Javier Mascherano: Michaela Jordana najbardziej przypomina Messi, choć być może Leo jest bardziej ludzki

Dariusz Maruszczak

14 sierpnia 2020, 10:19

Fox Sports, Ara, Ole, Marca

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Mascherano udzielił wywiadu dla telewizji Fox Sports, w którym porównał dwie legendy światowego sportu Michaela Jordana i Leo Messiego, a także stwierdził, czym różni się od nich Ronaldinho.

Sportowiec najbardziej podobny do Jordana pod względem osobowości: Ten, który gra w Barcelonie, najbardziej go przypomina. Przynajmniej pod względem rywalizacji. To jednak inny sport. Relacje są inne. Z tego, co widziałem w serialu [dokumentalnym o Jordanie - przyp. red.], który nie pozwolił poznać Jordana wewnętrznie, Leo jest bardziej przyziemny i naturalny. Jednak obaj to pod względem rywalizacji zwierzęta, dlatego przez tyle lat utrzymywali się na szczycie. Gdyby było inaczej, byłoby to niemożliwe.

Messi: Leo być może jest bardziej ludzki. Ale cóż, oczywiście w sytuacjach ekstremalnych pojawia się szczególny wyraz twarzy, płacz czy cokolwiek. Są to jednak sporty zespołowe. Bez względu na to, czy jesteś najlepszy, potrzebujesz tych, którzy cię otaczają. Samemu nic nie możesz zrobić. Aby zachować swoje miejsce, ważne jest posiadanie numeru jeden, ale jego koledzy muszą odegrać swoją rolę.

Ronaldinho: W przypadku Ronaldinho, który był fenomenem, nie miał on tej mentalności, żeby utrzymać się na szczycie pięć lat dłużej. Czy miał tę jakość? Tak, dlatego zrobił to, co zrobił, i zmienił w kilka sezonów Barcelonę, ale nie chciał lub też nie mógł utrzymać poziomu. Kiedy jesteś numerem jeden, utrzymanie się tak długo zależy od tego, czy ma się wyjątkową osobowość.

Rywalizacja Barcelony z Bayernem: Bayern to drużyna, która ma ustaloną hierarchię i jest bardzo silna fizycznie, a to w Lidze Mistrzów staje się bardzo ważne. Intensywność jest inna niż w LaLidze, gdzie w pewnych momentach jest czasem większa kontrola. Barcelona zna jednak stawkę spotkania. Postawiła wszystko na ten mini turniej z pojedynczymi meczami.

W wywiadzie dla dziennika Ara Mascherano szerzej wypowiedział się na temat rywalizacji Barcelony z Bayernem oraz odniósł się do pogłosek o transferze Lautaro Martíneza do Blaugrany.

– Bayern nie jest takim faworytem, jak się mówi. Ma bardzo dobrą drużynę, a jego piłkarze są bardzo silni, ale w jednym meczu wszystko może się wydarzyć i jestem przekonany, że Barcelona stanie na wysokości zadania. Barça będzie musiała kontrolować grę, ponieważ zawsze trudno jej bronić się w okolicach swojego pola karnego. Przy kontroli gry pojawiają się indywidualności i wszystko zaczyna być płynne.

– Messi jest głównym argumentem Barcelony i każdej ekipy, w której gra. Wie, że jest tylko dwa mecze od możliwości zagrania w finale Ligi Mistrzów. W pojedynku z Napoli widziałem jego chęci i zdolność do zarażania nimi kolegów.

– Nie wiem, czy Lautaro Martínez jest doskonałym następcą Luisa Suáreza. Wiem, że jest bardzo dobrym piłkarzem, a w reprezentacji jest bardzo kompatybilny z Messim. Jednak nie wiem, czy jest następcą Suáreza ani nawet czy Suárez potrzebuje takowego.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak bedzie kolejny film o Jordanie, to definitywnie postac MJ23 powinien zagrac Messi :)

Jordan był mniej ludzki, bo potrafił "pojechać" kolegów z zespołu, żeby wznieśli sie na wyższy poziom, fajnie jakby Messi na te 3 mecze wcielił się w rolę MJ'a i nakręcił drużnę jak zegarek.

Ja chciałbym oglądać Messiego takiego jak w meczu z Realem co dostał z łokcia w twarz od Marcelo. Wtedy pierwszy I bodajże jedyny raz widziałem tak zmotywowanego i nakręconego Messiego.Messiego który chciał pokazać tym pyszałka z Madrytu kto jest Królem.W tym meczu przypominał Jordana Który nakręcał się sztucznie i udowadniał byle komu i w każdym meczu kto jest najlepszy.

Ps chciałbym naprawdę żeby Messi na początku meczu dostał z Łokcia i żeby Wtedy Sprawca głupio Mu się zaśmiał w twarz. Wtedy zobaczymy Jordana w koszulce Barcelony.

No chyba się coś Mascherano pomyliło .. Messi wgl nie przypomina Jordana..
Jordan to lider pełna gęba, gość który brał na siebie cała odpowiedzialność w najcięższych momentach, nigdy głowy nie opuszczał, motywował cała drużyne.. A Messi? Uwielbiam go jako piłkarza ale czasami zachowuje się lekceważąco, nie biega , marudzi, nie walczy, opuszcza głowę, ma opaskę kapitana na która tak naprawdę nie zasługuje bo nie ma charakteru lidera.. Do Jordana porównał bym bardziej Cristiano który jest tak samo obsesyjnie chory na punkcie wygrywania, jest liderem, motywuje i jest niesamowitym atletom