Oficjalnie: Leo Messi zostaje w Barcelonie! [WYWIAD]

Julia Cicha

4 września 2020, 18:00

702 komentarze

Fot. Getty Images

Leo Messi zostaje w Barcelonie! Argentyńczyk udzielił wywiadu portalowi Goal i szczerze opowiedział o ostatnich wydarzeniach. Nie szczędził słów krytyki w stronę Josepa Marii Bartomeu.

Dlaczego tyle czasu zajęło ci wypowiedzenie się na ten temat?

Po pierwsze dlatego, że po porażce w Lizbonie było ciężko. Wiedzieliśmy, że rywal był trudny, ale nie że tak to się skończy, że pokażemy tak słaby wizerunek klubu i barcelonismo. Zagraliśmy bardzo źle. Czułem się źle, nie miałem na nic ochoty. Chciałem, by minęło trochę czasu, by później wyjść i wszystko wyjaśnić.

Dlaczego powiedziałeś Barcelonie, że chciałeś odejść?

Powiedziałem klubowi, przede wszystkim prezydentowi, że chciałem odejść. Mówiłem to mu przez cały sezon. Uważałem, że był to odpowiedni moment na usunięcie się na bok. Uważałem, że klub potrzebował więcej młodych piłkarzy, nowych zawodników. Myślałem, że mój etap w Barcelonie się skończył, choć było mi bardzo przykro, bo zawsze mówiłem, że chciałem zakończyć tu karierę. To był bardzo skomplikowany sezon, bardzo cierpiałem na treningach, w trakcie meczów i w szatni. Wszystko stało się dla mnie trudne i przyszedł moment, kiedy zacząłem szukać nowych celów i nowego otoczenia. To nie wynik porażki w z Bayernem, to decyzja, o której myślałem od dawna. Powiedziałem to prezydentowi, a on zawsze mówił, że na koniec sezonu będę mógł podjąć decyzję. Ostatecznie nie dotrzymał słowa.

Byłeś samotny?

Nie, nie czułem się samotny. U mojego boku były osoby, które są tam zawsze. To mi wystarcza, dodaje mi sił. Odczuwałem ból z powodu, rzeczy, które usłyszałem od ludzi, dziennikarzy, osób wątpiących w moje oddanie klubowi i mówiących rzeczy, na które moim zdaniem nie zasługiwałem. To pomogło mi zobaczyć, kto jest kim. Świat piłki jest bardzo trudny, a wiele osób bardzo fałszywych. Odkryłem wiele fałszywych osób, o których miałem inne zdanie. Bolało mnie, że zwątpiono w moją miłość do tego klubu. Niezależnie od tego, czy odejdę, czy zostanę, moja miłość do Barcelony nigdy się nie zmieni.

Można było usłyszeć wszystko. O pieniądzach, o „przyjaciołach Messiego”. Co najbardziej cię zabolało po 20 latach w koszulce Barçy?

Trochę wszystkiego, to o przyjaciołach, o pieniądzach… Wiele rzeczy mnie zabolało. Zawsze stawiałem klub ponad wszystkim. Wiele razy miałem możliwość odejścia. Pieniądze? Co roku mogłem odejść i zarabiać więcej niż tu. Zawsze mówiłem, że to mój dom, tak czułem i czuję. Trudno, by gdzieś było lepiej niż tu. Czułem, że potrzebowałem zmian, nowych celów, nowych rzeczy.

Trudno jest zrezygnować z 20 lat, całego życia, rodziny w Barcelonie, miasta… To ma duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji. Rozumiem bowiem, że koniec końców zostaniesz, prawda?

Oczywiście, że bardzo trudno było mi podjąć decyzję. To nie przez porażkę z Bayernem, przez wiele rzeczy. Zawsze mówiłem, że chciałem skończyć tu karierę i że chciałem zostać. Że chciałem zwycięskiego projektu i zdobywania trofeów z klubem, by dalej powiększać legendę Barcelony. Prawda jest taka, że od jakiegoś czasu nie ma projektu ani niczego, żongluje się i zakrywa dziury w miarę upływu wydarzeń. Tak jak powiedziałem, zawsze myślałem o dobru mojej rodziny i klubu.

Co się stało, kiedy powiedziałeś rodzinie, że myślisz o odejściu?

Zrobiło się ogromne zamieszanie. Cała rodzina płakała, moi synowie nie chcieli się przeprowadzać ani zmieniać szkoły. Spojrzałem ponad to, chcę rywalizować na najwyższym poziomie, zdobywać trofea, rywalizować w Lidze Mistrzów. Można ją wygrać lub przegrać, bo to trudne, ale trzeba rywalizować. Przynajmniej rywalizować, by nie działo się to, co w Rzymie, Liverpoolu czy Lizbonie. To wszystko sprawiło, że nie zdecydowałem o odejściu. Wracamy do początku. Byłem pewny, że mogę odejść za darmo, prezydent zawsze mówił, że na koniec sezonu mogłem zdecydować, czy zostanę, czy nie, a teraz trzyma się tego, że nie powiedziałem o tym przed 10 czerwca, a wtedy graliśmy w lidze w środku tej gównianej pandemii. Ten wirus wszystko zmienił. Dlatego zostanę w klubie. Zostanę, ponieważ prezydent powiedział mi, że jedynym sposobem, bym odszedł, jest zapłacenie 700 milionów euro, co jest niemożliwe, lub udanie się na drogę sądową. Nigdy nie poszedłbym z Barçą do sądu, bo kocham ten klub, który dał mi wszystko, to klub mojego życia. Mam tu swoje życie, Barça dała mi wszystko, a ja dałem jej wszystko. Nigdy nie przyszło mi do głowy składanie pozwu.

Najbardziej zabolało cię, że niektórzy myśleli, że możesz zaszkodzić Barcelonie? Od lat bronisz klubu i jesteś jego symbolem. Bolało cię, że zwątpiono w twoje oddanie?

Zabolało mnie bardzo, że publikowano rzeczy przeciwko mnie, szczególnie te fałszywe. Albo to, że mogłem złożyć pozew, by na tym skorzystać. Nigdy bym tego nie zrobił. Powtórzę: chciałem odejść i miałem do tego pełne prawo, bo mówił to mój kontrakt. Nie jest to: „odchodzę i tyle”. Bardzo wiele mnie to kosztowało. Chciałem odejść, bo chciałem przeżyć szczęśliwie swoje ostatnie lata w piłce nożnej. W ostatnim sezonie nie znalazłem w klubie szczęścia.

Bycie szczęśliwym jest kluczowe. Jesteś urodzonym zwycięzcą. Grasz w zespole, który walczy o wszystkie tytuły, a w ostatnich latach Barça nie rywalizowała w Europie. Zostaniesz jako lider drużyny. Coś się musi jednak zmienić, prawda? Na poziomie sportowym.

Zostanę w Barcelonie i moje nastawienie się nie zmieni bez względu na to, jak bardzo chciałem odejść. Dam z siebie wszystko. Zawsze chcę wygrywać, lubię rywalizację i nie lubię przegrywać. Zawsze chcę dla klubu, szatni i dla mnie tego, co najlepsze. Powiedziałem kiedyś, że nie było nas stać na wygranie Ligi Mistrzów. Teraz nie wiem, co się wydarzy. Mamy nowego trenera i nowy pomysł. To dobre, ale potem trzeba zobaczyć, jak odpowie zespół i czy będziemy w stanie rywalizować. Teraz mogę powiedzieć tylko, że zostaję i dam z siebie wszystko.

O czym najpierw pomyślałeś, kiedy ludzie mówili, że mogłeś odejść i że Barcelona była ci obojętna? Byłeś wściekły?

Czułem ogromny ból, że wątpiono w moje oddanie, biorąc pod uwagę to, jak jestem wdzięczny klubowi. Kocham go i nigdzie nie będzie mi lepiej. Ale i tak mam prawo podejmować decyzje. Chciałem szukać nowych celów i wyzwań. A potem mógłbym wrócić, bo w Barcelonie mam wszystko. Moje dzieci tu dorastają i są stąd. W odejściu nie było niczego złego, potrzebowałem tego ja i potrzebował tego klub. To było dobre dla wszystkich.

Rodzina jest bardzo ważna w twoim życiu. Twój ojciec źle to zniósł, twoja żona i dzieci również. O co cię pytali? Co ci powiedzieli? Synowie mówili: „tato zrób to, tato, zrób tamto”? Oglądali telewizję i zadawali pytania?

Cały ten temat był dla wszystkich trudny. Jasne dla mnie było, czego chciałem, zaakceptowałem to i powiedziałem. Moja żona z całym swoim bólem wspierała mnie i towarzyszyła mi…

Ale najważniejszy w rodzinie jest Mateo…

[śmiech] Tak, Mateo jest jeszcze mały i nie zdaje sobie sprawę z tego, co znaczy odejście i budowanie życia przez kilka lat w innym miejscu. Thiago już rozumie, jest starszy. Usłyszał coś w telewizji, coś sprawdził i zadawał pytania. Nie chciał nic słuchać o przeprowadzce, nowej szkole i nowych przyjaciołach. Płakał i mówił: „nie jedźmy”. To było bardzo trudne, naprawdę. To zrozumiałem, sam przez to przeszedłem. Bardzo trudno jest podjąć decyzję.

Każdemu byłoby trudno, to 20 lat, całe życie. Przybyłeś do Barcelony, będąc w wieku twoich synów. Ludzie chcieliby wiedzieć dwie fundamentalne rzeczy. Zostajesz, znów będzie liderem zespołu. Przekażesz jakąś optymistyczną wiadomość na przyszłość?

Jak zawsze. Dam z siebie wszystko, wszyscy damy 100%, by walczyć o wszystkie cele. Mam nadzieję, że będziemy mogli zadedykować trofea osobom, które źle to zniosły. Ja źle zniosłem ten sezon, ale porównywanie się z osobami, które cierpią przez wirusa, które straciły rodziny i wiele rzeczy, byłoby hipokryzją. Obyśmy mogli zadedykować im zwycięstwa i obyśmy mogli w końcu pokonać tego wirusa i wrócić do normalności.

Słynny biurofaks. Wiele mówiło się, że źle ci doradzano i że z tego powodu w ten sposób poinformowałeś o odejściu. Dlaczego wysłałeś ten faks? Co chciałeś udowodnić? Jakie było twoje stanowisko?

Biurofaks miał w jakiś sposób oficjalnie poinformować o zamiarze odejścia. Przez cały sezon mówiłem prezydentowi, że chciałem odejść, że nadszedł czas na szukanie czegoś nowego. On wciąż mi powtarzał: „porozmawiamy, że to, że tamto i owamto”. W końcu nic. Nie zwracał uwagi na to, co mówiłem. Poprzez faks oficjalnie poinformowałem, że chciałem odejść i nie zamierzałem skorzystać z opcjonalnego dodatkowego sezonu. Nie chciałem wywołać zamieszania ani zwracać się przeciwko klubowi. Moja decyzja była podjęta, chciałem ją oznajmić.

Gdybyś nie wysłał faksu, być może o wszystkim by zapomniano i nikt by cię nie wysłuchał.

Oczywiście. Gdybym tego nie zrobił, to jakby nic się nie wydarzyło, zostałbym, bo miałbym jeszcze jeden opcjonalny sezon. Oni mówią, że nie poinformowałem o tym przed 10 czerwca, ale powtarzam, byliśmy w środku rozgrywek, to nie był odpowiedni moment. Poza tym prezydent zawsze mówił mi, że „po zakończeniu sezonu zdecydujesz, czy zostaniesz, czy odejdziesz”. Nigdy nie podał daty, a ja chciałem oficjalnie to oznajmić. Nie chciałem wszczynać kłótni, nie chciałem walczyć z klubem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"To pomogło mi zobaczyć, kto jest kim. Świat piłki jest bardzo trudny, a wiele osób bardzo fałszywych. Odkryłem wiele fałszywych osób, o których miałem inne zdanie. Bolało mnie, że zwątpiono w moją miłość do tego klubu. "

To o Was mowa niewdzięczni kibice, Ci którzy wylewali pomyje na Leo i zwątpili w jego postawę i oddanie względem klubu. W sumie dzięki tej sytuacji, my na tej stronie też już wiemy kto jakie wartości prezentuje.

"Powiedziałem to prezydentowi, a on zawsze mówił, że na koniec sezonu będę mógł podjąć decyzję. Ostatecznie nie dotrzymał słowa." Ta dwa zdania mordują politycznie Bartomeu. Te dwa zdania rzucają kompletnie nowe światło na całą sytuację z transferem.

Jeśli Bartomeu okłamał Leo, a wszystko na to wskazuje jest po prostu nikim.
Po 20 latach gry, tylu trofeach, bramkach, asystach, wspaniałych momentach zasługiwał na odejście z honorami.

Kiedy za 15/20 lat będziecie opowiadać swoim synom o Leo Messim nie omieszkajcie napomnieć jakie rzeczy tutaj wypisywaliście o nim.
Gruz nie kibice.

"Bolało mnie, że zwątpiono w moją miłość do tego klubu. Niezależnie od tego, czy odejdę, czy zostanę, moja miłość do Barcelony nigdy się nie zmieni.
"

"Chciałem odejść, bo chciałem przeżyć szczęśliwie swoje ostatnie lataw piłce nożnej." Nie można klarownej przedstawić że to nie jest jakaś zdrada, brak miłości, chamstwo czy inne pierdoły które wielu ludzi wypisywało. Człowiek po prostu chciał spędzić ostatnie chwile w sporcie na RYWALIZOWANIU. Chce być szczęśliwy. Najbardziej ludzka rzecz na świecie.
Jestem zachwycony tym wywiadem.

Zrobił to jak prawdziwy kapitan.
Leo kłaniam się w pas i czekam tylko aż ludzie z taczkami i widłami przyjdą po pana "prezesa".
Najlepsza odpowiedź na ostatnie wydarzenia z możliwych!

Bartomeu świnio czekamy! Cos obiecałeś po takiej deklaracji Messiego.

Leo chcial odejsc wczesniej - w to nie watpie. Jakim jest w takim razie wielkim profesjonalista, skoro pomimo takiej kiepskiej sytuacji dal Barcelonie tyle bramek i asyst w tym sezonie.

Eksperci tutejszego forum od wszystkich aspektow zycia moga mowic ze to ladny PR, a ja czuje ze tak to wygladalo. I nie stalo sie to nagle, bo Messi juz raz sprowokowany sprowadzil do parteru Abidala, badz co badz reprezentujacego mierny zarzad. Mowil w trakcie sezonu, ze z taka gra nie mieli czego szukac w europejskich pucharach. W duzej mierze sam dzwigal ciezar ataku Barcy, bo Dembele polamany, bo Coutinho wyslali w pizdu, bo Suarez tez mial swoje problemy zdrowotne (gral w koncu z kontuzja), a Griezmann po prostu jest cienki.

Facet jest tylko czlowiekiem, a nie cyborgiem jak niektorzy mu wmawiaja. Ma swoje chwile slabosci, jak kazdy. A to ze kocha Barcelone, ale chcial odejsc, niczym sie nie rozni od rozstania z kims, kogo bardzo sie kocha przez tyle lat. Ale jak ten ktos ciagnie cie w dol to sie rozstajesz, bo to najczesciej najlepsze rozwiazanie.

Jestem pewien, ze jeszcze wroci Leo radosc z gry. Czy bedzie to Barcelona to juz nie wiem, ale zycze mu jak najlepiej w Barcelonie, bo jestem z tym klubem na dobre i na zle. Ale jestem z Barca od momentu jak zobaczylem w telewizji wlasnie Leo Messiego :)

Dobrze Leo, ciśnij po tym nieudaczniku! Może Koeman ogarnie to wszystko, a Bartomeu won z klubu jak najdalej, może teraz będzie łatwiej o podpisy o wotum nieufności.

Dla mnie bardzo dobra wiadomość! Uwielbiam Jego grę i bardzo mnie to cieszy, że zostaje :)
konto usunięte

'On jest gorszy niż Neymar'. Ciekawe czy nie wstyd osobom, które tak uważają za te słowa.

Mamy sfrustrowanego człowieka/kapitana w składzie który robi wszystko w każdej akcji i który chciał za wszelką niemalże cenę odejść a jednak zostaje...

Wam się wydaje że jego pozostanie jest/będzie dobre?... Jego pozycja wśród kolegów i zaufanie właśnie DIAMETRALNIE spadło jak i chemia między Kapitanem a drużyną...

Moim zdaniem w taki sposób spisujemy ten sezon na straty...

Jeszcze bardziej gościa lubię i cenię po tym wywiadzie i wcale mu się nie dziwię

Cudowny wywiad, pokazuje jak zwykłym, kochającym facetem jest Messi i jak bardzo chorzy są niektórzy kibice i jak obrzydliwy zarząd tego klubu. Szacunek ponad wszystko i wyrozumiałość dla Legendy!
Mam nadzieję, że kibice wstawią się na pierwszym meczu na Camp Nou za Messim i okażą wsparcie, jeżeli usłyszę gwizdy to na prawdę stracę wiarę w ten smutny klub.
konto usunięte

"Zrobiło się ogromne zamieszanie. Cała rodzina płakała, moi synowie nie chcieli się przeprowadzać ani zmieniać szkoły. Spojrzałem ponad to, chcę rywalizować na najwyższym poziomie, zdobywać trofea, rywalizować w Lidze Mistrzów. Można ją wygrać lub przegrać, bo to trudne, ale trzeba rywalizować."

To jest mocne

Cała ta drame można podsumować krótkim zdaniem - Leo Messi został jawnie oszukany przez zarząd. Tyle.

I to jest błąd. Przebudowa odłożona w czasie. Blokowanie Griezmana, Dembele i Coutinho wciąż aktualne. Szkoda. Byłaby rywalizacja o to kto będzie liderem. Griezman miałby pole do popisu :)

A teraz miej godność i oddaj opaskę kapitańską Ter Stegenowi

No i ja bym chciał zapytać - gdzie są Ci wszyscy ... [Kibicami was nie nazwę] którzy wylewali pomyje na Messiego? "Brak szacunku biurofaks wysłał" a się okazuje że go wysłał bo go w dupie mieli..

Mówiłem - nie znacie całej historii nie wymyślajcie pierdół - więc pytam - gdzie krzykacze i twórcy gownoburz jesteście ?

Kibicowalem FcB przed Messim, będę kibicować po Messim. Jednak dobrze się stało, ze jeszcze przynajmniej sezon z Messim :) A połowie tych, którzy wieszali na Nim psy polecam nie ekscytować się Jego kolejnymi golami, które na pewno padną :)

Niech te wszystkie niewdzięczne osoby, które przez ostatnie dni rzucały psy na Messiego przeczytają uważnie ten wywiad.

Niektórzy ludzie na tej stronie są niedorzeczni.
Wielcy kibice Barcelony i Leo, którzy wolą kupić czteropak piwa i paczkę fajek aniżeli wykupić abonament aby móc oglądać swoją drużynę legalnie w telewizji, co weekend fala komentarzy, " poratuje ktoś linkiem" i najwięksi eksperci.
Prawdziwi fani wierzyli w tę decyzję do ostatnich chwil, dani w Barcelonie ustawiali się pod bramami klubu żeby wyrazić swoją opinię jak zarząd traktuje Leo i cały klub.
Powinniśmy być dumni, że mamy Messiego, który dał tyle pięknych chwil i tytułów. Należy mu się dozgonna wdzięczność.
Wszyscy mamy chwilę słabości

Mógł udzielić tego wywiadu zanim poszedł na wojnę z Bartomeu. Wówczas większość podeszłaby ze zrozumieniem, a i samego prezesa może udałoby się zdymisjonować, a tak mamy sytuację lose-lose. Przegrał wizerunkowo i klub i zawodnik. W życiu trzeba myśleć głową, nie nogami, albo otaczać się dobrymi doradcami.

Kolejna rzecz, to jak zareaguje teraz szatnia? Będą udawać, że nic się nie stało i dalej patrzeć na Messiego z dołu czy ktoś się postawi?

Co z opaską kapitańską? Jakoś sobie nie wyobrażam, że po tej całej aferze Messi dalej miałby przewodzić stadu. Zawodnik, który za rok chce i może odejść za darmo.

No i co z koncepcją gry i odrodzeniem Griezmanna i Coutinho. Ciekawe czy Koeman to od początku poukłada czy jednak podczas sezonu to wszystko wybuchnie?

Szczerze pisząc, to w tej sytuacji bardziej martwi mnie pozostanie Messiego w klubie niż jego odejście. Brzmi to strasznie, ale smród pozostał taki, że żaden odświeżacz powietrza go nie stłumi. Osobiście widzę więcej szkody niż pożytku, bo kolejny sezon uporczywego grania na Messiego i człapania po boisku będzie sezonem straconym. Messi ma być wartością dodaną do drużyny, a nie jej koniem pociągowym. Koledzy z drużyny mentalnie się przestawią? Koeman ich przekona, żeby grali w piłkę, a nie do Lionela?

Masakra, jak jednym nieprzemyślanym, nieodpowiedzialnym ruchem można wszystko zepsuć. Messi w piłkę gra fantastycznie, ale poza boiskiem już tak dobrze nie potrafi podejmować decyzji.

Wkurza mnie to, że Messi nie mówi, to co myśli, tylko to, co ludzie chcą usłyszeć, piedzieli, że od roku marudził o odejściu, a jak do tego doszło teraz, to nagle rodzina zaskoczona i zapłakana, kupy sie to nie trzyma, prawnicy doradzili mu, żeby odpuścil, bo w sądzie nie ma szans na odejście bez tej klauzuli, to teraz ściemnia, że kocha klub i nie chce iśc do sądu.

Obojętnie czy chciał odejść czy nie. Obojętnie czy to prawda czy nie że rządzi klubem i wszystkimi w nim (choć chyba to nie do końca prawda skoro jednak nie wybrał sobie trenera i nie konsultowali z nim choćby transferu Antka). Nieważne... Tragiczne teraz jest to że z ubóstwianego przez nas wszystkich, przez was samych jeszcze sprzed paru tygodni piłkarza, króla, mesjasza większość z was robi teraz zarazę trawiąca ten klub od środka. Polecam chwilę refleksji przed lustrem. Skala tej sytuacji, jak niewiele trzeba żeby miłość zmieniła się w nienawiść w waszych komentarzach zobrazowana jest idealnie... Dramat. Już nawet kibice Realu Madryt w swojej nienawiści do środowiska Barcelony dzisiaj by was nie przebili w wylewaniu pomyj na Leo. Tego samego, którego tak wielbiliście :(
konto usunięte

Chciałby się człowiek cieszyć z tej wiadomości ale jakoś nie potrafi. Teraz wychodzi na to że wszyscy źli, a biedny Leoś jak zwykle pokrzywdzony. Niestety oczywiście ludzie tutaj nabierają się na słowa Messiego, ale cóż zawsze było tak że najlepiej jest mówić to co ludzie chcą usłyszeć . " Spojrzałem ponad to, chcę rywalizować na najwyższym poziomie, zdobywać trofea, rywalizować w Lidze Mistrzów. Można ją wygrać lub przegrać, bo to trudne, ale trzeba rywalizować. Przynajmniej rywalizować, by nie działo się to, co w Rzymie, Liverpoolu czy Lizbonie. " Szkoda że akurat w tych meczach Leo dreptał sobie po boisku ze spuszczoną głową, a mówi o rywalizacji tak jakby tylko on to robił a reszta drużyny nie. Szczerze nie wyobrażam sobie go z opaską kapitana, ale pewnie i tak dalej będzie ją nosił... Szkoda, że Leo będzie się tu męczył kolejny sezon, chyba lepiej by było jakby Bartomeu spróbował wytransferować Messiego do City. Każdy wie jaki jest Bartomeu ale Messi też się nie zachował dobrze. Chociaż tyle że będzie można Leo godnie pożegnać, tak jak na to zasługuje jako legenda i najlepszy piłkarz w historii Barcy. Oby udało się też drużynie zdobyć trofea.
konto usunięte

To,że on zostaje to najgorsza decyzja jaka może być, dla niego, dla klubu i dla kibiców przede wszystkim.

Szczerze? Prośba do admina o ankietę a proponowany tytuł "ilu z nas wierzy w te słowa?"
Jestem bardzo ciekaw...

to jest to o czym mówie od dawna messi chce byc sportowcem do końca a wie że z barceloną już się wiecej nie ugra boli mnie że niektórzy twierdzą że takie wyniki są w głównej mierze winą messiego....Leo jestem Ci dozgonnie wdzięczny za wszystko szkoda że nie bedziesz u nas grać dłużej eh...

Troche " sraty taty " ... Bidny nieszczęśliwy Leo... To dlaczego w Rzymie nawet biegać ci się nie chciało? To dlaczego w Liverpoolu byłeś nieobecny na boisku? To dlaczego z Bayernem prócz x2 akcji znikłeś niczym Houdini i nawet w przerwie meczu siedziałeś w szatni ze spuszczoną głową zamiast motywować piłkarzy do walki? Dlaczego po meczu z Bayernem siedziałeś cicho aż do dzisiaj gdy transferek nie wypalił?...

I tłumaczenie że chodził cały sezon do Bartomeu że chce odejść i on go nie słuchał... RLY?! HAHAAHA niczym w szkole gdy uczeń chodzi za nauczycielką chcąc dostać możliwość poprawy oceny... No no ludzie... Szanujmy własną inteligencję...

Leo stchórzył, po prostu... Kapitan na ocenę NIEDOSTATECZNĄ i po raz kolejny pokazał to w Barcelonie i pokazywał to w Argentynie...

0 autokrytyki jakiejkolwiek... DRAMAT... Wszyscy źli... Projektu nie ma... Transferów nie było przeca... Neymar odszedł bo go wyrzucili, a nie sam chciał odejść przeca... Straszny ból czytania nieprawdy w mediach itp itp... Straszny los tego naszego Leo... Dla mnie bicie piany, która ma go wykrystalizować przed kibicami, nic więcej. Reasumując...

Mamy " Kapitana " który chciał za wszelką cene odejść i który nie odszedł bo mu nie pozwolili... Zarabia 100 mln brutto rocznie i robi kwas w szatni...

Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale jeśli Messi faktycznie zostaje no to on rozbije ten sezon w szatni, od środka... Szczególnie że widać po braku jakiejkolwiek reakcji, odzewu ze strony reszty zawodników, szczególnie Pique, Alby, Busquetsa, czyli znaczących person a i ten który odszedł, Rakitic, wypowiedział się w chłodnym tonie w sprawie sytuacji Leo... Tam w szatni po prostu musi być niezły bajzel który zrobił Messi...

Zostanie Leo moim zdaniem niszczy nadchodzący sezon...

W zasadzie Leo powiedział wszystko co było wiadome już jakiś czas temu. Fajnie że wreszcie dał głos , jeśli teraz Bartomeu nie poda się do dymisji to chyba siłą będzie trzeba go z tego klubu zabierać. To jak Messi go pocisnął w tym wywiadzie doszczętnie go dyskwalifikuje . Ja myślę że nadchodzący sezon może być przełomowy, może nie zdobędziemy ligi mistrzów ale drużyna zacznie w końcu grać z jajem , wszyscy się zjednączą i będą chcieli pokazać Mesiemu że może tu zostać dłużej niż tylko ten rok . Dużą rolę odegra również nowy prezydent ale chyba każdy będzie lepszy od Bartomeu . Nie wiem jak wy ale ja po tym wywiadzie odczułem dużą dawką optymizmu.

Wylać tyle pomyj na piłkarza, który na płaszczyźnie nie tylko sportowej, ale i finansowej przez tyle lat ciągnął ten klub za uszy, bazując na doniesieniach medialnych w większości tuby propagandowej Bartomeu, to pokazuje jak łatwo jest manipulować opinią publiczną. Prasa zrobiła to co powinna, klub utożsamiła z panującym zarządem, a to z nim Leo miał konflikt. Leo nie był, nie jest i nie będzie negocjatorem i właśnie dlatego wielu kibiców poczuło się mocno urażonych. Leo z całą pewnością nie zachował się dyplomatycznie, ale jeśli to ma przekreślić jego dotychczasowy dorobek, to pola do dyskusji nie ma tu za dużego. Już przy okazji obcinania pensji dostało się Messiemu po grzbiecie, najpierw były nieprzemyślane komentarze, a po sprostowaniu jakby nic się nie stało.
A wygwizdywać to sobie mogą co najwyżej kibice przed telewizorami, bo ci ludzie, którzy przyjeżdżali i będą przyjeżdżać na Camp Nou, by obejrzeć piłkarza jedynego w swoim rodzaju, nie spodziewam się, by gwizdali.
Leo mógł pójść na wojnę, ale gdyby to zrobił, faktycznie poszedłby już na wojnę z klubem, nie zaś z Bartomeu, nie zrobił tego, czy trzeba coś więcej tłumaczyć? W przyszłym sezonie również nie odejdzie i jestem o tym przekonany na 90 procent.
Natomiast to co Messi powinien zrobić, to oddać opaskę kapitańską, która ewidentnie mu ciąży, bo Leo nie jest urodzonym przywódcą. Zgaszony facet, zamknięty w sobie introwertyk po prostu na kapitana się nie nadaje. Leo przemawia swoją grą i na niej jest skupiony.
Jeszcze się okaże,że to Bartomeu zostanie bohaterem Rambli...

Nie kupuje żadnych tłumaczeń, to nie jest człowiek który wytrzymałby w barcelonie gdyby ona skończyła sezon na 10 miejscu, najemnik głodny trofeów, powiedzcie to Buffonowi który spadł z Juventusem z ligi, lub Tottiemu który z romą nigdy nic nie wygrał a w życiu człowiekowi do głowy nie przyszło by opuścić swój dom, albo kocha sie rodzine bezgranicznie, albo sie zagląda do szufladki z trofeami. Przekomiczne dla mnie jest to że czytam komentarze 'och boże jak cudownie że Leo zostaje'. Nigdy nie powinien był rozważać odejścia, sam fakt rozważania odejścia dla mnie skreśla go jako człowieka, nie jako piłkarza lecz jako człowieka. Kapitan nigdy nie opuszcza tonącego statku pierwszy, powiem więcej, jako jedyny idzie ze statkiem na dno żeby dać przykład załodze.

@panczo894 Jesteś debilem, prawda? Przeczytaj od początku, na spokojnie, bo pieprzysz głupoty.

@TheBigShow a potrafisz czytać ze zrozumieniem? Cały czas powtarzał ze chciał odejść, ale nie poprzez sąd.

@koksik2700 Nie jest legenda Barcelony. Niektóre komentarze aż mnie osłabiają

Dziękuję Leo. VeB.

Widok skutego w kajdanki Bartomeu to coś co chciałbym zobaczyć w najbliższym czasie.

Ciekawe jak nagle zmieniają się nastroje na tej stronie.. Jeszcze kilka dni, ba! Kilka godzin temu, pod każdym postem wychwalane były komentarze przeciwko Leo.. Teraz jak zostaje to nagle wszyscy kochają znowu Messiego xd. Ja osobiście bardzo się cieszę że Leo zostaje z nami, cieszmy się nim póki go mamy!

I szach mat! Dla wszystkich wierzących w info gazet kij w oko i najlepiej zebyście odeszli i kibicowali innej drużynie.Nigdy nie wątpiłem w to że Messi kocha klub i chce tu grać ,ale przyszedł czas żeby poszukać lepszego miejsca niż ten burdel który zgotował tu Bartek i jego ludziki. Messi miał prawo tego żądać i wcale mu się nie dziwię. A pierdzielenie o porzucaniu statku przez kapitana itp to sobie możecie schować w wasze gimbazjalne opowieści! 5 lat najlepszego wieku dla piłkarza stracił przez głupi zarząd ,a gadanie o tym że Messi rządzi w klubie ,to gadka w sam raz dla przedszkolaków którzy wierzą we wszystko co napiszą pismaki. To że powoli trzeba żegnać Messiego ,to wiadomo ,ale na początek nowego projektu bardzo się przyda.Potrzeba tylko zmiany zarządu i będzie duża poprawa tego jestem pewny. Dla mnie nie ma żadnego kwasu i wszystko jest teraz jasne i klarowne i nie wątpię w to że Messi będzie dalej dawał wszystko z siebie dla drużyny. Jeśli Koeman jest dobrym trenerem i dostał wolną rękę ,to myślę że może być już w tym sezonie dużo lepiej niż było. Trzymam kciuki i do przodu Barco! A niedowiarkom i hejterom kij w kask! Vamos.

To jest najpiękniejsza wiadomość którą mogłem otrzymać. Nawet jeśli spowoduje ona jeszcze większe kwasy w klubie.


Nawet ta toksyczna otoczka ani wizja hipotetycznej wymiany na Gabriela Jesusa, Bernardo Silvę, Erica Garcię i góry pieniędzy nie spowodowała choćby na moment, że zechciałbym odejścia mojego idola z ukochanej drużyny. Jestem tylko prostym kibicem, chcę oglądać najlepszego piłkarza w historii w barwach ulubionego zespołu. Nic więcej.

Zawsze i wszędzie, niezależnie od okoliczności, wybrałbym ,,last ride'' z Lio.

Ale słabo... No cóż, liczyłem na prawdziwą "rewolucję", a znowu będzie widok człapiącego Messiego i po słabym sezonie "amigosów" - "wina zarządu".

Dziś długo i szczerze.
W trakcie całej tej sytuacji miałem mieszane odczucia- myślałem, że odejście Messiego jest nową szansą dla Barcy. Dziś trochę się cieszę, w końcu najlepszy piłkarz na świecie zostaje z nami, z drugiej strony odczuwam ogromny żal, również do Messiego. To jacy ludzie zarządzają tym klubem jest wiadome- to najgorsze co spotkało Barcę za mojego życia. Messi jednak również pozostawił niesmak, myślę, że nie tylko u mnie. Nie ma wątpliwości, że stosunki Messiego i zarządu są fatalne od jakiegoś już czasu. Z jednej strony rozumiem, że Messi nie chciał kontynuować współpracy z tymi panami. Gdzie jednak jest ta bezwarunkowa miłość? Dlaczego kapitan, człowiek instytucja po tak kompromitującym sezonie schował się i nie dał odpowiedzi na tak wiele pytań? Dziś nie mam wątpliwości, że Messi postawił swój interes i swój konflikt ponad dobro klubu. Konflikt obu stron odbija się tylko i wyłącznie na klubie. Klubie, który wspierają setki milionów ludzi, którzy płaczą po wielkich wygranych i płaczą po klęskach. Leo mówi, że jego odejście byłoby korzystne dla zarówno dla niego jak i dla klubu. Jakie dobro zatem przyniosłoby odejście Leo za darmo w takim kryzysie. Czy legenda i kapitan nie powinien wziąć na swoje barki zadania odbudowy wielkiej Barcy? Dziś zero przeprosin dla ludzi którzy żyli ta sprawą, jakby nic się nie stało. Osobiście czuje się zdradzony, wiedząc jednak ze znaczną część winy leży po stronie zarządu. Dało się jednak ta sprawę załatwić inaczej. Boli mnie, że ruszy nowy sezon, a kapitanem Barcelony będzie człowiek, który zranił tak wiele jej fanów.

No dobra i co teraz ? Ciekawe co na to szatnia. Koeman będzie miał bardzo ciężko to wszystko ogarnąć.

Oby Koeman dalej twardo działał i robił swój zespół z Messim a nie zespół Messiego. To koniec jeśli chodzi o story "Messi is Barca, Barca is Messi", tyle że z agonią.

Leo jest wielki, pokazał klasę, a Bartomeu jest szmatą jakich mało na świecie. Do marca i nigdy więcej nie będziemy musieli oglądać jego zakłamanej facjaty.

@mich_l aha aha , bo byłeś tam w biurach i wszystko widziales :) co messi powie to święte i zapewne prawdziwe ... za malutcy jesteśmy żeby wiedzieć co tam się dzieje i działo ...

@maciejsonFCB
I chciał to zrobić

@FC1899Barca co ty prd ? Chcial odejść ale ze Bartomeu to mongol to juz inna sprawa ile wy ludzie macie lat ?

Zaimponował mi tym wywiadem. Szczery do bólu i dobrze. Widać dobre zamiary u niego. Chciał odejść dla dobra klubu i Prezydent go oszukał. Wiele osób chciałoby go sprzedać bo co? Słaby jest? Wykręca liczby nie z tej ziemi. Cofa się do pomocy bo pomoc jest mało kreatywna i rozgrywa. A gdzie reszta zawodników z drużyny? O wszystkie złe wyniki się Leo osądza bo widać niektórzy zapomnieli że gra cała drużyna a nie tylko on. Jak Messi jest słaby to co powiedzieć o reszcie?

@robsesh jest piątek wieczór, pewnie wypił swoje. Jutro przemyśli.

Osobiście uważam że projekt Koemana został już stracony. Żadnego bałaganu nie da się wysprzątać do połowy.

Krytyk zawsze będzie narzekał, ja osobiście kupuje jego argumenty, jestem kibicem Barcelony dluzej niz Leo wychowankiem i takiego burdelu w klubie nie było od kąd pamiętam. Każdy miał dość kibic a tym bardziej najlepszy piłkarz świata który kolejne lata poświęcał a w klubie afera za aferą i totalną beznadzieja. Ambitny i inteligenty piłkarz u schyłku kariery szuka miejsca gdzie jeszcze może rywalizować i tyle. Jako kibic Barcelony cieszę się że jeszcze rok będzie z nami najlepszy piłkarz świata a krytykanci niech dalej biją pjane bo co im pozostało.

Jestem ciekaw jak teraz zachowa się nasz "kochany" prezydent. Jeszcze niedawno mówił że jak Messi powie, że to on jest problemem to poda się do dymisji. Każdy kto przeczytał ten wywiad widzi ile razy Messi krytykuje Bartomeu. Nie widzę innego wyjścia jak dymisja tego zarządu. Kibicuje Barcelonie już 25 lat i jeszcze takiego "gówna" nie widziałem. Brak wizji, ciągłe afery, nieudane transfery. Nie dziwię się Leo że ma tego dość tak jak większość z Nas kibiców. Potrzeba zmian w grze i ogólnym funkcjonowaniu klubu. Kiedyś każdy chciał tu grać bo Barca to coś więcej niż klub, a teraz to wszystko trzeba odbudować. Mam nadzieję że Messi uaktywni w sobie sportową złość i napędzi resztę piłkarzy do walki, do zwyciężania. Visca el Barca!!!

Czyli zostaje bo musi, a nie bo chce. Odwrotnie jak Bartomeu, który musi odejść, ale chce zostać.

Dzięki Bogu Leo! Jesteś Wielki!!
Nowy sezon,nowe możliwości i kolejne trofea!! Trzymam kciuki!!! A głupiomądrym filozofom i hejterom bez honoru I wiedzy biada...!
Visca el BARCA!!!!

Zostaje, jednak nie smak pozostał i będzie towarzyszył przez cały sezon. Liczyłem na nowy start dla klubu i dla samego Messiego. Niestety kolejny sezon uważam za stracony. Koeman będzie kolejnym trenerem po Valverde i Setienem dla którego Messi będzie w centrum uwagi a nie zespół. Przez 6 lat takiego grania nie ma sukcesów w Europie, tylko same porażki i dramaty. Dobrze, że został tylko rok tego cierpienia i pół roku tragedii.

Kiedyś Neymar ostrzegał, mówiąc: "ten prezydent to żart"! Leo cały czas Cię popierałem, popieram i w tym wywiadzie wreszcie świat ujrzał co dzieje się w klubie! Barca potrzebuje teraz zmian, począwszy od tego "prezydenta", bo jak już kiedyś pisałem - "ryba psuje się od głowy"! Przykro mi się robi, że mój ukochany klub, tonie w bagnie i skandalach! Ale teraz potrzeba zmian! Gorzej być już nie może!
konto usunięte

Przeproscie Ci ktorzy pluli na Messiego !!!
A Bartka to powinni kibice wywiezc dzis na taczkach do Mardytu, bo to jest normalnie Madrycki konfident ktory rozwala klub od srodka !

@panczo894 "Żenada, poziom wypoiedzi na wyskokości Żuław" Szczerze mówiąc patrząc na to co wystukałeś na swojej klawiaturze podziwiam, ze nie potrafisz dostrzec jak beznadziejne jest to co Ty napisałeś.