Mundo Deportivo: Koledzy wsparli Ansu Fatiego w szatni

Julia Cicha

10 lipca 2020, 10:42

Mundo Deportivo

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona wygrała derby dzięki bramce Luisa Suáreza, ale nie wszyscy piłkarze byli po meczu zadowoleni. Jak podaje Mundo Deportivo, Ansu Fati był smutny i zdołowany z powodu pierwszej czerwonej kartki w karierze, a koledzy go pocieszali.

Skrzydłowy miał odmienić losy spotkania w drugiej połowie, ale zaledwie po kilku minutach wyleciał z boiska. Inni piłkarze podnieśli go jednak na duchu i doradzali mu, mówiąc, że ma uczyć się na błędach. Wychowanek starał się walczyć o piłkę, ale za mocno podniósł nogę i choć dotknął lekko futbolówkę, nie mógł uniknąć ostrego faulu na Calero. Sędzia po obejrzeniu stopklatki wyciągnął czerwony kartonik, a Barça miała szczęście, że niedługo później ten sam los spotkał Pola Lozano.

Mundo Deportivo dodaje, że Fati raz po raz odtwarzał to zagranie w głowie, ponieważ nigdy nie chciał skrzywdzić rywala. Chciał powiedzieć arbitrowi, że trafił w piłkę, ale tym zajęli się kapitanowie. W szatni koledzy jednak od razu się nim zajęli, wsparli go, a jako pierwszy miał ponoć zrobić to Messi. „Trzeba patrzeć do przodu” – takie miało być przesłanie zawodników do młodszego kolegi. Teraz Ansu straci spotkanie z Realem Valladolid. Do tej pory od momentu wznowienia rozgrywek był powoływany na wszystkie mecze oprócz pojedynku z Athletikiem, kiedy to miał niewielkie dolegliwości.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi też dostał w debiucie w Argentynie czerwoną kartkę, tam nawet po ewidentnej symulce rywala, więc wie co to jest.

No i dobrze, każdy kiedyś dostanie asa kier. Ważne, że przynajmniej wie za co dostał i przełożyło się to na wyniki drużyny, jego kolega Araujo rok temu w 14 minucie debiutu opuścił boisko po czystej interwencji w obronie.

Mógł nie wchodzić tak nogą, to nie karate xd

sprzedać dżihadystę i kupić Marcosa Llorente z Atletico de Madrid ; )

A co mieli innego zrobić?
Nie zrobił tego specjalnie;)

Już widzę jak Messi na picieszenie opowiada Fatiemu o swoim debiucie w Argentynie :D

Sędzia rozdziewiczył młodego :) Dzięki Fatiemu i kolesiowi z ESP który wjechał w Gerarda było więcej miejsca i to wygraliśmy. Szczęście w nieszczęściu i trochę farta.

Wróci i poczaruje na skrzydełku dla nas ;)

Dobra robota młody, otworzyłeś przestrzenie

Oby nie dostał zawieszenia do końca sezonu...
Komentarz usunięty przez użytkownika

A tam, Messi w debiucie w reprezentacji kartę czerwoną dostał minutę po wejściu na boisko i jakoś przeżył :D