Jordi Farré: Wierzymy, że zbierzemy podpisy i doprowadzimy do rezygnacji Bartomeu

Dariusz Maruszczak

16 września 2020, 14:15

Onda Cero, Cadena SER, AS

7 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dobiega już końca zbiórka podpisów socios pod wnioskiem o wotum nieufności wobec zarządu FC Barcelony
  • Jeden z inicjatorów procedury Jordi Farré jest optymistą i uważa, że uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów
  • Jak podaje Cadena SER, do punktów zbiórki przychodzi coraz więcej paczek z podpisami

Rano opozycja wobec obecnego zarządu ogłosiła, że organizatorzy mają obecnie 14 100 podpisów. Brakowało więc ich prawie 2,5 tysiąca, aby spełnić kryteria ustanowione w statucie klubu. W sam wtorek zebrano około 1400 podpisów, więc wydawało się, że może być trudno osiągnąć cel na dzień przed zakończeniem zbiórki. Dziennikarz Cadena SER Adria Soldevila poinformował jednak, że dziś rano w samej siedzibie Víctora Fonta zebrano 600 podpisów. Dziennikarz podaje, że spływa ich coraz więcej, a wielu socios uważa, że wymagania statutowe zostaną spełnione. Przypomnijmy jednak, że podpisy muszą jeszcze zostać zweryfikowane, więc na wszelki wypadek powinno ich być nieco więcej niż 16,5 tysiąca. Sytuacja jest dynamiczna, ale Jordi Farré wyraził przekonanie, że może udać się odsunąć od władzy obecny zarząd.

– Mamy nadzieję, że w ten czwartek będzie 16 526 podpisów i skończy się zły sen o obecnym zarządzie, nadszedł już czas. Przez cały ten okres wyznaczaliśmy sobie jako cel zebranie 18 tysięcy podpisów, ale jesteśmy bardzo zadowoleni – powiedział w wywiadzie dla Onda Cero.

Farré jest pewny, że jeśli uda się zebrać podpisy, będzie to oznaczało koniec obecnych władz. – Wierzymy, że przekażemy podpisy i dotrze do nas informacja, że Bartomeu chce odejść. Nie sądzę, żeby chciał przejść przez wstydliwe referendum w sytuacji, gdy zebrano 16 tysięcy podpisów przeciwko niemu. Musiałby na swoją stronę przeciągnąć 9 tysięcy socios, żeby głosowali na niego. Jeśli zbierzemy podpisy, wierzymy, że ten zarząd się skończy.

Inicjator wniosku o wotum nieufności zapewnił też, że będzie walczył o ewentualną prezydenturę. – Zamierzam wystartować w wyborach. Wszystko będzie w nich bardzo dziwne, uważam, że ludzie chcą całkowitej zmiany.

Opozycja jest bardzo zmobilizowana na finiszu zbiórki podpisów. Były prezydent FC Barcelony Joan Laporta, choć sam oficjalnie nie dołączył do inicjatywy, przyznał na Twitterze, że również złożył swój podpis i zachęcił socios do tego samego. Przypomnijmy, że w przypadku złożenia odpowiedniej liczby podpisów i ich pozytywnej weryfikacji, klub musi wyznaczyć datę głosowania nad odsunięciem zarządu. Władze będą musiały odejść, jeżeli 2/3 socios opowiedzą się za takim rozwiązaniem, przy 10% frekwencji. Więcej na temat procedury można przeczytać tutaj.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Trzymam kciuki za socios, im szybciej odetniemy tego raka od klubu, tym będzie więcej świeżości i jak najwięcej młodej krwi do zespołu w sensie rotacji i wymienności na pozycjach.

Ja jestem przekonany ze Bartek bedzie zbieral podpisy na pozostanie o Marca, co da mu kolejny miesiac-dwa wladzy... on nie ma honoru. Tylko kasa sie liczy

Duzo, duzo za pozno...

Gdyby jakimś cudem doszło jednak do tego głosowania, Bartomeu i jego świta będą musieli robić wszystko, żeby frekwencja przy głosowaniu była możliwie najniższa.
Gdyby przyszło co do czego, raczej na pewno ponad 2/3 głosów byłoby za odwołaniem zarządu, więc obecna „junta” musi mocno zadziałać, żeby tych głosów za odwołaniem padło mniej niż ok. 10800.

Ten Farre to jak polscy politycy - walczy o to referendum tylko po to, by samemu przejąć władzę.

Wydaje mi sie że nie uda się zebrać podpisów. Bartka uratuje czas pandemii. Gdyby zbierali podpisy w czasie gdy Barca gra na Camp nou z publicznością to nie było by żadnych obaw że nie uda się dozbierać tych brakujących podpisów :(