Antoine Griezmann liczy na występ w meczu z Napoli i poprawienie swojego dorobku bramkowego

Dariusz Maruszczak

7 sierpnia 2020, 16:15

Sport

7 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Antoine Griezmann jest już gotowy na spotkanie z Napoli i znalazł się w kadrze meczowej Barcelony
  • Nie wiadomo jednak, czy Quique Setien zdecyduje się postawić na doświadczonego Francuza
  • 29-latek strzelił Napoli już dwie bramki i wie, że musi zdobywać kolejne, aby potwierdzić swoją klasę i pomóc Blaugranie w odniesieniu sukcesu w Lidze Mistrzów

Barcelona będzie potrzebowała w sierpniowych spotkaniach Champions League dobrej formy nie tylko Leo Messiego i Luisa Suáreza, ale także trzeciego doświadczonego napastnika Antoine’a Griezmanna. Francuz jest już gotów do gry po kontuzji mięśnia czworogłowego uda i znalazł się w kadrze na mecz z Napoli. Nie wiadomo jednak, czy Quique Setien zdecyduje się na niego postawić. Wiele zależy od ustawienia, jakie zaordynuje trener. Możliwe, że Barça wybiegnie na boisko tylko z dwoma napastnikami i czterema piłkarzami w drugiej linii. Tymczasem Griezmann zagra tylko wtedy, gdy Barcelona będzie miała ustawienie z trzema atakującymi, a i wtedy szkoleniowiec może zdecydować się na Ansu Fatiego. Jeszcze kilka dni temu dziennik Sport sugerował, że 29-latek raczej usiądzie na ławce rezerwowych, ale zawodnik czuje się doskonale i po kontuzji nie ma już śladu.

Mimo że Griezmann przez sporą część sezonu był krytykowany, to właśnie on strzelił bardzo ważnego gola na 1:1 w pierwszym meczu z Napoli. Gdyby Włosi utrzymali wynik 1:0, postawiłoby to Barcelonę w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem na Camp Nou. Griezmann wykorzystał jednak podanie Nélsona Semedo, którego na wolne pole wyprowadził Sergio Busquets. Dla Francuza było to prawdopodobnie najważniejsze trafienie w tym sezonie, choć zdobył też kilka innych istotnych bramek, otwierających wynik rywalizacji. Również to jest powodem, dla którego obecność Antoine'a ma spore znaczenie dla drużyny w kontekście rywalizacji w Lidze Mistrzów. Mimo jego różnie ocenianej postawy jest on zawodnikiem, który jest w stanie jednym zagraniem przechylić losy rywalizacji na korzyść Barcelony.

Tamta bramka nie była zresztą jedynym trafieniem Griezmanna w rywalizacji z Napoli. To właśnie temu zespołowi strzelił swojego pierwszego gola w barwach Barcelony, choć miało to miejsce latem w meczu towarzyskim. W swoim piątym występie podczas presezonu Griezmann zdobył jedną z bramek w pojedynku z Napoli wygranym 4:0, a we wcześniejszej konfrontacji z tym klubem też zaprezentował się z dobrej strony. Poza lutowym spotkaniem 29-latek jeszcze siedem razy mierzył się z włoskimi klubami w Lidze Mistrzów. Wcześniej rywalizował z Romą, Juventusem i Interem, a w tych starciach strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę. Bilans nie jest imponujący, ale zawodnik wygrał za to łącznie aż pięć z ośmiu spotkań z przedstawicielami Serie A, ponosząc tylko jedną porażkę.

Griezmann z pewnością zdaje sobie sprawę, że można po nim oczekiwać więcej. Łącznie w tym sezonie ma na koncie 15 bramek (dwie z nich w Lidze Mistrzów) i 4 asysty w 46 spotkaniach. W ostatnich dwunastu kolejkach LaLigi, w których wziął udział, tylko raz trafił do siatki. W pewnym momencie stracił nawet miejsce w wyjściowym składzie Blaugrany. W kontekście pojedynku z Napoli nie można jednak lekceważyć doświadczenia Griezmanna w europejskich pucharach, w których rozegrał 72 mecze, strzelił 30 goli i zanotował 12 asyst. Francuz będzie bardzo istotnym piłkarzem dla Barcelony w Lidze Mistrzów, gdzie musi potwierdzić swoją klasę i uzasadnić wydane na niego 120 milionów euro.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeśli zagra w końcu na swojej pozycji to pewnie tak będzie ;) bo widzę że ludzie dalej nie rozumieją że lewe skrzydło to nie jego nominalna pozycja :p

A ja liczę że w podstawowym składzie zagra Andy Fati zamiast Griezmana, bo z Francuza skrzydłowy żaden i się wyraźnie męczy na LS

Sto milionów Euro. Nawet Szumi z Morawieckim nie przeszliby obok takiej forsy obojętnie.

Hahah dawno się tak nie uśmiałem po tytule tego artykulu, ten zawodnik to jest kolejny niewypał transferowy i nic tego nie zmieni