Mundo Deportivo: Lewi obrońcy wyszkoleni w Barcelonie rozwijają swoje kariery w innych klubach

Dariusz Maruszczak

9 lipca 2020, 19:00

Mundo Deportivo

14 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona wciąż nie ma następcy lub chociaż zmiennika Jordiego Alby
  • Mundo Deportivo przypomina w tej sytuacji, że kilku lewych obrońców wyszkolonych przez Blaugranę rozwija się w innych klubach
  • Barça nie dała szansy na debiut w LaLidze piłkarzom, którzy teraz występują na tym szczeblu rozgrywkowym w barwach innych drużyn

Pozycja Jordiego Alby w Barcelonie nie podlega obecnie dyskusji, ale niepokój może wzbudzać to, kto zostanie następcą tego zawodnika, który ma już 31 lat. Kupiony z Betisu Junior Firpo nie spełniał dotychczas oczekiwań, a ma już 23 lata. Tymczasem Mundo Deportivo przypomina, że w innych niezłych zespołach występuje kilku lewych obrońców wyszkolonych w katalońskim klubie. Może to wskazywać drogę dla obszaru sportowego Blaugrany.

Alejandro Grimaldo

Najbardziej znanym z nich jest chyba Alejandro Grimaldo. Barcelona zdołała sprowadzić tego utalentowanego zawodnika ze szkółki Valencii, gdy miał 12 lat. Mimo że już po czterech lat zdołał awansować do Barçy B, nie udało mu się przejść wyżej i nawet zadebiutować w pierwszym zespole. W 2016 roku za nieco ponad 2 miliony euro wykupiła go Benfica, która postanowiła zainwestować w jego rozwój. Grimaldo rzeczywiście robił systematyczne postępy, a w poprzednim sezonie w 54 meczach strzelił 7 goli i zanotował 13 asyst. Dobra gra 24-latka wzbudziła zainteresowanie większych europejskich klubów i niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości lewy obrońca opuści Lizbonę, o ile przestaną go wreszcie nękać problemy zdrowotne. Obecnie leczy on kontuzję, przez którą przedwcześnie zakończył sezon.

Marc Cucurella

W ostatnich dwóch latach dobrą markę w Primera División wyrobił sobie Marc Cucurella. 21-latek należy do najbardziej interesujących młodych hiszpańskich piłkarzy w rozgrywkach, choć w Eibarze i Getafe występuje nie na lewej obronie, tylko na pozycji skrzydłowego. Niewykluczone jednak, że w przyszłości wróci na pozycję, na której odnosił sukcesy w drużynach młodzieżowych Barcelony. Cucurella mógł też wrócić latem do Dumy Katalonii, ale władze Blaugrany wolały sprowadzić Juniora Firpo, a niedawno Getafe poinformowało o definitywnym wykupieniu młodzieżowego reprezentanta Hiszpanii. W pierwszym zespole Barcelony Cucurella spędził na murawie zaledwie 7 minut w meczu z Realem Murcia w Pucharze Króla.

Xavi Quintilla

Przeszłością w Barcelonie może pochwalić się również Xavi Quintilla. 23-latek na początku sezonu był podstawowym zawodnikiem Villarrealu, ale w tym roku stracił miejsce w składzie. W drużynie Żółtej Łodzi Podwodnej znalazł się po awansie z zespołu rezerw tego klubu, gdzie trafił w 2017 roku z Barcelony B. Podobnie jak pozostali wymienieni lewi obrońcy nie zdołał zadebiutować w Barcelonie w LaLidze. Z kolei dla Villarrealu rozegrał w tym sezonie 22 mecze i zanotował dwie asysty.

Adria Guerrero

Ostatnio w Primera División zadebiutował Adria Guerrero. 22-latek jest wychowankiem Barcelony, a w 2017 roku odszedł do Reus, z którego przeniósł się do rezerw Valencii, występujących w Segunda Divison B. Tymczasowy trener Los Che Voro zdecydował się po niego sięgnąć i dał mu zadebiutować w sobotnim meczu z Granadą. Trzy dni temu Guerrero zagrał już od pierwszej minuty w spotkaniu z Realem Valladolid. Nie wiadomo, czy 22-latek zdoła na stałe zagościć w składzie Valencii, ale drużyna z Mestalla jest znana z promowania lewych obrońców ze swoich zespołów rezerw. W przeciwieństwie do Barcelony, która w ostatnich latach wolała sprowadzać Jordiemu Albie zmienników z innych klubów.

Teraz o grze w Barcelonie marzy Juan Miranda. 20-latek ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Schalke, ale dopiero w końcówce rozgrywek zaczął regularnie grać w pierwszym składzie. Łącznie zanotował w Niemczech tylko 12 występów, więc Barça przedwcześnie ściągnęła go z wypożyczenia. Miranda rozegrał w Barcelonie cztery mecze w sezonie 2018/2019, ale nie spisał się najlepiej i Ernesto Valverde szybko z niego zrezygnował. Bardzo możliwe, że lewy obrońca znów zostanie gdzieś wypożyczony. Jeżeli Junior Firpo nie zostanie włączony w jakąś operację, to właśnie były gracz Betisu powinien dostać kolejną okazję na przekonanie do siebie Barcelony. Tymczasem nowe pokolenie z Miką Marmolem i Alejandro Balde będzie wierzyło, że w przyszłości dostanie szanse w pierwszym zespole, o co może nie być łatwo.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Był conajmniej solidny Digne ale to przecież nie ziomek Messiego to nie mógł grać.

No tak przecież to takie proste weźmy dowolnych wychowanków i naróbmy następców Messiego, Xaviego Puyola Iniesty Alby itd. K...wa co to ma być Alba w formie to jeden z najlepszych lewych obrońców ever. Praktycznie od kilku sezonów TOP3 na świecie a czasem nr 1 to samo było z D. Alvesem. Takich obrońców to praktycznie jest kilku na cały świat i szczęście ma ten kto trafi na taki talent gdzieś tam wychowany (np. obecnie Bayern z A. Davisem). To jest niemożliwe żeby wychowywać co pokolenie genialnych piłkarzy. Ile było w historii Barcy wychowanków LO na tym poziomie co Alba z resztą jego też nie ukształtowała Barca tylko go ściągnięto jak już grała na wysokim poziomie. To jest taka bez sensu gadanina jeżeli masz Albę który będzie grał to wiadomo że młody nie dostanie tyle czasu żeby się rozwijać dość szybko. Z tych podanych wychowankówto ile miałoby szanse zaistnieć w Barcy ? Cucurella to jest bardziej pomocnik obrońca z niego słaby Xavi Quintilla, Adria Guerrero to nie poziom nawet na nr 2 w Barcy nie grają nawet na poziomie Firpo (sprzed przyjścia do Barcy) więc lepiej im będzie się rozwijać gdzie indziej. Miranda to nawet w słabym Schalke i BundesL nie dawał rady a co dopiero w Barcy i LL. Grimaldo może kiedyś wróci ale lepiej żeby grał regularnie i jest niepewny co do stanu zdrowia.

Rozwijają się w innych klubach bo tam grają. U nas musieli by siedzieli na ławce będąc zmiennikami dla Alby bo powiedzmy sobie szczerze, to raczej nie są zawodnicy którzy dzisiaj nadawali by się do pierwszego składu Barcy (może poza Grimaldo). Czy dałby radę spełnić oczekiwania klubu gość który właśnie stracił miejsce w składzie Villareal albo niedawno awansował z rezerw Valencii?

Klub powinien się skupić na sprowadzeniu lewego obrońcy i stopera, a nie dalej kupować środkowych pomocników.

Po pierwsze miło że się ktoś w końcu ogarnął żeby to rzetelnie tutaj opisać, po drugie szkoda słów

Firpo dopiero co dołączył do nas, dajmy mu więcej czasu.

Takiego Grimaldo chętnie bym zobaczył w przyszłym sezonie u nas