Paco Alcácer będzie dziś próbował udowodnić Barcelonie, że się myliła, oddając go do innego klubu

Dariusz Maruszczak

5 lipca 2020, 16:00

Mundo Deportivo

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona zmierzy się dziś z Villarrealem w 34. kolejce LaLigi i bardzo prawdopodobne, że w składzie gospodarzy wystąpi były napastnik Dumy Katalonii Paco Alcácer.

Hiszpan będzie chciał udowodnić Blaugranie, że się pomyliła, oddając go do innego klubu, i kontynuować niezłą dyspozycję strzelecką. W ostatnich trzech meczach LaLigi strzelił dwa gole, choć w jednym z tych spotkań pojawił się na murawie jedynie z ławki rezerwowych. Łącznie od powrotu do Primera División Alcácer zdobył cztery bramki. Pierwszą połowę sezonu spędził w Borussii Dortmund i na początku zmagań kontynuował dobrą passę z poprzednich rozgrywek, w których zanotował 18 trafień w 26 występach w Bundeslidze. Obecną kampanię zaczął od strzelenia pięciu goli w czterech kolejkach, ale później kontuzje spowodowały, że stracił miejsce w składzie, a przybycie Erlinga Haalanda doprowadziło do jego odejścia z drużyny z Dortmundu.

Wcześniej w 2016 roku Alcácer trafił do Barcelony za 30 milionów euro. Miał być czwartym napastnikiem w hierarchii i pierwszym rezerwowym, którego klub szukał od dłuższego czasu. Początkowo miał wielkie trudności, żeby się przełamać, a pierwszą bramkę zdobył dopiero w grudniu. Napastnikowi ciężko było dostawać szanse przy tridente MSN, ale jeszcze mniej okazji do gry miał paradoksalnie po odejściu Neymara i po przybyciu Ernesto Valverde do klubu w 2017 roku. Barcelona po zakończeniu sezonu 2017/2018 zdecydowała się więc wypożyczyć 26-latka do Borussii z opcją wykupienia, z czego Niemcy skorzystali.

Według Mundo Deportivo Alcácer nie chowa jednak urazy w związku ze swoim odejściem, a wręcz bardzo lubi Blaugranę. Mimo to z pewnością będzie dążył do strzelenia gola swojemu byłemu klubowi, aby udowodnić, że jest wartościowym napastnikiem, co pokazywał po odejściu z Dumy Katalonii. Być może gdyby Alcácer został w Barcelonie, nie byłoby potrzeby kupowania Braithwaite’a, a Luis Suárez mógłby częściej odpoczywać, zamiast nadwyrężać kolana. 26-latek mierzył się już w tym sezonie z katalońskim klubem w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale nie pokazał niczego szczególnego, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Paco właśnie z ławki jest najgroźniejszy.

Więcej wpadek to może wywrze presję na Bartomeu i oby podał się do dymisji :)

Miał czas udowodnić swoją wartość

Trzymam kciuki. Niech strzeli bramkę lub dwie, ale Barca niech wygra jedną bramką więcej