ważnych meczach, musimy skupić się na naszej pracy. Kolejne spotkania są decydujące.

[Helena Condis, Cadena COPE] Jeden z kandydatów na prezydenta powiedział wczoraj, że ma inwestora, który da 250 mln euro na sprowadzenie dwóch napastników i obrońcy. Czy uspokaja cię to, zakładając, że zostaniesz na stanowisku?

Nie wiem, czy to prawda. Aż do rozmowy z nowym prezydentem nic nie mogę powiedzieć. W prasie pojawia się wiele rzeczy. Trzeba poczekać do wyników wyborów, nowy prezydent określi przyszłość i możliwości.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] W ciągu dwóch tygodni ważą się losy całego sezonu. Nie macie już żadnego marginesu błędu. Zdajecie sobie z tego sprawę?

Tak, to prawda. Grając w Barcelonie zawsze trzeba wygrywać, ale to prawda, że teraz stawka jest wysoka. Trzeba znaleźć energię, która była obecna w wielu ostatnich meczach. Z ostatnich 13 ligowych meczów wygraliśmy 10 i zremisowaliśmy trzy. Jestem rozczarowany ostatnią stratą punktów, ale trzeba kontynuować poprzednią serię. Teraz nie będziemy mogli już nic zrobić, jeśli się potkniemy.

[German García, Radio Nacional] Na którym meczu skupiłbyś wasze wysiłki? Na lidze, Pucharze Króla?

Wciąż wierzę, że możemy powalczyć w lidze. Każda drużyna może stracić punkty, widzieliśmy to. Kolejne dwa spotkania są bardzo ważne w tym kontekście, a do tego musimy odrobić straty w Pucharze Króla. Nie chcę jednak myśleć, że Copa del Rey jest ważniejsze. W tym tygodniu czekają nas trzy starcia, mamy ambicje o coś powalczyć, ale nie będzie łatwo. Z kibicami atmosfera byłaby inna i łatwiej byłoby o remontadę.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Jak się czuje Ronald Araujo? Będzie gotowy na jutro, na weekend?

Jego stan poprawia się, jutro jeszcze nie zagra, bo wciąż trenuje indywidualnie. Mamy wątpliwości, musimy poczekać, może wróci w weekend, może za tydzień. Nie jest dobrze podawać konkretną datę.

[German Bona, Sport] Po meczu z Granadą mówiłeś o dumie piłkarzy. Czy teraz mogli ją trochę stracić a kibice mają prawo być niezadowoleni?

Wiemy, że w dwa dni wszystko może się zmienić – odczucia, opinie… Trzeba to zaakceptować i iść naprzód. Porażki z Sevillą i PSG nas skrzywdziły, ale jesteśmy Barceloną i musimy być dumni z tego, że tu jesteśmy. Doświadczeni piłkarze, kapitanowie muszą stworzyć teraz nastrój walki o wszystkie cele. To ważne. Musimy wkładać energię w mecze.

[Anais Marti, La Vanguardia] Czy jutro rozpoczniesz rotacje? Wystawisz zawodników Barçy B?

Dajemy wiele szans młodym, to nie pora, by brać więcej graczy z rezerw w tak ważnym momencie. Jestem zwolennikiem gry młodych, ale teraz potrzebujemy doświadczonych zawodników. Już mamy kilku młodych w składzie, trzeba poszukać równowagi. Konieczny jest świeży zespół z energią, niektórzy są trochę zmęczeni, więc podejmiemy odpowiednie decyzje.

[Roger Torelló, Mundo Deportivo] Zamierzasz wystawić jutro Lengleta, żeby nie załamał się bardziej?

To decyzje, które musi podejmować trener. Zawodnik musi być pewny siebie, liczy się też jego stan fizyczny i psychiczny. Dotyczy to wszystkich.

[Diari Ara] Jakie nastroje panują w drużynie?

To normalne, że morale nieco spadło. W naszym sporcie dobre jest to, że co trzy dni czeka nas mecz. Jeśli jutro wygramy, będziemy na drugim miejscu w tabeli i wszystko będzie inne.

[Francesc Latorre, TV3] Wiesz już, dlaczego nie jesteście efektywni i trudno wam o strzelanie większej liczby goli?

Problemem nie jest brak okazji, to byłoby gorsze. Konieczna jest jednak większa efektywność napastników. Mamy okazje, przy 2:0 byśmy nie zremisowali. Procent goli jest niski jak na Barcelonę.

[Albert Fernández, TVE] Czy to Griezmann i Dembélé powinni dać z siebie więcej niż do tej pory?

Trzeba przeanalizować ich dotychczasowe szanse. Antoine w minionym miesiącu był bardzo efektywny, wcześniej było mu trudniej. Ostatnio Ousmane miał 3-4 dobre okazje i powinien był jedną wykorzystać.

[Alex Pintanel, Gol] Jak się czujesz po ostatnich wydarzeniach?

Dziś czuję się dobrze, w niedzielę po meczu czułem się fatalnie. Czuję się za to odpowiedzialny, myślę o tym, jak to poprawić. Ma to na mnie wpływ. Trzeba w siebie wierzyć, nikt nie wygra wszystkich meczów. Nasza strata jest mniejsza niż trzy tygodnie temu. Kolejne spotkania będą kluczowe. Jest nadzieja, a dopóki ona jest, trzeba walczyć.

[Jordi Blanco, ESPN] Nie odnosisz wrażenia, że zbytnio chronisz piłkarzy? Nie krytykujesz ich bezpośrednio?

Powinno się ich krytykować wewnętrznie, rozmawiać z nimi i analizować grę oraz błędy. Nie lubię jednak krytyki za pośrednictwem prasy, to nie jest dobre. Ważna jest indywidualna i bezpośrednia rozmowa. Na zewnątrz trzeba chronić zawodników.

[Jordi Quixano, El País] W jaki sposób możecie poradzić sobie z błędami indywidualnymi? Skąd one się biorą?

Być może chodzi o strach, kiedy prowadzimy tylko jedną bramką. Wtedy trudno jest nam rozgrywać końcówki na spokojnie. Jedno zagranie może wiele zmienić. Czasem nie jest to sprawiedliwe. Rywale robią niewiele, a strzelają gole. My mamy okazje, a mecz kończy się wynikiem 1:1.

[Joan Domenech, El Periódico] Czy brakuje ci lidera w szatni i na boisku? A jeśli nie, to kto jest waszym liderem?

Mamy liderów, kapitanów. Piqué, Alba jest doświadczony, Busquets, Leo. Mamy dostateczną osobowość. Ci zawodnicy muszą wyznaczać drogę, wygrali wiele rzeczy i to ważne, by pokazali młodym drogę.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Mówiłeś ostatnio, że Destowi zdarza „wyłączać się” i dekoncentrować. Czy to samo można powiedzieć o innych piłkarzach, także tych bardziej doświadczonych?

Być może tak, czasem zależy to od koncentracji. Innym razem problemem jest niestrzelenie drugiego gola, wtedy jeden błąd wiele zmienia. Musimy o tym rozmawiać, jesteśmy dość dobrzy, by odnosić wyniki. Uważamy, że wciąż walczymy, by coś wygrać. Musimy być bardziej skoncentrowani niż wcześniej, szczególnie przy wyniku na styku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kurde ogladam dzisiaj LM i jestem pod wrażeniem jak tam biegają, zakładają pressing i wychodzą do kontry. U nas to jest nie do wyobrażenia. Lata świetlne w zaangażowaniu...

@dominikm tu nie chodzi o zaangażowanie, ale o przygotowanie fizyczne. w tym aspekcie leżymy i kwiczymy już od dobrych paru lat - zwróć uwagę na Cou, po powrocie z Bayernu aż miło się na niego patrzyło, parę m-cy i zgasł i nie szukałbym akurat w tym momencie podtekstów mentalnych, bo dostawał od Koemana szanse. Po prostu jechał na akumulatorach z Bayernu. U nas dziadek a pre sezonu brak.

@asterix78 akurat Koeaman troszkę ich podciągnął jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne bo było lepiej z bieganiem w tym sezonie niż w zeszłym. Natomiast problemem jest to że oni myślą iż wygrają spotkanie samymi podaniami bez biegania a żeby tak się dało to do podań też trzeba biegać i się pokazywać na pozycjach a oni podadzą ale nie pokażą się zaraz na pozycji...
« Powrót do wszystkich komentarzy