Leo Messi stopniowo odzyskuje radość na boisku

Dariusz Maruszczak

7 stycznia 2021, 17:30

Marca, AS

45 komentarzy

Fot. Getty Images

  • W ostatnich tygodniach można było dostrzec pewną zmianę w zachowaniu Leo Messiego
  • Argentyńczyk sprawia wrażenie, jakby stopniowo odzyskiwał radość na boisku
  • Współpraca 33-latka z Pedrim i innymi kolegami przynosi coraz lepsze skutki

Na początku sezonu Messi nie wyglądał na szczęśliwego. Nawet przy zdobywaniu bramek był stonowany. Fatalna sytuacja Barcelony z ostatnich miesięcy nie mogła pozostać bez wpływu na jego nastrój, zwłaszcza że czuł się oszukany przez władze klubu. Uśmiech rzadziej gościł na twarzy Argentyńczyka, tym bardziej przy słabych wynikach uzyskiwanych przez zespół. Mowa ciała Messiego zauważalnie zmieniła się jednak w ostatnich tygodniach, a i w wywiadzie dla Jordiego Evole kapitan zespołu wyznał, że czuje się dobrze. Mecz z Athletikiem był tego kolejnym dowodem.

Mimo fatalnego początku spotkania Barcelona potrafiła odrobić straty i ostatecznie wygrać, a wielka w tym zasługa Messiego, który był decydującym i inspirującym liderem, aktywnym przy próbach kooperacji z partnerami. Argentyńczyk otworzył grę przy pierwszym golu, a sam strzelił kolejne dwa. Mógł zdobyć jeszcze dwie bramki, ale pechowo trafiał w słupek po świetnych uderzeniach. Na jego twarz wrócił uśmiech, który nawet przy wspomnianym niefortunnym obiciu obramowania bramki nie schodził z jego oblicza. Messi wyraził szczególny entuzjazm zwłaszcza przy swoim pierwszym trafieniu, gdy Pedri z doskonałym wyczuciem skierował do niego piłkę po zagraniu podeszwą. Niektórzy hiszpańscy dziennikarze komentowali, że nie widzieli takiego szczęścia w oczach Argentyńczyka od zwycięstwa 3:0 z Liverpoolem w półfinale Ligi Mistrzów 2018/2019.

Zrozumienie z partnerami

Znakomita współpraca Messiego z Pedrim już od jakiegoś czasu jest stałym tematem rozważań mediów. Niewątpliwie wpływa ona pozytywnie na nastrój kapitana Barcelony. Zawsze to, co dzieje się na boisku, było dla Messiego najważniejsze, a w ostatnich miesiącach mogło mu brakować partnera, z którym doskonale będzie rozumiał się na murawie i zdoła wykreować piękne akcje. Już lata temu klub opuścił Xavi, później odeszli też Dani Alves, Neymar czy Iniesta, a latem także przyjaciel Argentyńczyka spoza boiska Luis Suárez. Messi nie potrafił złapać tak dobrego języka z piłkarzami, którzy zastępowali powyższe legendy klubu, zwłaszcza że odstawali oni jakościowo od swoich poprzedników. Teraz jednak współpraca wygląda coraz lepiej, przede wszystkim za sprawą Pedriego, z którym 33-latek rozumie się niemal tak, jak w dawnych czasach z hiszpańskimi gigantami środka pola.

Kanaryjczyk nie jest jedynym piłkarzem nawiązującym ostatnio z Messim dobre relacje. Frenkie de Jong dzięki swoim dynamicznym wejściom w pole karne otwiera nowe możliwości w grze zespołu. Messi zwykł doskonale rozczytywać takie ruchy, które dały Barcelonie bramki w spotkaniach z Huescą i Athletikiem. Współpraca 33-latka z Dembélé wciąż nie jest perfekcyjna, ale i w tym aspekcie zrobiono poważny krok do przodu, a wymiana piłki między nimi rozpoczęła akcję przy trzecim golu. Sam Francuz wydaje się lepiej rozumieć potrzeby gry pozycyjnej Blaugrany. Swoje miejsce w drużynie stara się też znaleźć jego rodak Griezmann, który asystował Messiemu przy trzeciej bramce, a ponadto zanotował osiem odbiorów. Natomiast współpraca cracka z Rosario z Sergio Busquetsem i Jordim Albą nigdy nie budziła wątpliwości. Nie można zapominać, że jeszcze w tym sezonie do gry wróci Ansu Fati, który też nieźle rozumiał się z Messim. Problemów nie ma raczej również w relacjach ze sztabem szkoleniowym. We wspomnianym wywiadzie z Evole Messi nawet pochwalił trenera Ronalda Koemana.

Awans na podium LaLigi, lider Pichichi

Oczywiście nie tylko sama radość z gry, ale również wyniki będą miały duży wpływ na nastrój Messiego. Po zwycięstwie z Athletikiem Barcelona nie tylko po raz pierwszy od ponad trzech lat strzeliła gola na San Mamés, ale też usadowiła się w tabeli za plecami Atlético i Realu, dołączając wreszcie do ścisłej ligowej czołówki. Dodatkowo po zdobyciu dwóch bramek na San Mamés Messi jest już na czele klasyfikacji Pichichi wraz z Luisem Suárezem, Gerardem Moreno i Iago Aspasem. W Barcelonie pojawiają się dodatkowe atuty, które mogłyby przekonać najlepszego piłkarza w historii klubu do pozostania na Camp Nou, ale jeszcze przez długi czas nie dowiemy się, jaka opcja przeważy. Projekt sportowy Blaugrany wciąż nie jest ukończony i nie wiadomo, jakie przeniesie skutki pod względem estetycznym i w zakresie kolejnych rezultatów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi z Pedrim to jedno ale z dobrej strony w końcu pokazuje się De Young I oczywiście Dembele

@Bangra De Young...??Jakiś nowy gracz?

@Recha_0684 Każdy wie o kogo chodzi więc po co się czepiasz?

@masik86 jak można tak zgwałcić nazwisko które powinno się dobrze znać?

@masik86 To jest czyjeś nazwisko. Sam byś chyba nie chciał, żeby twoje przerabiali i to jeszcze w tak drastyczny sposób.

@Bangra Nie czepiam się, ale to są naprawdę podstawy.Jedno z łatwiejszych nazwisk w ekipie Barcelony.

@HypeR ja nie mam z tym problemu... Weź wyluzuj

@Recha_0684 możecie się wszyscy wpisać w dzienniczku skarg i zażaleń
« Powrót do wszystkich komentarzy