Martin Braithwaite: Plan zajęć przydzielony przez Barcelonę stanowi jedynie 1/3 moich treningów

Dariusz Maruszczak

27 kwietnia 2020, 14:00

DR, AS, Marca

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Martin Braithwaite zasłynął już w Barcelonie ze sporej pewności siebie. Udowodnił to również w wywiadzie dla duńskiej telewizji publicznej DR, w którym zapewnił, że nikt nie trenuje tak ciężko jak on, a praca przydzielona mu przez kataloński klub stanowi jedynie element jego zajęć.

– Jestem z rodziną i z tymi, których kocham. Dobrze sobie radzę, a zdrowie jest takie, jakie powinno być. Kwarantanna wydawała się czymś nierealnym i wciąż jest to coś wyjątkowego. Jednocześnie pomyślałem jednak, że to może oznaczać, że będę przy narodzinach syna, i tak też było.

– Teraz jest przerwa, uważam ją za pewnego rodzaju korzyść. Wiem, że nie ma nikogo, kto by trenował i pracował tak jak ja. Kiedy wrócę, będę gotowy fizycznie i mentalnie.

– Plan Barcelony stanowi tylko 1/3 mojego treningu, ponieważ dodałem do niego dużo więcej. Ćwiczę swoją szybkość i wytrzymałość. Teraz trenuję dużo bardziej szczegółowo niż wcześniej, więc wrócę w znacznie lepszej formie fizycznej. Mam siłownię w piwnicy i duży ogródek, gdzie mogę biegać i ćwiczyć z piłką.

– Muszę być piłkarzem podstawowego składu i strzelcem. Kiedy gra się dla Barcelony, ma się wiele okazji, więc nie mam wątpliwości, że widzę siebie jako zawodnika zdobywającego dużo bramek i jako jednego z najlepszych strzelców w zespole i w LaLidze. Po to tu jestem.

– Powrót piłkarzy po kontuzji czy sprowadzenie nowych zawodników nie stanowi problemu, to byłaby fantastyczna wiadomość. Mam ambicję, żeby grać z jednymi z najlepszych piłkarzy na świecie, a to sprawi, że będę się rozwijać.

– Muszę ciężko pracować i wierzyć w siebie. Do tej pory zawsze widziałem w mojej karierze, że kiedy wkłada się w coś dużo pracy, jest się nagradzanym. Teraz pracuję ciężej niż kiedykolwiek, więc otrzymam ogromną nagrodę. Jestem zatem bardzo podekscytowany i nie mogę się doczekać powrotu do gry. Jestem spokojny i wierzę w swoje możliwości. Nie udowodniłem jeszcze, co jestem w stanie zrobić. Czuję, że dobrze się spisywałem, ale wiem, że mogę grać jeszcze lepiej.  

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chłopak rośnie w oczach po takich wypowiedziach. Aż miło się to czyta.

Fajnie się czyta takie teksty, można powiedzieć ze życie dało mu cytrynę, a on chce z niej zrobić lemoniadę. Nie byłem zwolennikiem tego transferu, ale jeżeli chłop stara się maksymalnie wykorzystać szanse dana od losu to pozostaje mi tylko czekać aż na boisku pokaże nam swoją wartość. Do tej pory jego występy nie były zle, z ławki potrafił wnieść trochę świeżości i przebojowości, dlatego uważam, ze do końca sezonu wypada mu dać szansę i nie skreślać go z góry i sprzedawać.

Podoba mi się jego podejście, oby dostawał swoje szanse.

Gadka " Wiem, że nie ma nikogo, kto by trenował i pracował tak jak ja" a skąd on wie kto jak w domu trenuje.Zaraz powie że bedzie lepszy jak Leo.Chłopie siedz cicho trenuj bo potem cię będą rozliczać z tych słów jak coś pójdzie nie tak, a jak wiadomo "krowa która dużo buczy daje mało mleka". Czas pokaże co z niego będzie...

Martina dużym atutem jest chłodna głowa, silnie dąży do celu, bycie underdogiem go motywuje. Bardzo liczę na to by zaskoczył wszystkich od nowego sezonu :)

Dla Dembele to też 1/3 treningu. Reszta to ciężki trening palcy na padzie w Fife.

Gdyby choć połowa z tych świętych krów miała tyle chęci co Martin...

Powinien zostać na kolejny sezon

Brawo. Takie podejście mi, kibicowi się podoba. Bez ciężkiej pracy Barca nie wskoczy na ścieżkę zdobywania trofeów w sezonie.

Mówcie co chcecie, ale mnie się podoba, że gościu chce udowodnić wszystkim, że nie urwał się z choinki, ale skoro tu jest, to da radę grać na poziomie Barcy.
Co więcej, nie tylko sobie tak postanowił, ale pracuje by tak było.

Z takimi ambicjami to aż szkoda, że w młodości nie trafił do jakiejś topowej szkółki np. do Ajaxu czy La Masie. Myślę, że mógł z niego wyrosnąć grajek pokroju Pedro czy Sancheza. Ale i tak za chwilę jak nie zostanie sprzedany, to stwierdzi, że to bez sensu, bo co ma jeden za****dzielać za cały zespół. Będzie to samo co z de Jongiem czy Fatim.

Brawo! Ciezka praca jest najwazniejsza. Sam talent nie wystarczy jak sie ledwo powloczysz nogami.

Mnie już irytuję to jego ciągłe gadanie/pisanie ile on trenuje.

Bardzo imponuje mi jego ambicja, chętnie zobaczyłbym go w wyjściowej jedenastce w meczu niekoniecznie o pietruszkę.

Jedyny w tym klubie któremu się chce biegać...

Chłop za rok ze złotą piłką róbcie screeny

Wydaje mi sie, że Braithwaite chce zostać następcą Suareza i zostac podstawowa dziewiątką kiedy Urugwajczyk usunie się na drugi plan

Jak by Dembele miał tak poukładane pod kopułą jak on, to by nikt nie pomyślał nawet o Neymarze.

Jego wejścia na ostatnie 20-30min to mus. Choć coś czuję że zawita do pierwszego składu

Takich ludzi właśnie nam trzeba

Ambitny chłop, gdyby Ci utalentowani mieli takie same ambicje to lecimy po tryplet, ale oni wygrali już wszystko, więc będzie ciężko o takie zaangażowanie ;)