Javier Tebas: Nie było wojny z Messim, chodziło tylko o przestrzeganie kontraktów

Dariusz Maruszczak

7 września 2020, 15:00

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Prezes LaLigi (LFP) Javier Tebas w wywiadzie dla Corriere della Serra wypowiedział się na temat sprzecznych stanowisk między jego organizacją i otoczeniem Leo Messiego w sprawie kontraktu Argentyńczyka z Barceloną.

– To nie była wojna z Messim. Zrobiłbym to samo, gdyby chodziło o Pepito Péreza czy jakiegokolwiek innego piłkarza z naszej ligi. Jako LaLiga mieliśmy i dalej mamy obowiązek bronić legalności i sprawiedliwości: umów należy przestrzegać. Zawsze. Niezależnie od tego, czy nazywasz się Messi czy Pepito Pérez. To wszystko. Kiedy interweniujemy, to po to, żeby bronić prawa, LaLigi i jej klubów. W tym przypadku Barcelony – powiedział prezes LFP.

Tebas nie czuje się jednak zwycięzcą konfrontacji z Messim. – Nie, absolutnie. Osobiście uważam, że nie było walki z Messim i jego otoczeniem. Bardzo go szanuję, kocham go, jest historią naszego futbolu w ostatnich 20 latach. Jak mogłem toczyć z nim wojnę? Powtarzam, moja interwencja miała na celu jedynie przestrzeganie kontraktów. To jednak jasne, że historia nabrała gigantycznych rozmiarów medialnych, ponieważ była związana z Leo.

– Chociaż prawnicy Messiego mówili inaczej, kontrakt był jasny. Ta cześć była wyjęta z kontekstu i to sprawiło, że popełnili błędy. Ostatecznie jestem szczęśliwy, że Messi podjął decyzję, aby uniknąć konfliktów prawnych. Nadal będzie grał w drużynie swojego życia. Mam nadzieję, że te relacje wrócą do normalności – dodał.

Tebas nie chce jednak oceniać, czy MessI był źle traktowany w Barcelonie. – Nie wiem tego. Nie zapominajmy jednak, że czucie się źle traktowanym jest kwestią subiektywną.

Prezes LFP został zapytany, czy podjąłby działanie, żeby uniknąć negatywnego wpływu odejścia Messiego. – Jak już mówiłem, był to akt ochrony legalności. To jednak jasne, że każdy chce mieć Messiego w swojej lidze. Jeśli zdecyduje się odejść za rok, wielka szkoda, ale nie można zapominać, że od sezonu 2014/2015 ustalono, że marka LaLigi jest ponad piłkarzami i klubami. Tylko w ten sposób można zagwarantować rentowność sektora, a w rzeczywistości każdego dnia marka LaLigi się umacnia. Stale się rozwija, stawiając czoła codziennym wyzwaniom. Nasza strategia cyfryzacji i internacjonalizacji, którą rozpoczęliśmy cztery sezony temu, jest kontynuowana.

Tebas nie chciał spekulować na temat możliwości odejścia Messiego za rok. – To będzie jego decyzja. Kontrakt na to pozwala.

Prezes LaLigi odniósł się za to do szans na to, że w przyszłości on sam będzie pracował we włoskiej piłce. –  Włochy to wspaniały kraj, a Serie A ma duże pole do rozwoju. Chociaż Hiszpania i LaLiga są bardzo przyciągające. W każdym razie nigdy nie mów nigdy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie kłam. Zajęliście stanowisko w niejednoznacznej sprawie z przyczyn czysto finansowych

"(...)ale nie można zapominać, że od sezonu 2014/2015 ustalono, że marka LaLigi jest ponad piłkarzami i klubami. Tylko w ten sposób można zagwarantować rentowność sektora, a w rzeczywistości każdego dnia marka LaLigi się umacnia. "
Javier Tebas.

"Polska jest dziś najbardziej wolna, najzamożniejsza i najbezpieczniejsza od XVII wieku. "
Adndrzej Duda.

jak widać każdy ma swojego fantastę :)

Niech nie gada o przestrzeganiu kontraktów, bo jakby mu było to na rękę, to by pewnie chętnie przymknął oko na jedno i drugie. Takie pierdzielenie. Ja osobiście uważam, że Barcelona powinna dać odejść Messiemu. Jak taki był deal, że może odejść po sezonie za darmo to powinno tak być, nawet jak potem się rozjechały terminy bo COVID i było to wszystko trochę na gębę. Uważam, Barto za osobe bez honoru, ale on ma to pewnie gdzieś.

Barcelona zainteresowana sprowadzeniem Pepito Pereza i podpisaniem z nim wieloletniego kontraktu z klauzulą [Fake News]

my już Tebas wiemy swoje

A co Pan Tebas sądzi o wiarygodności Bartomeu?

Tebas łobuzie..
konto usunięte

Tebas kłamie - sprawdziłem i nie ma takiego piłkarza jak Pepito Pérez.