Antoine Griezmann przed drugą szansą na zostanie decydującym piłkarzem Barcelony

Dariusz Maruszczak

25 maja 2020, 17:00

AS

62 komentarze

Fot. Getty Images

  • Wstrzymanie rozgrywek dało Griezmannowi kolejną szansę na przystosowanie się do Barcelony
  • 29-latek będzie musiał wnieść do drużyny znaczenie więcej niż do tej pory, by uzasadnić wydaną na niego kwotę
  • Napastnik na razie nie przekonał do siebie kibiców i władz Blaugrany

Griezmann trafił poprzedniego lata do Barcelony za 120 milionów euro i miał stworzyć nowe tridente z Luisem Suárezem i Leo Messim. Francuz musiał przystosować się nie tylko do nowego otoczenia, ale i do innej roli niż w Atlético. 29-latek występował bowiem zazwyczaj na pozycji skrzydłowego lub jedynego środkowego napastnika, gdzie nie zawsze czuł się komfortowo. Na korzyść Griezmanna świadczy to, że strzelał gole we wszystkich rozgrywkach, a ponadto często otwierał wynik rywalizacji. Jednak dorobek napastnika - 14 trafień i 4 asyst w 37 meczach, nie może robić większego wrażenia. Od mistrza świata oczekiwano na Camp Nou znacznie więcej.

Według dziennika AS Griezmann nie tylko nie przekonał kibiców, ale również władz i dyrekcji sportowej FC Barcelony. Mimo to nie ma obecnie tematu odejścia 29-latka, choć mógłby on zostać włączony w jedną z operacji i czasem jego nazwisko pojawia się w mediach w kontekście odejścia z klubu. Dla Blaugrany Griezmann jest jednak obecnie nie na sprzedaż. Ta opinia może się zmienić w zależności od postawy zawodnika w dalszej części rozgrywek.

Griezmann będzie miał w tym sezonie drugą szansę na przekonanie do siebie barcelonismo. W decydującej części rozgrywek Francuz musi stać się prawdziwą gwiazdą zespołu i uzasadnić wydanie na niego 120 milionów euro. Griezmannowi nie można odmówić pracy na boisku, ale mógłby być bardziej widoczny w grze ofensywnej. Zaletą 29-latka jest bez wątpienia końskie zdrowie, ponieważ w tym sezonie nie wystąpił tylko w meczu z Sevillą, w którym odpoczywał. W LaLidze wybiegł na boisko od pierwszej minuty w 25 z 27 spotkań. Przy wielu kontuzjach w ataku była to dobra wiadomość najpierw dla Ernesto Valverde, a potem dla Quique Setiena.

Mimo to Griezmann musi zwiększyć swoje znaczenie dla drużyny. Dwa gole w siedmiu występach w Lidze Mistrzów to nie jest rewelacyjny dorobek, podobnie jak osiem trafień w LaLidze. Griezmann ma tylko dwa razy więcej bramek w obu tych rozgrywkach niż Ansu Fati, choć 17-latek przebywał na murawie ponad trzy razy krócej od niego. Gdyby Francuz skupił się na asystowaniu, być może można by było go usprawiedliwić, ale w Champions League nie ma na koncie żadnego podania przy bramce, a w Primera División – tylko cztery. Griezmann musi w większym stopniu wesprzeć Leo Messiego i Luisa Suáreza.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nigdy nie rozumiałem i wciąż nie rozumiem po co go kupiliśmy. Dobry zawodnik ale nie za 120 mln i nie do takiego klubu jak Barcelona, tym bardziej kiedy nam jest potrzebny przede wszystkim skrzydłowy i ewentualnie klasyczny napastnik.

pobawię się trochę w adwokata diabła. Antek dupy nie urwał ale pamiętajmy ilu zawodników zawodziło w czasie swojego pierwszego sezonu a potem nagle odpalało, dodatkowo ogólnie jako zespół graliśmy słabo, nie tylko on. Ja wstrzymam się z jego oceną jeszcze przez pół roku.

120 mln masakra, od początku go tu nie chciałem, jest nam zbędny, kupiony na pokaz ? Bo okazja była na wyciągnięcie go z Atletico? Kompletnie tego nie rozumiem

PSG marzy o Griezmanie według mnie. I cos mi się wydaje że kupiliśmy go żeby zrobić wymianę na Neymara. Ale czas pokaże. Ja bym go oddał i Dembele za Neymara. Ci zawodnicy to nie jest kapelusz Barcelony chyba że chcemy odpadać w 1/8 Ligi Mistrzów jak Messi odejdzie

najlepszy zawodnik w poprzednim sezonie, walczył jak tylko mógł, gdyby leo go nie olewał z podaniami to jego staty byłby jeszcze lepsze

No i będzie decydujący. Tylko niech trenerzy zaczną wyciągać z zawodników 110%, bo jak dotąd widzimy tylko nowe transfery za grube miliony, a kolejne miliony przed telewizorami czekają tylko na efekty.

Rok 2026, Antoine Griezmann przed czternasta szansą na zostanie decydującym piłkarzem Barcelony ;)

Naprawde nie rozumiem czego ludzie po griezmannie oczekiwali, solidny zawodnik, który strzeli sporo goli, ale nigdy nie byl snajperem i wiecej niz te 20 goli na sezon nie powinno sie od niego wymagać. Biega dużo , pomaga w pressingu i obronie, pewnie z czasem bedzie lepiej sie ruszal w naszym ataku. Moze kwota 120 milionow niektorych zmyliła, ale zaplaciliśmy za nazwisko, prestiż i bardzo dobrego grajka, który zwyczajnie ma robic co innego niż Suarez czy jego następca. 14 bramek i 4 asysty to moim zdaniem pozytywny dorobek i jesli tylko bedzie grał na większej pewnosci siebie i wykańczał więcej akcji, moze dobic jeszcze w tym sezonie 20 bramek, co dla gracza który ma byc 3 po suarezie i messim atakującym naprawde nie jest powodem do wstydu.

29 lat kolejny z 30 plus tragedia 30 na karku ale tu pisza ze chlop sie musi ograc no pek e ze smiechu za rok napisza ze wartosc to max 80 ml i nic ciekawego niewniusl ale zostawia i sprzedaja w wieku 32l za 20 baniek hahaha jestem nostradamus jak chodzi o barce

Ogólnie Nie rozumiem tego Transferu ...

Ja szczególnie wielki nadziei nie mam co do jego gry. Podejrzewam, że będzie prezentował ten sam poziom co przed przerwą.

Chłopak się stara ale cudów się raczej nie spodziewam

Chyba przez przerwę niektórzy zapomnieli jak wyglądała nasza gra. Antoine ma być decydujący w naszej grze ? Nikt nie był decydujący w tym sezonie a on gra pierwszy sezon u nas...pomijając to że Leo i Luis na początku nawet nie wiedzieli że on jest z nimi na boisku.

Griezmann to bez wątpienia jeden z topowych piłkarzy ofensywnych. Głupotom było by wypychanie go z drużyny po jednym sezonie. Wydaje mi się tylko ze jego role z Messim zbyt się pokrywają co sprawia ze nie może on pokazać pełni swoich możliwości. Może z czasem zaczną się zgrywać, albo Francuz poprostu wejdzie w role Messiego.

Griezmann jest genialnym zawodnikiem ale za cholerę nie pasuję do Barcelony

Kupmy jeszcze jakichs grajków co nie pasują stylem gry, wydajmy kolejne 100 mln i sprzedajmy kilku wychowanków, tak bedzie najlepiej ....

Jego transfer jak i Coutinho pokazują głupotę zarządzania drużyna, obydwaj lubią grać i zajmować przestrzeń Messiego więc jaki był sens kupowania ( po za sprzedażą koszulek i dokonania głośnych transferów) tak drogich zawodników którzy zostali zmuszeni do grania na pozycji totalnie nie pasujących do nich to nie mam pojęcia. Na pozycję skrzydłowego kupować zawodników bez nadzwyczajnego dryblingu i bez szczególnej szybkości to naprawdę ktoś musiał dobrze z zarządu zarobić na tym, a co gorsza Francuz już swoje lata też ma i za rok będzie do wyciągnięcia za 20-40 milionów. Więcej niż klub dla innych drużyn nasz slogan powinien brzmieć, najważniejsze to przepłacać na transferze dać frajersko wysoki kontrakt nic z zawodnika nie wyciągnąć i oddac za pół darmo brawo zarząd

Zamiast go kupować mogli zostawić te pieniądze na Neya albo jakiegos dobrego obrońcę lub po prostu mieli by kasę na Lautaro

Chyba nie rozumiem tezy z tytułu artykułu... Lockdown i siedzenie w domu z dala od drużyny i treningów miało dać Grizowi szansę na "przystosowanie się do Barcelony"? Niech mnie autor oświeci - jak to się miało stać?

Ja czekam na artykuł o egoistycznej grze Messiego i Suareza względem Griezmanna. Podobnie rzecz się z Semedo.

Jedyna opcja dla niego to zrobić z niego pomocnika.

Nigdy nie byłem jego fanem. Można było te pieniądze dużo lepiej wydać.

Ten tytuł mnie rozśmieszył. Jego maks możliwości do Liga Europy

Dopóki będzie grał Messi , to żaden piłkarz sprowadzany za grube miliony na pozycję od środka wzwyż się nie sprawdzi. Messi ich wszystkich paraliżuje. Poza tym taktyka w której 99% podań musi przejść przez nogi Leo....... Wszyscy się na to godzą....jedynym który miał to w nosie był Ibra. Messi się poskarżył Pepowi (wysyłając sms: "Już mnie nie lubisz?") i Pep posadził Ibre na ławie....

Różnica w tym wszystkim jest taka że nie stawiamy na młodzież z La Masii.
Owszem Perez, Fati czy inni może trochę odstają od Griezmann czy innych zawodników ściągniętych za grube miliony jednak moim zdaniem za mało dostają szans. Fati pokazuje że ma potencjał, Perez też potrafił dobrze zagrać, może z mocniejszymi rywalami mieli problem ale z zespołami z niższej półki powinni dostawać szanse. Niestety gramy jednym składem, a jak już są rotacje to tylko z powodu kontuzji a i tak wchodzą zawodnicy bliżej końca kariery. Vidal to walczak musi zostać jednak Rakitic zabiera minuty Puigowi, Demebele wiecznie kontuzjowany a Pereza sprzedaliśmy, Griezmann ma statystyki takie jak Fati a teraz będziemy sprzedawać pół drużyny bo Neymara chcą ściągnąć. Wystarczy trochę postawić na młodzież a nie kupować kogoś bo jest promocja. Inny zarząd nie dopuściłby do takiej sytuacji.
A tak na koniec strach pomyśleć co by było gdyby taki zarząd i trenerzy typu Valverde trenowali by w czasach Xaviego, Iniesty, Messiego gdy wchodzili do pierwszej drużyny, ciekawe gdzie by teraz byli i jak potoczyła by się ich kariera, aż strach pomyśleć.

Niech zetnie włosy wtedy to zacznie lepiej grać,w Atletico tak było. :D

Liczb nie ma złych, ale to są nadal tylko statystyki. Grą nie przekonuje. Wydano na niego wiele pieniędzy a głównie się go chwali za to, że wraca do obrony(co powinno być obowiązkiem zwłaszcza nowego piłkarza). Niestety często znikał w meczach, słabo wyglądają kluczowe podania, prostopadłe piłki a drybling to cecha obca u Francuza. Dać szansę jeszcze i potem pozbyć się. Niezrozumiały ruch zarządu o czym już pisałem przed przyjściem Griezmanna, bo nie ma tu dla niego odpowiedniej pozycji.
Po fakcie można się zastanawiać co by było gdyby zamiast ściągać Grieza postawiliby od początku na Fati/Perez - może dorobek byłby na tym samym poziomie albo nawet wyższy a 120 mln nadal leżałoby w kieszeni .