Javier Tebas: Nie istnieje piłkarz, który zmieniłby całą ligę, ale Messi jest dla nas ważny

Julia Cicha

12 października 2020, 12:00

Mundo Deportivo

4 komentarze

Prezes LaLigi Javier Tebas wziął udział w Festiwalu Sportu organizowanym przez La Gazzettę dello Sport i opowiedział m.in. o rozgrywkach ligowych w tym sezonie oraz o pozostaniu Leo Messiego w Barcelonie.

- Dobrze, że Messi został w Barcelonie, bo jego wartość jest ogromna. Od lat przygotowywaliśmy się jednak na odejście ważnych zawodników, by nie było to traumą dla ligi. Neymar odszedł do PSG, a Ligue 1 nie rozwinęła się za bardzo. Później Cristiano przeszedł do Serie A, ale ona też nie rozwija się tak, jak myśleliśmy.

- Sprzedaliśmy już prawa telewizyjne na kolejne cztery lata, więc odejście Messiego nie zmieniłoby wiele w tym aspekcie. Żaden kraj nie zadzwonił do nas, by powiedzieć, że chce zrezygnować z płacenia za prawa. Mamy koncepcję, rywalizację i one wytrzymują.

- Pociąg LaLigi wciąż jedzie. Odszedł Cristiano i dalej sprzedajemy prawa. Odszedł Neymar i stało się to samo. Ligue 1 nie dogoniła Premier League tylko ze względu na posiadanie Neymara, tak samo jest z Serie A i Cristiano. Nie istnieje piłkarz, który zmieniłby całą ligę. Martwiłbym się, gdyby Messi i Ronaldo opuścili nas równocześnie, ale odejście jednego gracza nam nie szkodzi.

- Do dogonienia Premier League brakuje nam 30 milionów obywateli więcej. Gdyby tak było, mielibyśmy większe szanse na dogonienie Anglii finansowo. Międzynarodowo musimy pracować nad bogatymi rynkami takimi jak Azja, ale tam jeszcze nam brakuje do poziomu Premier. Zmniejszamy jednak dystans i dalej będziemy to robić.

- Real i Barcelona są ważne dla LaLigi, a El Clásico jest dla nas źródłem dochodu, okazją do spotkania się ze światowymi sponsorami. To jak Super Bowl dla USA. Jeśli jednak liga chce mieć dobry poziom, ważne jest, by mistrz nie miał zawsze ponad 90 punktów w sezonie. Trzeba unikać tak dużej przewagi. Kiedy nie osiąga się 90 punktów, zazwyczaj pojawia się ktoś nowy, kto może odegrać ważną rolę.

- Reforma Ligi Mistrzów byłaby negatywna dla lig krajowych. Mecze Realu z Sevillą czy Atlético są u nas bardzo popularne, ale we Włoszech czy Niemczech już nie. Superliga to nie lek na całe zło. Trzeba pracować nad turniejami. Ja jako prezes LaLigi man nadzieję, że Serie A będzie się rozwijać, bo znaczyłoby to, że nie będzie ryzyka utworzenia Superligi.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oj Panie Tebas, dzban z Pana straszny. Odejście Ronaldo to był ogromny cios dla ligi. Jak odejdzie Messi to już tylko dymisja Panu pozostanie.

Ta Messi ważny, po prostu niech powie hajs się musi zgadzać