FC Barcelona – zarządzanie na tle innych klubów. Cz. 4: Wynagrodzenia

Rafał Kowalczyk

25 czerwca 2020, 10:00

34 komentarze

Fot. Getty Images

Sukcesy piłkarskie kojarzone są przede wszystkim z dokonaniami sportowymi. Piłkarze wielkich klubów wznoszą puchary w blasku reflektorów z „We Are The Champions” w tle, zawodnicy mniejszych drużyn cieszą się z utrzymania w lidze czy awansów do rozgrywek kontynentalnych. To jest jednak tyko jeden z trzech, wzajemnie przenikających się, celów, do jakich dążą kluby. Poza nim ogromną rolę odgrywają dwa pozostałe rodzaje sukcesu – społeczny, czyli oddziaływanie na otoczenie poprzez kreowanie swego rodzaju lokalnych bohaterów, a także marketingowy. Seria artykułów dotyczy tego ostatniego. Zapraszamy na jej czwartą część, a także zachęcamy do zapoznania się z pierwszą, drugą i trzecią.

Czynniki wpływające na wysokość pensji

„On tylko kopie piłkę, za co on tyle pieniędzy bierze?” - to jedno z najczęściej słyszanych zdań w rozmowach o zarobkach piłkarzy. Wysokość pensji w dzisiejszym futbolu zależy od wielu składowych. Najbardziej oczywistą jest jakość sportowa. Im piłkarz lepszy, tym na jego koncie ląduje wyższa kwota, jednak już na wstępie odrzućmy ten uproszczony model liniowy niefunkcjonujący w obecnych realiach.

Pozostając przy aspektach sportowych, kluby zwracają uwagę na perspektywy rozwoju. Poza aktualnie prezentowanymi umiejętnościami, pensję dyktuje potencjał do rozwoju. Ten wiąże się z wiekiem, podatnością na kontuzje, stylem życia poza boiskiem. W grę wchodzi także sytuacja kadrowa – popyt na priorytetowych zawodników generuje często konieczność oferowania im wyższych pensji. Nie bez znaczenia jest też pozycja na boisku, bo jak wiadomo gracze ofensywni są przeważnie opłacani lepiej. Na liście 20 najlepiej zarabiających piłkarzy jest tylko trzech defensywnych graczy – 9. David de Gea (12,2 mln euro), 15. Thiago Silva (10 mln euro) oraz 20. Virgil van Dijk (10 mln euro).

Niebagatelną rolę odgrywają proces i decyzje podczas transferu do nowego klubu. Jednym z czynników jest wspomniany już stopień zapotrzebowania na danego piłkarza. Formowana wówczas pozycja negocjacyjna daje możliwość przeprowadzenia rozmów po swojej myśli, czyli w przypadku pracownika – wyższej, a pracodawcy – niższej pensji. Uwidacznia się tu także wpływ kompetencji agenta sportowego, a przykłady Mino Raioli czy Jorge Mendesa jedynie potwierdzają słuszność tej tezy. Wynagrodzenie wynika również z ceny zakupu, bo w całkowitym koszcie zatrudnienia pensja może stanowić wyższy procent, jeśli kwota zakupu jest niska. Natomiast przy transferze do mniej prestiżowej ligi może stanowić aspekt motywacyjny, co jest znanym zabiegiem stosowanym np. w Katarze czy Chinach.

Kwota pensji może być stała lub częściowo zależeć od zmiennych (liczba występów, osiągnięcia drużynowe lub indywidualne, itd.), rozłożona w czasie w zależności od czasu trwania kontraktu czy podzielna na dwa kluby w przypadku takiego warunku wypożyczenia. Jednocześnie musi uwzględniać aktualną kondycję finansową klubu i wysokość budżetu oraz ustaloną wewnętrznie drabinkę płacową, często zależną od stażu czy roli w zespole.

I nadszedł czas na marketing. Wizerunek każdego zawodnika tworzy nie tylko jego aktualna piłkarska wartość, ale też postrzeganie całokształtu kariery, a nawet kraj pochodzenia – nie da się bowiem ukryć, że Brazylijczyk czy Hiszpan zawsze będzie wyceniany wyżej niż gracz pochodzący z kraju niekojarzonego z futbolem. Z drugiej strony, klub musi mieć na uwadze przełożenie obecności zawodnika w kadrze na późniejszy zwrot z inwestycji w niego np. poprzez drożej sprzedawane prawa telewizyjne, przychód z produktów klubowych, dni meczowych, przyciąganie sponsorów czy sukces w mediach społecznościowych. Szacuje się, że transfer Ronaldo do Juventusu pozwolił Starej Damie w 24h zyskać 2,2 mln nowych obserwujących, a trend utrzymał się aż 1,5 roku, doprowadzając do wzrostu liczby followersów na Instagramie od 9,8 mln do 33,5 mln i subskrybentów na YouTube od 730 tys do 2,3 mln.

Wisienką na torcie niech będzie środowisko prawne, w jakim funkcjonują kluby. W Hiszpanii podatek dochodowy obliczany jest na podstawie stałej stawki 22,5% i doliczanej części zależnej od regionu. Tym samym najbardziej zamożni często oddają nawet 50% swojej pensji państwu.

Natomiast wysokość podatku dochodowego we Włoszech jest sumą dwóch wypadkowych. Pierwsza to kwota obliczana od przychodu osiąganego w kraju lub jego połowy, jeśli zawodnik w poprzednich dwóch latach nie był rezydentem włoskim. Stawka podatkowa w pierwszym przypadku wynosi 43%, a w drugim - 21,5%. Druga składowa to odprowadzanie stałej kwoty 100 tysięcy euro od wszystkich przychodów zagranicznych. Aby zdecydować się na tę opcję, nie można być rezydentem włoskim przez 9 z 10 lat przed przeniesieniem rezydencji podatkowej do Włoch. Oznacza to, że sumarycznie koszt pracodawcy jest diametralnie inny przy chęci zaoferowania tej samej liczby powodów do gry w piłkę wyrażonej w milionach euro netto miesięcznie.

64% przychodu przeznaczane jest na pensje

Rys.1. Stosunek pensji do przychodu europejskich klubów

Źródło: Raport UEFA, The European Club Footballing Landscape 2018, s. 84.

Wykres przedstawia stosunek kosztów ponoszonych całościowo przez kluby na wynagrodzenia, a zatem nie tylko dla piłkarzy, do przychodów. W ciekawy sposób uwidacznia się obniżanie jego wartości w efekcie wprowadzenia zasad Financial Fair Play. Rozważając ten wskaźnik z podziałem na ligi, warto zaznaczyć, że w dwudziestu klubach z najwyższymi średnimi płacami waha się on w przedziale od 53% (Niemcy) do 79% (Turcja), a w ligach z miejsc 36-55 jest mniej stabilny i mieści się w zakresie od 42% (Irlandia Północna) do 107% (Kosowo). Najwyższy wynik wśród wszystkich wynosi 126% (Słowenia), a najniższy to wspomniane już 42%.

Powyższe zestawienie można rozbić na zmienne i przedstawić w postaci ich tempa wzrostu względem poprzedniego roku. Wówczas okazuje się, że w 2018 roku pensje wzrosły o 9,4%, a przychody o 4,9%. Różnica wyniosła 4,5 punktu procentowego, co jest największą  dysproporcją w badanym okresie, a zarazem dopiero drugą sytuacją od 2012 roku, kiedy tempo wzrostu pensji przekroczyło tempo wzrostu przychodów.

Pensja w Premier League to suma średnich wynagrodzeń w 47 mniejszych ligach

Z pewnością nie dziwi fakt, że najwyższe wynagrodzenia przypadające średnio na drużynę występują w lidze angielskiej (161,7 mln euro), hiszpańskiej (101,0 mln euro), niemieckiej (92,4 mln euro), włoskiej (74,8 mln euro) i francuskiej (64,1 mln euro). Wynika to oczywiście z jakości występujących w nich piłkarzy i powiązanego całego systemu marketingowego windującego wysokość pensji. Kolejna na liście jest liga rosyjska (32,9 mln euro), gdzie główną rolę odgrywa pokaźny budżet właścicieli klubów, a także liga turecka (32,9 mln euro). Skalę różnic wysokości płac w Europie najlepiej pokazuje fakt, że zsumowanie wyników dla miejsc 9-55 w rankingu lig uszeregowanych malejąco pod względem średniej wysokości pensji na drużynę daje 164,57 mln euro – niewiele więcej niż wynagrodzenie w Premier League.

Wynagrodzenia w Barcelonie najwyższe w Europie

FC Barcelona to klub płacący najwyższe pensje w Europie według raportu UEFA. W roku finansowym 2018 wyniosły one łącznie 529 mln euro i stanowiły aż 77% całkowitego przychodu. Wśród 20 klubów, w których koszt wynagrodzeń jest najdroższy, wyższy wskaźnik wykazano jedynie w AS Monaco (113 mln euro, 108%), Everton FC (180 mln euro, 85%), Crystal Palace FC (132 mln, 78%). W badanej grupie Barcelona ma drugi najwyższy przyrost procentowy pensji w stosunku do zeszłego okresu finansowego – 44%. Pierwszy okazał się Everton FC z wynikiem 47%. Co ciekawe, tylko dwa kluby, Manchester City i Juventus, zdołały obniżyć koszt wynagrodzeń – kolejno o 6% i 2%.

Dokładne podanie pensji piłkarzy jest trudne z uwagi na brak oficjalnych danych czy liczne bonusy. Natomiast wiadomym jest, że najwięcej zarabiający piłkarz Barcelony to oczywiście Messi. Roczna pensja Argentyńczyka wynosi około 39 mln euro netto. Dalej w kolejności znajdują się Griezmann (20 mln euro), De Jong (16 mln euro), Suárez (15 mln euro), Busquets (9,3 mln euro), Dembélé (9 mln euro), Vidal (8,6 mln euro), Piqué (8,6 mln euro). Zaskakująco niskie wynagrodzenie otrzymują Ter Stegen (4,7 mln euro) i Sergi Roberto (3,9 mln euro). Fenomenalna forma Niemca pozwoli znacznie je podwyższyć przy podpisaniu nowej umowy, ale przypadek czwartego kapitana klubu może szokować. Zwłaszcza w zestawieniu z Vidalem czy Dembélé. 

Skala wydatków na pensje w Barcelonie i odniesienie ich do tendencji europejskich pokazuje, że Duma Katalonii płaci swoim pracownikom znacznie więcej niż reszta klubów. Uwidacznia się także wpływ kuszenia drogich zawodników wysokimi zarobkami przy transferach. Tym samym, przyszłościowym rozwiązaniem, znacznie poprawiającym kondycję finansową, byłoby oferowanie kontraktów według drabinki płacowej uwzględniającej staż w klubie, a nie jedynie wartość marketingową czy sportową.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

529mln pensji to nie 77% calego przychodu. Jezeli w 2018 Barca byla w granicach 930mln to nie ciezko to wyliczyc bez kalkulatora. Do tego fair play zabrania przekraczanie 65%...

Klub za pieniadze a przeciez pieniazki nie graja:)

Dembele ma 12, tyle co Iniesta na koniec kariery.
konto usunięte

Zaniedlugo Messi Suarez Griezmann Dembele Fati Braitwate i reszta ataku będzie zarabiać po 200 mln tak ten zespół jest za przeproszeniem mocno w dupie zarząd najpierw wywalić i jeszcze zawodnicy zgodzili się na obniżkę pensji to czego chcą? Ten zarząd to wielkie dno niestety

Nie ma gorzej zarządzanej drużyny niż Barca, tylko dlatego iż takie już zbankrutowały.

"Wówczas okazuje się, że w 2018 roku pensje wzrosły o 9,4%, a przychody o 4,9%. Różnica wyniosła 4,5%, co jest największą dysproporcją w badanym okresie, a zarazem dopiero drugą sytuacją od 2012 roku, kiedy tempo wzrostu pensji przekroczyło tempo wzrostu przychodów."

4,5 punktów procentowych, inaczej jest błąd.

Nie wiem jak mam opisać ludzi, którzy są odpowiedzialni za te płace niektórych piłkarzy ale jest to po prostu jeden wielki cyrk. Griezmann - 20M - i lepiej tego nie komentować bo po co się denerwować, De Jong - 16M? Nie wiem z jakiej racji ale na chwile obecną to nie zasługuje nawet na połowę tej kwoty. Dembele dostaje 9M mimo że więcej leży w szpitalach niż przebywa na murawie a nawet gdy grał to też niczym nie zachwycał podczas gdy nasz 2 czy 3 najlepszy piłkarz na boisku czyi Ter Stegen (który często ratuje nam dupę) zarabia 4,7M. KOMEDIA to jest zbyt małe słowo żeby opisać to co się w tym klubie dzieje od kilku ładnych lat. Jeśli ktoś się potem dziwi że nie możemy sprzedać takiego Rakiticia czy kogokolwiek innego to te pensje tylko i wyłącznie są odpowiedzią.

Szkoda, że nie można się dowiedzieć, ile tak naprawdę zarabiają poszczególni zawodnicy. Tutaj w artykule Messi zarabia 39 mln netto, ale znalazłem kilka źródeł, które mówią o 50 mln. Tak samo z innymi zawodnikami (Dembele 9 a inne źródła piszą o 12, Suarez 15, gdzie indziej piszą o 18). Jedno jest natomiast pewne. Klub z notorycznymi podwyżkami przeszarżował i znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Teraz każdy nowy zawodnik "musi" dostać dużą wyższą pensję. Kolejni gracze przedłużając umowę dostają podwyżkę.

Teraz w klubie kolejny raz będą podpisywać nową umowę z Messim. Znając podejście środowiska Argentyńczyka skończy się kolejnym wzrostem pensji.

Po co stawiać na szkółkę. Pewnie Puig czy Fati też zarabiają grube miliony i robią wyrwę w budżecie.

Ostatnie zdanie tego artykułu powino być już dawno wprowadzona w tym klubie bo niby wszyscy marzą o grze dla Barcy choć czy na pewno dla klubu czy jej kasy.

To 4,7 mln Ter Stegena dziwnie wygląda przy 20 mln Antka O.o

Dembelito 9mln za granie na konsoli,ten ten się ustawił XD. Chociaż zarobki De Jonga, Antka,Leo,Luisa to już wgl masakra.

Matko Boska częstochowska 20 mln euro rocznie pan piłkarz Griezmann. Jezusienku

serio de jongowi 16mln?! O.o