Carles Pérez: Nie zasługiwałem na odejście z Barcelony w taki sposób

Julia Cicha

4 sierpnia 2020, 14:00

EFE

34 komentarze

Fot. Getty Images

Carles Pérez przeszedł zimą z Barcelony do Romy. Teraz, w wywiadzie dla Agencji EFE, przyznaje, że zabolała go decyzja katalońskiego klubu.

Adaptacja do włoskiej piłki była dla ciebie łatwa?

Myślałem, że będzie trudniej, niż było w rzeczywistości. Jestem bardzo zadowolony i uważam, że dobrze wybrałem klub. Paulo Fonseca chce grać w piłkę. Zauważyłem, że w porównaniu do LaLigi w Serie A ma się dużo więcej czasu na myślenie, gdy ma się piłkę przy nodze.

W czwartek zagracie w 1/8 finału Ligi Europy z Sevillą. Jakiego meczu oczekujecie?

Jesteśmy pewni siebie, bo mieliśmy ostatnio serię dobrych wyników. Gramy piątką obrońców, co sprawia, że jesteśmy pewni. W Barcelonie grałem przeciwko Sevilli, oglądałem też kilka jej spotkań z tego sezonu. Jest w dobrej formie, co pokazuje jej awans do Ligi Mistrzów. Zagramy jednak na neutralnym terenie i wszystko może się zdarzyć.

W Romie zagrałeś w 16 meczach Serie A i Ligi Europy. Strzeliłeś dwa gole i zanotowałeś trzy asysty. Jesteś zadowolony z twojego udziału w grze?

Tak, oczywiście. Rok temu grałem przecież w Segunda División B. Wszystko działo się bardzo szybko i jestem bardzo zadowolony z mojego pierwszego sezonu w pierwszej lidze, szczególnie po wznowieniu rozgrywek. Przed nami jeszcze Liga Europy. Uważam, że zasługiwałem na więcej minut, niż dostawałem, ale jest wielu graczy i wszyscy sa bardzo dobrzy.

25 sierpnia minionego roku strzeliłeś swojego pierwszego oficjalnego gola na Camp Nou. Zaskoczyło cię to, jak wszystko potoczyło się później?

Od etapu cadete miałem oferty z innych klubów, m.in. z Anglii. Aż do momentu występowania w Barcelonie B interesowały się mną drużyny z Primera División, a ja zawsze odmawiałem, bo chciałem trafić do pierwszego zespołu. Potem dostałem szansę i uważam, że wykorzystałem ją tak, jak mogłem. Dostałem nawet umowę dla piłkarza pierwszej drużyny. Dla mnie było zaskoczeniem, że później ze mnie zrezygnowano, moim zdaniem na to nie zasługiwałem. Nie chcę jednak do tego wracać, minęło wiele miesięcy. Teraz jestem w Romie, jednej z najlepszych włoskich ekip.

Teraz możesz przeanalizować twoje odejście z Barcelony z perspektywy czasu. Jaki był tego powód? Miała z tym coś wspólnego eksplozja formy Ansu Fatiego?

Nie, nigdy tak tego nie widziałem. Ja gram lewą nogą na prawym skrzydle, a on prawą na lewym. Walczyłbym o miejsce z Dembélé lub z Messim. W tym drugim przypadku nie byłaby to walka tylko korzystanie z minut, w których nie wystąpi. Zawsze mówiłem, że Ansu jest świetnym zawodnikiem i ma odpowiedni poziom, by zrobić coś wielkiego w świecie piłki.

Jaki był więc powód twojego odejścia?

Wciąż nie rozumiem tego, co się stało. Może klub potrzebował pieniędzy albo jest coś, co mi umyka. To już przeszłość. Wcześniej się tym przejmowałem, bo to wkurzające odejść z Barcelony i przestać widywać się z rodziną i przyjaciółmi. Od tamtej pory z najbliższych mi osób widziałem tylko rodziców.

Istnieje życie poza Barçą?

Tak, choć kiedy byłem w klubie, zawsze mówiłem mamie, że nie wiedziałem, co zrobiłbym, gdybym musiał odejść. Wiele osób opowiada, że poza Barceloną jest bardzo zimno, ale ja widzę tam wiele rzeczy. Bardzo dobrze czuję się w Romie, walczę o swoje miejsce.

Śledziłeś mecze Barçy w telewizji?

Szczerze mówiąc, nie. Obejrzałem tylko spotkanie z Napoli.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bo Barto to idiota i tyle w temacie :(

Powiem tak - na jakiegoś piłkarskiego giganta on się nie zapowiadał ale był porządnym młodym skrzydłowym z niezłym ciągiem na bramkę. Naprawdę nie wiem czy nie zasługiwał na więcej minut niż taki Braithwaite czy Griezmann bez formy.

Szkoda tego chłopaka,spokojnie mógłby zostać i może byłby lepszym uzupełnieniem składu niż Martin...

Zgadzam się ze złym sposobem transferu. Co miałby zrobić, żeby zostać w Barcelonie i dostawać szanse? Ciężki temat. W obecnych czasach nie liczy się cierpliwość.

Co on narzeka, było wielu takich, którzy odeszli, a nie zasłużyli sobie

Byli gorsi od niego którzy byli w klubie.

Fajna koszulka Pereza na zdjęciu!

Kolejna głupota naszego zarządu. Dawał wiecej niż braithwait a do tego Barca go sprzedaje juz. Bezsensu to było, mogli wychowanka zostawić.

"W Serie A ma się dużo więcej czasu na myślenie, gdy ma się piłkę przy nodze." - no liga wręcz stworzona dla emerytów

Mógł zostać do końca sezonu, ale za słaby na Barcelonę, rozumiem jego rozgoryczenie ale żeby w każdym wywiadzie o tym płakać?

Lubiłem go, ale za dużo płacze w mediach, rozumiem ze ma żal do zarządu ale nie on pierwszy i nie ostatni i dobrze o tym wie. Chyba ze ma duzo za wysokie mniemanie o sobie. Charakterystyka Tello tylko ze inne skrzydło, czyli skrojony na Betisy

Uważam, że Perez nie dałby nam więcej niż dal w tych kilku meczach. Kolejny Deulofeu, dla którego nie ma miejsca w Barcelonie tylko i wyłącznie ze względu na poziom.

Szczerze nie rozumiem jego odejścia przypominał mi trochę Pedro a odszedł za grosze :/ ale za to przyszedł przyszłościowy zawodnik Martin którego teraz próbują jakiemuś frajerowi wcisnąć :p