Mundo Deportivo: Barcelona nie chce spełnić wymagań Manchesteru City ws. Érica Garcíi

Dariusz Maruszczak

8 sierpnia 2020, 14:00

Mundo Deportivo

64 komentarze

Fot. Getty Images

  • Éric García z każdym tygodniem wydaje się coraz bliżej powrotu do Barcelony
  • Mundo Deportivo podaje jednak, że Katalończycy nie zamierzają spełniać wymagań finansowych Manchesteru City
  • Według doniesień klub z Etihad oczekuje za obrońcę podobnej kwoty, jaką sam zapłacił za Ferrana Torresa

Od kilku dni głównym tematem transferowym dotyczącym Barcelony jest ewentualny powrót do stolicy Katalonii Érica Garcíi. Pep Guardiola wyznał, że obrońca nie chce przedłużyć kontraktu z Manchesterem City, a zaraz potem pojawiły się informacje, że Anglicy wyceniają 19-latka na 23 miliony euro + zmienne i nie zamierzają negocjować tej kwoty. Mundo Deportivo donosi dziś, że Barcelona nie przeznaczy tyle na Garcíę i nawet nie zbliży się do oczekiwań klubu z Etihad. Duma Katalonii chce sprowadzić swojego wychowanka za bardziej rozsądną kwotę, zbliżoną do 10 milionów euro. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Barça poczeka do końca kontraktu zawodnika, który wygasa w czerwcu przyszłego roku.

Wymagania Manchesteru są zbliżone do kosztów operacji dotyczącej transferu Ferrana Torresa, który przeniósł się do angielskiego klubu za 23 miliony + 12 milionów zmiennych. Mundo Deportivo zwraca jednak uwagę, że między byłym już zawodnikiem Valencii i Garcíą jest jednak zasadnicza różnica. Torres już w poprzednim sezonie zaczął grywać w podstawowym składzie Los Che, a łącznie w barwach tego klubu zanotował 97 występów. Dla porównania García wziął udział jedynie w 22 meczach The Citizens. Kataloński dziennik przypomina również, że Gerard Piqué sprowadzony przez Barcelonę w 2008 roku z Manchesteru United kosztował zaledwie 5 milionów euro, choć trzeba przyznać, że w sezonie przed tą operacją zanotował mniej występów niż obecnie García, a i ceny od tego czasu poszły w górę, więc sytuacji nie da się do końca porównać.

To wszystko nie oznacza jednak, że kluby na pewno nie będą w stanie dojść do porozumienia. Informacje pochodzące z obu klubów mogą bowiem stanowić element negocjacji, a Manchester ma przecież ostatnią okazję do zarobienia na Garcíi. Mimo to wiele będzie zależało od decyzji samego zawodnika i jego determinacji, żeby wylądować właśnie w Barcelonie, a nie w innym klubie. Niewykluczone też, że w przypadku braku porozumienia z The Citizens Barça będzie musiała Garcíi zrekompensować finansowo rok czekania na Etihad, gdzie nie wiadomo, czy w tej sytuacji dalej będą na niego stawiać w następnym sezonie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Serce mnie boli jak widzę Pepa w innej drużynie, przecież to nasz człowiek,katalończyk, młodzik z La Masii, u nas też stawiał swoje pierwsze trenerskie kroki, wierzę że jeszcze do nas wróci może po erze Messiego.

Jak Barca nie zapłaci to obawiam się, że w trakcie kolejnego sezonu Pep pokaże Ericowi, że liczy na niego, zacznie nim grać, że chłopak zmięknie i podpisze kontrakt.

Tak jak pisałem kiedyś. Plany są ze przyjdzie za darmo ale nie każdy zespół tak sprzedaje piłkarzy na promocji jak Barca. Czyli nie przyjdzie

Zadam pytanie po co on nam? Jest Araujo i Tobito. Głupota tego zarządu jest nieograniczona. Mają dwóch młodych z potencjałem zawodników ale nie na siłę muszą wydawać pieniądze.

Sprawa jest bardzo prosta. Garcia chce grać tylko dla Barcelony, Barcelonie na nim zależy. Warto przypomnieć, że City jeszcze kilka miesięcy temu wyceniało Sane na ponad 80M a koniec końców Bayern zapłacił 49M + 11M zmiennych. City też nie ma większego powodu by trzymać Erica na siłę. Hiszpan jest piłkarzem bardzo utalentowanym ale na dzisiaj nie jest faktycznym wzmocnieniem City. Skoro więc nie opłaca im się go ogrywać to lepiej na nim cokolwiek zarobić. To sprawia, że Barcelona jest spokojnie w stanie wynegocjować warunki korzystne dla obu stron. Pozostaje tylko kwestia Umtitiego...

Jakoś nie wyobrażam sobie, że władze klubu są w stanie ściągnąć zawodnika do siebie. Dla mnie, to ostatnimi laty jest nieudolnictwo. A tak, żeby zawiało optymizmen, to bardzo by nam się przydał i w przyszłym sezonie mógłby zmienić Pique.

bardzo dobrze, zawodnik wart może z 15 baniek, rok do końca kontraktu- góra wart na dzisiaj 10 mln.
22 +bonusy to cena dla frajera.

Przynajmniej pandemia nauczyła zarząd szacunku dla pieniądza.

Z całym szacunkiem ale płacić praktycznie 30M za typa, który zagrał w 20 spotkaniach jest kpiną. Z jednej strony lepiej byłoby go zostawić w City i poczekać ten rok ale z drugiej strony City nie jest głupie i jeśli będzie pewne że Garcia będzie chciał dołączyć do Barcy to będą dawać minuty jakiemuś innemu piłkarzowi a on może tylko na tym stracić bo będzie praktycznie sezon w plecy jeśli będzie grzał ławę - a w tym wieku to najgorsze co może być. Ciężki orzech do zgryzienia dla zarządu ale na prawdę płacić takie pieniądze za 19latka, który parę razy powąchał murawę mija się z celem.

Jeśli przejdzie za rok to się ogra się pod skrzydłami Guardioli,u nas i tak niedostawałby tylu szans póki jest Pique.A tak skorzysta na tym Araujo który dostanie więcej szans.Tak naprawdę to najlepsze rozwiązanie a jeśli będzie problem ze stoperami to wezmą ze z Barcy b i ktoś złapie minuty.Kolejna dobra wiadomość to 23 mln które piechotą nie chodzi.W przuszlym roku trzeba khpic napstnika i nie wiem co z Neyem widać po co to robią.Tracimy na Coutinho Rakiticu to gdzieś musimy mieć zysk.Jedyny szkopół czy Guardiola na noego będzie stawiał.

no i my teraz myślimy, że robimy im łaskę, że go kupimy? Przecież dla nich lepiej, jak nikt nie spełni wymagań. Młody dostanie szanse i może się przekona do nowej umowy.

I dobrze, niech oddają taniej!