Guillermo Amor: Barça i Bayern to jedyni zwycięzcy Ligi Mistrzów, którzy zostali w stawce

Maciej Łoś

9 sierpnia 2020, 11:00

Mundo Deportivo

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Guillermo Amor skomentował wczorajszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Napoli. Dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych Barcelony wyraził także swoją opinię na temat kolejnego przeciwnika, którym będzie Bayern.

- Napoli miało dobry początek, stworzyło sobie sytuację, po której trafiło w słupek. Jednak bramka na 1:0 popsuła plany Włochów i ich zraniła. Mogliśmy rozstrzygnąć sprawę awansu już w pierwszej połowie, ale rzut karny w doliczonym czasie zawsze trochę podcina skrzydła i wprowadza niepokój podczas drugiej odsłony.

- Brakowało nam rozgrywania piłki, mieliśmy mniejsze posiadanie futbolówki, niż zwykle ma to miejsce w naszych meczach. Napoli to bardzo groźny zespół, co udowodniło stwarzając sobie kilka groźnych akcji. Gdyby strzeliło drugą bramkę, wtedy spotkanie by się skomplikowało. Na szczęście tak się nie stało.

- Barcelona jest faworytem w każdych rozgrywkach, dlatego trzeba uważać na naszą drużynę. Barça i Bayern to jedyni zwycięzcy Ligi Mistrzów, którzy zostali w stawce ośmiu zespołów. To o czymś świadczy, ale oczywiście samą reputacją nie wygrywa się meczów. Jedziemy do Lizbony z doświadczeniem z poprzednich dwóch lat. Wyciągnęliśmy z tego odpowiednie wnioski.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

A co na to sprzątaczka w Barcelonie i zastępca dyrektora ?

Przed meczem z Liverpoolem rok temu też czytałem, że klub wyciągnął wnioski po klęski w Rzymie z Romą. Z Bayernem Barca musi zagrać lepiej, bo wczorajszy mecz nie przekonał mnie do wyciągnięcia wniosków.