Agent Pedriego wyjawia sekrety dotyczące jego przejścia do Barcelony

Julia Cicha

8 stycznia 2021, 11:00

Mundo Deportivo

49 komentarzy

Fot. Getty Images

Agent Pedriego Héctor Peris opowiedział w rozmowie z Mundo Deportivo o szczegółach transferu zawodnika do Barcelony.

W jaki sposób doszło do tego transferu?

To ciekawe, ponieważ rok wcześniej Pedri grał w klubie Laguna i próbował dostać się na testy w takich drużynach jak Valencia, Villarreal, Barça i Real. Wtedy wiedzieliśmy, że raporty Barcelony odradzały pozyskanie go. Nie zrobiono żadnego ruchu. W tamtym momencie tylko Real na niego postawił, ale Pedri miał pecha na testach. Nie mógł trenować z powodu opadów śniegu, później ćwiczył z niższą grupą wiekową, ale był to lekki trening przygotowujący do meczu, nie pomogło mu to. W środę trenował znów z inną drużyną, a w czwartek pojawiła się już na jego temat błędna opinia. To zbieg wielu okoliczności, które sprawiły, że Real nie podpisał z nim umowy. Kilka miesięcy później Pedri trafił do Las Palmas.

A półtora roku później do Barcelony.

Tak. W Las Palmas w jeden sezon trafił z juvenilu C do B i z B do A. Latem 2019 roku zadzwonił do nas Toni Otero i powiedział, że klub chciał przedłużyć z nim umowę i pozwolić mu spędzić presezon z pierwszym zespołem. Pedri błyszczał w tym okresie przygotowawczym, a Las Palmas miało spore problemy finansowe, więc powiedziano nam, że prawdopodobnie trzeba będzie go sprzedać. Rozmawialiśmy z klubami z kraju i z zagranicy. Później wiemy, że Toni przekazał Bakero te informacje, a Rocco, inny człowiek z dyrekcji sportowej, powiedział o tym Ramonowi Planesowi. Obserwacja Pedriego i jego transfer to nie zasługa jednej osoby. Najtrudniej jest postawić finansowo na nieznanego piłkarza bez historii w wielkich klubach i w reprezentacji, który w wieku 16 lat kosztował 5 mln euro, a teraz kwota ta może wzrosnąć nawet do 22 mln. O ile mi wiadomo, ostateczną decyzję podjął Planes. Wiele osób trafiło z decyzjami, ale najważniejsza była ta finalna.

Co wyróżniłbyś w Pedrim?

To chłopak, który ma dobrze poukładane w głowie. Jest skromny, uprzejmy, ma jasne wartości, jest otoczony rodzinną atmosferą, dzięki czemu twardo stąpa po ziemi. Choć się taki nie wydaje ze względu na jego wygląd, jest też bardzo ambitny, chce wygrywać. Jego wygląd zapewne myli wiele osób.

Zaskakuje cię jego szybka adaptacja w Barcelonie w wieku 18 lat?

Z jednej strony tak, bo nie jest normalne, żeby tak młody zawodnik odgrywał tak ważną rolę w wielkim klubie. Z drugiej jednak strony Pedri zawsze był bardzo pewny. Dla niego od początku to było jasne, latem na 100% wierzył, że zostanie, choć mówiliśmy mu o wypożyczeniu do innego klubu.

Czy kiedy przyszedł do Barcelony, mógł grać w rezerwach lub odejść na wypożyczenie?

Rozmawialiśmy z Abidalem i przede wszystkim z Planesem. Ten drugi od początku mówił nam, że klub był zdecydowany, by Pedri został niezależnie od tego, co pisała prasa. Powiedzieliśmy, że naszym marzeniem było, by Pedri został w Barcelonie, ale że w razie czego musieliśmy mieć plan B na wypadek, gdyby trzeba było znaleźć mu inną drużynę. W tym kontekście od początku zainteresowana była Borussia Mönchengladbach, z którą wielokrotnie rozmawialiśmy i której projekt był idealną alternatywą, bo grała nawet w Lidze Mistrzów. PSV również złożyło oficjalną ofertę, ponieważ jego trener mocno stawiał na Pedriego. Zaskoczył nas też Bayern, który od początku okienka był zainteresowany i chciał negocjować z Bartomeu i Planesem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gość 5 mln więcej wart jak coutinho i grizman razem wzieci
« Powrót do wszystkich komentarzy