Paco Jémez: Gdybym był prezydentem FC Barcelony, zrobiłbym wszystko, żeby Messi odszedł

Dariusz Maruszczak

16 września 2020, 18:23

Sport, Mundo Deportivo

4 komentarze

Fot. Getty Images

Były trener m.in. Rayo Vallecano Paco Jémez udzielił wywiadu na kanale Idolos na YouTube, w którym wypowiedział się na temat sytuacji Leo Messiego w Barcelonie i wywiadu, jakiego piłkarz udzielił portalowi Goal.com. Szkoleniowiec uważa, że trudno będzie zmienić negatywne nastawienie Argentyńczyka i mimo jego pozostania w klubie wszystkie złe emocje 33-latka mogą w końcu wypłynąć na wierzch.

– To skomplikowana sytuacja. Widziałem ten wywiad i chociaż wydaje mi się bardzo szczery, były momenty, w których odniosłem wrażenie, że gryzł się w język. To wspaniała wiadomość, że Messi zostaje w hiszpańskiej piłce i w Barcelonie myślą tak samo, ale ja nie byłbym tak szczęśliwy na ich miejscu, ponieważ Messi nie został dlatego, że czuł się dobrze. Messi został, ponieważ go do tego zmusili. Jeśli to, co powiedział, jest prawdą, Messi został oszukany i był ignorowany. To niedobra sytuacja – powiedział Jémez.

Doświadczony szkoleniowiec uważa, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. – Gdybym ja był prezydentem Barcelony, zrobiłbym wszystko, co możliwe, żeby Messi odszedł. Ponieważ w przeciwnym wypadku to pęknie. Było już to widać. Nie mógł się doczekać, kiedy zadali mu dwa pytania, jak się ma projekt i co wydarzyło się w poprzednim sezonie… Zaczął to zgłębiać ze wszystkich stron. To będzie się wzmacniało, ponieważ piłkarz czuje się urażony. Z jego punktu widzenia został oszukany i nie był słuchany. A on jest najlepszy na świecie, czego więc oczekujesz? Że będzie spokojny? Dziennikarze będą mieli co robić, co najmniej można spodziewać się strzałów i ognia krzyżowego ze wszystkich stron.

Zdaniem Jémeza Ronald Koeman będzie musiał próbować naprawić tę sytuację, co jednak nie będzie łatwe. – Jako trener nie chciałbym mieć go nieszczęśliwego. Koeman ma znaczący problem, który został stworzony przez inne osoby, ale to on musi to naprawić i wziąć na siebie. Istnieje problem, którego nie rozwiąże się pozostaniem Messiego. Problemy osobiste zwiększają się i w końcu eksplodują. Jeśli jest chęć, można to naprawić, ale kiedy jest tak dużo wrogości, jest to niemal niemożliwe. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, żeby każdy poszedł w swoją stronę, ponieważ pozostając razem, jeśli nie rozwiążesz problemu, jest to męczarnia dla wszystkich.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

nie sposób się z nim nie zgodzić.

Mądrego to i dobrze posłuchać ;)

Wystarczy, że cały zarząd poda się do dymisji i po problemie.