La Vanguardia: Katalońska policja Mossos zjawiła się na Camp Nou, aby uzyskać dokumentację ws. Barcagate

Dariusz Maruszczak

5 lipca 2020, 17:00

La Vanguardia, Mundo Deportivo

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dziennik La Vanguardia poinformował, że funkcjonariusze katalońskiej policji Mossos pojawili się na początku tygodnia na Camp Nou celem uzyskania dokumentacji dotyczącej afery Barcagate
  • To efekt doniesienia złożonego przez grupę socios w tej sprawie
  • Barcelona wciąż nie opublikowała wyników audytu związanego z umowami z firmą I3 Ventures

La Vanguardia podaje, że policjanci z jednostki zajmującej się przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy zwrócili się do klubu o informacje dotyczące umów z firmą I3 Ventures, kosztów zakontraktowanych usług czy wewnętrznej kontroli w Blaugranie. Przypomnijmy, że ta firma miała zajmować się monitorowaniem mediów społecznościowych, a dziennikarze Cadena SER ujawnili, że tworzyła ona również profile, które atakowały piłkarzy, opozycję wobec obecnych władz Barcelony i inne osoby związane z klubem. Wątpliwości budziła także wielkość kwoty przekazanej I3 Ventures, która zdaniem wielu nie miała nic wspólnego z normalnymi warunkami rynkowymi. Dlatego też pojawiły się zarzuty o nieuczciwe zarządzanie i korupcję. Tym bardziej, że w jednym z wywiadów były już wiceprezydent Emili Rousaud zasugerował, że ktoś w klubie mógł czerpać korzyści majątkowe z tej afery. Katalońska gazeta donosi, że ze swojej strony I3 Ventures również dostarczyło już sędziemu całą swoją dokumentację, o którą zostało poproszone.

Zdaniem La Vanguardii policja podjęła czynności na wniosek sędziego, który otrzymał doniesienie ze strony ośmiu socios tworzących grupę Dignitat Blaugrana. Organizacja ta nie oskarżyła nikogo konkretnego, ale liczy na zbadanie sprawy oraz sprawdzenie, czy doszło do nadużyć i ewentualnie kto je popełnił. W tym momencie nikt nie został oskarżony, nawet klub, ale bardzo prawdopodobne, że jeden z przedstawicieli Barcelony zostanie wezwany do sądu w charakterze świadka. Podczas czynności prowadzonych przez Mossos pracownicy Dumy Katalonii mieli zostać też poinformowani, że w tej sprawie toczy się również drugie policyjne śledztwo w związku z innymi doniesieniami.

Przypomnijmy, że w ogniu presji medialnej Barcelona zdecydowała się na zlecenie audytu niezależnej firmie Price Waterhouse Coopers. Wciąż jednak nie znamy jego wyników, choć niektórzy dziennikarze sugerowali, że jest on już w rękach władz klubu. La Vanguardia uważa z kolei, że Barça może poznać rezultaty w ciągu 7-10 dni, choć wszystko wskazuje na to, że audyt wykluczyłby popełnienie przestępstwa. Nie wiadomo jednak, czy wyjaśni, czy cena za usługi była dostosowana do warunków rynkowych. Mundo Deportivo jest zdania, że tak, i donosi, że klub może otrzymać wyniki audytu w przyszłym tygodniu, a wyjaśnienia przedstawić po zebraniu zarządu podczas konferencji prasowej. Zdaniem dziennika Barcelona stoi na stanowisku, że nie popełniono żadnego przestępstwa.

Wątpliwości ws. Barcagate budzą jednak kolejne działania klubu związane z dymisją sześciu członków zarządu czy zawieszeniem szefa gabinetu prezydenta Jaume Masferrera, który był wskazywany jako winowajca afery. Ponadto Barcelona zawiesiła też Noelię Romero, odpowiedzialną za kontrolę wewnętrzną w klubie. La Vanguardia podaje, że powrót compliance officera Blaugrany się opóźnia, i sugeruje, że może to mieć związek z tym, że sędzia nie może prosić ją o żadną dokumentację do momentu jej powrotu na stanowisko pracy, choć może zostać ona wezwana do złożenia zeznań. Według La Vanguardii w Barcelonie panuje jednak spokój co do wstępnego dochodzenia sądowego.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Quo Vadis Barca ????

Silna Barcelona = silny Real. Macie zajeduzo do poprawienia. Polecam artykuł hiszpańskiego dziennikarza, fana Barcelony, żeby nie było. https://www.realmadryt.pl/news/96790-barcelona-kampania-sedziowska-chciala-ukryc-swoja-nedze

Bartosz OUT!!!!!

Takie moje daleko idące podejrzenia i ocena sytuacji: moim zdaniem Bartek opóźnia wszystko i się boi, bo jest w to wszystko moim zdaniem mocno umoczony. Chce przyciszyć sprawę. Ciągnie się to już od lutego i nie widać końca. Miało to być skończone o wiele wcześniej, a jedyne czego się nauczył to trzymanie się stołka na ciepłej posadce i chronienie własnej dupy. Nie ma odwagi i odpowiedzialności, aby zrezygnować ze stanowiska tylko zwalnia innych, bo tak jest mu wygodniej i dobra pensja wpada, a dobro klubu nie jest dla niego ważne. Ilu już dyrektorów zostało u niego zwolnionych? Takie moje subiektywne zdanie.

#BartomeuMusiOdejść