Marc Duch: Niemożliwe, by aż 5 tysięcy podpisów pod wotum nieufności było nieważnych

Julia Cicha

24 września 2020, 20:30

Sport

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Rzecznik prasowy inicjatywy dążącej do zorganizowania głosowania ws. wotum nieufności wobec Josepa Marii Bartomeu udzielił wywiadu dla Sportu i opowiedział o dalszych krokach, które zostaną podjęte. Odparł również zarzuty o fałszowanie podpisów.

Media społecznościowe były kluczowe dla waszego sukcesu. Czy to zmiana formy komunikowania się kibiców Bsrcelony?

Byliśmy w stanie sprowadzić świat wirtualny na ziemię, ten kontekst był dla nas korzystny, chociaż z drugiej strony pandemia działała na naszą niekorzyść. Powinniśmy zdać sobie sprawę, że ważne jest angażowanie takiej komunikacji w działania klubu. Trzeba integrować socios codziennie. Nie składasz wniosku o wotum nieufności, jeśli wcześniej możesz porozmawiać z klubem i wpłynąć na jego decyzje.

Zgromadzenie socios compromisarios odrzuciło jednak tego typu digitalizację klubu.

Odrzuciło głosowanie elektroniczne. W internecie można robić wiele rzeczy poza głosowaniem. Można stworzyć aplikację, robić tysiące rzeczy. Zawsze kiedy razem z Manifestem Blaugrana chciałem porozmawiać z klubem o naszych propozycjach, spotykaliśmy się ze ścianą.

Nowe prawo sportowe w Katalonii prawdopodobnie nie zostanie wprowadzone przed wyborami, a zawiera ono głosowanie elektroniczne jako normalny proceder w organizacjach sportowych.

Tak, to kolejny powód, by klub zareagował, jeśli chce wsparcia socios. Strategicznie dobrze byłoby ich wysłuchać i sprawić, by czuli się ważni. To wprowadziłoby w klubie spokój. Dla tego zarządu już jest za późno, ale chciałbym, by kolejny stworzył nowy kanał komunikacji z klubem.

Barcelona wydała milion euro, teoretycznie na monitorowanie mediów społecznościowych. Ktoś powinien był ją uprzedzić, że mogło wydarzyć się to, co miało miejsce w ostatnich tygodniach?

Klub jest odizolowany od swoich kibiców. Jeśli ktoś cię monitoruje, powinien wiedzieć, co się dzieje. Jeśli wykrywa się opinie przeciwne twoim działaniom, spotkaj się z tymi osobami i porozmawiaj.

Manifest Blaugrana został założony w 2014 roku. Minęło sześć lat i w tym czasie prosiliście o możliwość zobaczenia kontraktów z Katarem i z Neymarem oraz audytu ws. Barcagate. Spotkaliście się kiedyś z przedstawicielami klubu?

Na początku tak, kiedy poprosiliśmy o kontrakt z Katarem. Spotkanie nie poszło dobrze, ponieważ powiedziano nam, że nie zobaczymy kontraktu i że jeśli podpiszemy klauzulę poufności, pokażą nam tylko to, co już upubliczniono. Nie miało to sensu. Od tamtej pory zawsze nam odmawiano, Barça broni się poufnością albo tym, że jako socios nie mamy prawo oglądać takich dokumentów. Tak samo jest z aktami po zebraniach zarządu.

Teraz osiem grup wsparło wotum nieufności i poprosiło, by przy zatwierdzaniu podpisów były obecne dwie dodatkowe osoby z waszej strony. Dlaczego?

Cztery pary oczu są lepsze niż dwie. W jaki sposób może to zaszkodzić? Zdajemy sobie sprawę, że nasza prośba nie ma podparcia w statucie. Zakładam, że klub nam odmówi.

Boicie się, że unieważnią 5 tysięcy podpisów?

Nie, niemożliwe, by aż tyle było nieważnych. Będzie jak zwykle, 4-6%. Choć może wydarzyć się wiele rzeczy.

Uważacie, że klub jest w stanie je unieważnić?

Ten zarząd tak, ale nie sądzę, by profesjonaliści pracujący w klubie mogli to zrobić. Jestem tego pewny.

Jak sądzisz, dlaczego Bartomeu nie podał się do dymisji?

Musi naprawić finanse. Inną sprawą jest to, że presja może go pokonać, chęć rezygnacji może pojawić się nawet z wnętrza zarządu po zatwierdzeniu podpisów.

Jeśli zarząd zostanie odwołany, kiedy twoim zdaniem zostaną zwołane wybory?

Między końcem grudnia a styczniem. Referendum zostałoby przeprowadzone najpóźniej 5 listopada i od tego momentu Komisja będzie miała od 40 dni do 3 miesięcy na przeprowadzenie wyborów. Tutaj widać różnicę: jeśli wygramy, zarząd przestanie podejmować decyzje 5 listopada, a w innym wypadku dopiero 30 czerwca 2021 roku.

Masz aspiracje wyborcze?

Nie, moje aspiracje wiążą się z tym, by w Barcelonie było lepiej.

Czy można tego dokonać, włączając się do jakiejś kandydatury?

Obecnie nie. Problemem jest, że klub nie ma żadnego systemu dla osób spoza obozów wyborczych, które chcą uczestniczyć w codzienności Barcelony.

Czy któryś z kandydatów prosił cię, byś go poparł?

Do tej pory nie.

Co sądzisz o tym, że Agusti Benedito nie wsparł waszej inicjatywy?

Nie rozumiem jego postawy. Wcześniej wyjaśniłem mu nasz projekt, a on mi nie odpowiedział.

A Joan Laporta, który też się nie zaangażował?

Zakładam, że w jego kalendarzu nie zmieściło się uczestnictwo w tym przedsięwzięciu. Podpisał jednak wniosek. Świetnie. Nie skarżę się.

Czy jakiś polityk wsparł was prywatnie?

Jako grupa nic o tym nie wiemy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Czasami trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić dwa kroki w przód.

Bartomeu prze$%^&#! 700 mln euro na przebudowę drużyny która się nie odbyła :D !

Niemożliwe to jest otwarcie parasola wiadomo gdzie. Podpisy mogą być złożone wadliwie więc nie widzę w tym nic niemożliwego, zwłaszcza z Józefem Marią.

wiecie co pewnie zostanie Bartek do marca a od marca można myśleć co będzie dalej. Trzeba nastawić się psychicznie na trudne lata, ale przecież na spokojnie można sobie z tym poradzić Liverpool jeszcze przed Kloopem tylko myślał o grze w lm, czasem warto odbić się dobrze od dna żeby szło to jakoś dalej. Co do naszych pozytywów to mamy kilku młodych grajków którzy mogą pociągnąć ten zespół przy dobrej organizacji zarządu jaki będzie w następnym roku i pomysłu na projekt jakim będzie zespół. Myśle tu o De Jongu,Ansu, Pedrim, Trincao, możliwe ze Dest i myśle ze Puiq przekona trenera do siebie i udowodni swoją wartość i będzie na kilka dobrych sezonów powodował uśmiech na twarzy swoją gra. Narazie jest więcej znaków zapytani niż odpowiedzi ten sezon będzie prawdopodobnie najgorszym od wielu wielu lat tak zakładam ale polecam dla nas kibiców przygotować się na najgorsze żeby za dużo tutaj w kometarzach nie płakać po przegranych bo to nic nie da. Odeszło 4 zawodników którzy musieli odejść w tym sezonie lub następnym bo niestety metryki nie oszukasz. Moim zdaniem w ich ślady powinni jeszcze pójść Pique, Alba, Busi i nie wiem co z Roberto bo jak pamietam jak gość był uniwersalny w dobrych rękach trenerskich (pep,luis) to myśle ze można jeszcze z niego wyciągnąć trochę dobrego. Co do wzmocnień to myśle ze lepiej te okienko poświecić na Desta plus napastnika tutaj myśle o Depayu bo Lautaro jakoś mnie kompletnie nie przekonuje, innych opcji chyba nie ma na rynku, mogliśmy powalczyć o Wernera no ale trudno przeszedł za wydaje mi się spoko kasę i byłby realnym wzmocnieniem ale nie ma co gdybać. Wiec podsumowując nie ma co płakać tylko zaciskać zęby a Barcelona i tak jest i będzie wielka

Macie literówkę w pierwszym pytaniu

Akurat jeśli chodzi o niemiłe niespodzianki, w Barcelonie niemożliwe nie istnieje.

Bartomeu : Potrzymaj mi piwo.. :v