Lucas Ocampos: Messi widzi miejsce do podania tam, gdzie inni go nie dostrzegają

Dariusz Maruszczak

13 lipca 2020, 20:02

Ole

2 komentarze

Fot. Getty Images

Skrzydłowy Sevilli Lucas Ocampos udzielił wywiadu dla argentyńskiego dziennika Ole, w którym wypowiedział się na temat swoich relacji z Leo Messim.

Jakie było pierwsze spotkanie z Messim, teraz, gdy jesteś już bardziej dojrzały, z długą karierą? Poruszyłoby cię to bardziej w przeszłości, gdy byłeś młodszy?

Pierwszego dnia byłoby to dla mnie tak samo szokujące. Poznałem go, kiedy graliśmy przeciwko sobie, ale to nie miało nic wspólnego z dzieleniem szatni i tymi sprawami… Przede wszystkim jest to szokujące, ponieważ, jak to zawsze mówię, jest piłkarzem i osobą, która sprawia, że czujesz się normalnie, mimo tego wszystkiego, co wiąże się z byciem Messim. Oczywiście widzi się go jako boga, taka jest rzeczywistość, ale on sprawia, że czujesz się jednym z członków grupy.

Kiedyś mówiłeś, że posłużyły ci rozmowy z nim. O czym mówiliście?

Miałem tylko jedno zgrupowanie z nim, przed meczem z Brazylią, a nie jestem osobą, która przez cały czas siedzi i rozmawia w pokoju, nic z tych rzeczy. Kiedy przyjeżdża się na reprezentację, trzeba wywalczyć sobie miejsce i być spokojnym. Na boisku jednak Messi wnosi mnóstwo rzeczy, przemawia do ciebie spojrzeniem i daje ci piłkę. Sam zdajesz sobie sprawę, że jeśli ma futbolówkę, gdy zrobisz określony ruch, piłka tam pójdzie. Chodzi trochę o zrozumienie momentu meczu i akcji, jest piłkarzem, który najczęściej ma piłkę i dyktuje rytm zespołu.

Czy wprowadzasz do swojej codzienności jakieś wskazówki, które ci przekazał?

Nie, nie, tak naprawdę to nie. W to akurat nie wchodził, chodzi o sposób gry. Jeśli ktoś jest trochę inteligentny, zdaje sobie sprawę, jakie ruchy musi zrobić, kiedy on ma piłkę. Podczas treningów lub meczów, patrząc na to, jak gra, zdajesz sobie sprawę, jaki rodzaj ruchu możesz zrobić, żeby wypuścił cię na pozycję sam na sam z bramkarzem. Staram się to robić, kiedy tylko mogę.

Ty grasz na skrzydłach, a Messi często porusza się z prawej strony. Gdzie widzisz najlepszą możliwość współpracy z nim?

Uważam, że Messi widzi wiele przestrzeni, robi to lepiej niż inni gracze. Widzi miejsce tam, gdzie inni nie dostrzegają. Jestem piłkarzem, który często wybiega za plecy rywali i na wolne pole, lubię być w ruchu. To pomaga mi w mojej grze. Messi odkrywa te drogi podania, których wielu nie odnajduje, i to mi bardzo służy.

Odważyłeś się poprosić Messiego o zdjęcie lub koszulkę?

Nie, tak naprawdę nigdy nie byłem człowiekiem, który szaleje na punkcie sławnych osób czy o cokolwiek prosi. Oczywiście gdybym chciał go o to poprosić, zrobiłbym to, ale nie jestem taki. Ani koszulek, ani pozdrowień, nigdy nie byłem taki względem żadnego zawodnika, chociaż przebywałem z gwiazdami. I nie sądzę, żebym taki był kiedykolwiek…

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi jak będzie +35, to można go cofnąć do tyłu i zrobić taką mediapunte.

Fenomen Leo jest niesamowity. Nie dość, że ma nadludzki talent do gry w piłkę, to do tego jest jeszcze równym, normalnym i skromnym człowiekiem, który zawsze ma szacunek do drugiej osoby. Nigdy się nie wywyższa. Absolutny wzór do naśladowania piłkarsko i społecznie.