AS: Pomijanie Napoli i myślenie o występie w Portugalii to najgorsze, co może zrobić teraz Barça

Łukasz Lewtak

10 lipca 2020, 21:15

AS

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennikarz ASa Santi Gimenez, który pisze dla madryckiego dziennika o FC Barcelonie, podzielił się dziś swoimi refleksjami po losowaniu Ligi Mistrzów. Podobnie jak Guillermo Amor uważa on, że Barcelona nie może jeszcze myśleć o występie w Portugalii, a musi skupić się wyłącznie na pokonaniu Napoli.

Santi Gimenez uznaje ponowne myślenie o tym, czego nie udało się jeszcze dokonać, za niebezpieczeństwo. Barcelona nie może być myślami przy pojedynkach z Realem, Manchesterem City czy Juventusem. Wszystkie katalońskie zmysły muszą nakierować się w tym momencie na Napoli.

Tuż po losowaniu w katalońskich mediach pojawiły się spekulacje i teorie na temat tego, jak dłuższy odpoczynek wpłynie na Bayern Monachium. Zdaniem Santiego Gimeneza to najgorsze, o czym można teraz myśleć. Dziennikarz podkreśla, że jakiekolwiek lekceważenie drużyny Gennaro Gattuso, choćby poprzez myślenie już o kolejnej fazie rozgrywek, to gigantyczny błąd.

Santi Gimenez zaznacza, że wyeliminowanie Napoli nie będzie łatwym zadaniem. Barcelona będzie musiała solidnie się napocić, aby w rewanżu rozstrzygnąć losy rywalizacji na swoją korzyść. Dopiero kiedy jej się to uda, może zacząć rozważać i analizować różne scenariusze i teorie, m.in. te o dłuższym odpoczynku Bayernu. Na razie, zdaniem dziennikarza, Barcelona powinna przyswoić sobie w Lidze Mistrzów filozofię Diego Simeone.

Według Gimeneza nowy system rozgrywania Champions League sprzyja niespodziankom, jednak do momentu ćwierćfinałów wszystko odbywa się na starych zasadach, które już okazały się brutalne dla Barçy, szczególnie w rewanżach w Rzymie i Liverpoolu. Błędy z przeszłości nie mogą się powtórzyć w konfrontacji z Napoli.

Barcelona nie jest faworytem tegorocznej Ligi Mistrzów, ale według Gimeneza to dobrze. Jest za to faworytem starcia z Napoli, jednak sam zespół Blaugrany nie powinien się za takiego uważać. To może być bowiem pierwszy i decydujący krok do porażki.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I jeszcze niech powie, że Real awansuje kosztem City :D

Indyk myślał o niedzieli...

mecz na styku,nic mnie nie zdziwi z ich obecną padaką

Należy pamiętać, że rewanż u siebie i przede wszystkim w naszym klubie decydują indywidualności. Np. takie jak Messi czy Ter Stegen. Wszyscy o tym Napoli trąbią, ale od kiedy przejął je Gatuso, to dużo biegają, ale wiele z tego nie wynika. awans jest nasz, ale w półfinale kogo nie trafimy to nas zmiecie.

As :Real jeszcze wygra z City powinien napisac a nie na Barcelonie sie skupia ...

Plejada pajacyków ktora nie potrafi kibicowac i wierzyć do końca za kochany klub !!!!
Wygramy !!!!

Artykuł o tym aby nikogo nie lekceważyć. A wśród potencjalnych rywali pominięty Lyon który wygrał pierwszy mecz....

Ja uważam że jest spora szansa odpaść.

Niech gada i myśli o swoim Realu

W tym nowym ustawieniu ich zjemy ;)

Jeden gol dla Napoli w pierwszej połowie i będą nogi z waty przez caly mecz, jak w Liverpoolu i Rzymie.