FC Barcelona w świecie e-sportu. Jak sobie radzi Blaugrana w elektronicznej rywalizacji?

Redakcja

22 kwietnia 2020, 17:45

12 komentarzy

E-sport chyba już na dobre uwolnił się od lekceważącego spojrzenia ludzi z zewnątrz. Dotychczasowi krytykanci, którzy uważali tę branżę za mało poważną zabawę, muszą zrewidować swoje krzywdzące opinie.

Dzisiaj globalny e-sport jest biznesem generującym przychody w wysokości ponad miliarda dolarów (dane za rok 2019) rocznie. Według analityków firmy Newzoo w 2022 roku obroty osiągną poziom prawie dwa miliardy dolarów.

Rozwój e-sportu, jego rosnąca popularność, przyciąga również zainteresowanie firm bukmacherskich. Ich oferta na wydarzenia e-sportowe stale się rozszerza, a ranking najlepszych bukmacherów pomoże w wyborze odpowiedniego buka. Co więcej, bukmacherzy stają się sponsorami e-sportowych zespołów oraz turniejów – wcześniej ten „przywilej” zarezerwowany był dla sportów niewirtualnych.

Rozgrywki e-sportowe zyskują prestiż, dlatego wielkie piłkarskie marki tworzą sekcje mu poświęcone. Jedną z takich ekip jest FC Barcelona.

Historia e-sportowej Barçy

Pierwszym ruchem wykonanym przez decydentów aktualnego mistrza Hiszpanii, który wiązał się z rywalizacją e-sportową, było dołączenie w marcu 2018 roku do rozgrywek symulatora piłkarskiego Pro Evolution Soccer powołanych przez organizację eFootball.Pro oraz japońskiego producenta gry, firmę KONAMI.

Co ciekawe założycielem oraz szefem eFootball.Pro jest doświadczony obrońca piłkarskiej Dumy Katalonii Gerard Piqué, który do tej pory w jej barwach rozegrał ponad 300 spotkań. - Jako zawodnik cieszę się, że mój klub postanowił wejść do e-sportu i dołączyć do innowacyjnego projektu, który przygotowaliśmy razem z firmą KONAMI. Bez wątpienia drużyna Barcelony wniesie swoje wartości do rywalizacji i będzie świetnym rywalem dla reszty zespołów – mówił Piqué tuż po finalizacji przedsięwzięcia.

Na tę chwilę we wspomnianym turnieju uczestniczy dziesięć drużyn. Oprócz Barcelony są to Manchester United, Bayern Monachium, Juventus Turyn, Arsenal Londyn, Celtic Glasgow, AS Monaco, Schalke 04 Gelsenkirchen, Boavista Porto, FC Nantes. W pierwszej połowie 2019 roku media poinformowały, że FC Barcelona utworzyła dywizję w grze Rocket League (polegającą na rozgrywaniu piłki przez rakietowo napędzane wyścigówki), a jej zawodnicy dołączyli do europejskich rozgrywek Rocket League Championship Series. W dziewiątym sezonie wzięły udział takie ekipy jak Renault Vitality, Dignitas, Team Reciprocity, mousesports, Veloce Esports, Team Singularity, Endpoint, Team SoloMid oraz AS Monaco Esports.

Zawodnicy sekcji e-sport Barçy

Pro Evolution Soccer oraz Rocket League to jak na razie jedyne e-sportowe dyscypliny, w których bierze udział Duma Katalonii.

Pierwszą z wymienionych e-sportowych dywizji Blaugrany tworzą Brazylijczycy Guilherme Fonseca („GuiFera”) oraz Henrique Mesquita („HenrykinhO”), a także Hiszpan Saúl Chávez („The_Palma”). „GuiFera” to indywidualny mistrz świata Pro Evolution Soccer z 2017 roku oraz dwukrotny mistrz Brazylii. „HenrykinhO” może pochwalić się takimi dokonaniami jak mistrzostwo Brazylii za rok 2017 oraz wicemistrzostwo za rok 2016.

Drużynę w Rocket League Championship Series z kolei reprezentują Anglik David Morrow („Deevo”), Duńczyk Aldin Hodzic („Ronaky”) oraz Holender Hrant Yakoub („Flakes”). Trenerem jest Argentyńczyk Germán Micciullo („El General”). „Deevo” zapisał się na kartach historii gamingu zdobyciem tytułu MVP (Most Valuable Player) mistrzostw świata w 2017 roku. Natomiast „Ronaky” zdobył nagrodę „złotego napastnika” za ósmy sezon europejskiej Rocket League Championship (2019 r.).

Wyniki FC Barcelony e-sporcie

Na razie e-sportowa ekipa Barçy może nieco pozazdrościć dokonań na europejskiej arenie piłkarzom biegającym w jej koszulkach po tradycyjnej murawie. Jeśli chodzi o rozgrywki Pro Evolution Soccer w ramach eFootball.Pro, to Barça zajmuje w obecnym sezonie czwarte miejsce po rozegranych dziesięciu spotkaniach. Wyprzedzają ją ekipy Juventusu Turyn, Bayernu Monachium oraz AS Monaco. Blaugrana zgromadziła piętnaście punktów, wygrywając cztery mecze, remisując trzy i przegrywając również trzy. Do finałów rozgrywanych na zasadzie drabinki play-off kwalifikuje się sześć najlepszych drużyn. Do rozegrania zostały jeszcze cztery kolejki (każda drużyna gra z rywalem dwumecz).

W Rocket League FC Barcelona może pochwalić się sukcesem w mistrzostwach Hiszpanii (ESL Masters España). Wygrała ona finał w piątym sezonie. Siódmy sezon europejskiej Rocket League Championship Series zakończyła na drugim miejscu, co zwarzywszy na to, że są to rozgrywki rangi „premier”, trzeba uznać za spore dokonanie.

Rywale

Na El Clásico rozgrywane w przestrzeni wirtualnej będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Jak na razie Real Madryt nie zdecydował się na utworzenie e-sportowej dywizji, w któryś z e-sportowych rozgrywek.

W 2018 roku ogłoszono, że taka zostanie zainicjowana w ramach FIFA Online 4, specjalnej edycji najpopularniejszego symulatora piłkarskiego na rynek chiński. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. Sporo mówiło się także o dołączeniu Królewskich do zmagań League of Legends.

O ile rywalizację pomiędzy Barceloną i Realem w wirtualnym świecie trzeba odłożyć, o tyle kibice e-sportowej dywizji Blaugrany mogli się emocjonować derbową rywalizacją z Espanyolem w rozgrywkach ESL Masters España (piąty i szósty sezon). W rundzie zasadniczej piątego sezonu Barça musiała uznać wyższość lokalnego rywala – podopieczni „El Generala” przegrali 1:2. Sezon szósty przyniósł dwie rywalizacje lokalnych oponentów. W fazie grupowej Duma Katalonii zwyciężyła 2:0, natomiast w pucharowej przegrała 1:3 i odpadła z turnieju.

Warto wspomnieć, że w rozgrywkach ESL Masters España uczestniczą również e-sportowe dywizje takich ekip z La Ligi jak Getafe oraz Villarreal CF.

Barcelona ciągle gra

Pandemia koronawirusa sparaliżowała piłkarski świat. Zdecydowana większość rozgrywek ligowych na świecie została wstrzymana. Nie inaczej jest w hiszpańskiej LaLidze. Nie wiadomo, kiedy piłkarze wrócą na murawę. Na arenach zmagań złożonych z pikseli rywalizacja jednak nie zamiera. Na oficjalnej stronie internetowej klubu poinformowano, że mecze w Rocket League oraz w Pro Evolution Soccer będą odbywały się bez zakłóceń. W przypadku tego drugiego symulatora starcia dotychczas rozgrywane „twarzą w twarz” przeniesione zostaną do trybu online.

Nieco dalsza przyszłość e-sportowej Barcelony rysuje się... bezkrwawo. Josep Maria Bartomeu na początku tego roku zapowiedział, że Barça nie dołączy do żadnych e-sportowych rozgrywek, które są zbyt brutalne, ponieważ kłóciłoby się to z charakterem jej marki. Tym samym raczej można wykluczyć w najbliższym czasie uczestnictwo Dumy Katalonii w turniejach np. League of Legends, Counter-Strike: Global Offensive czy Call of Duty.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Dlaczego nie nazywać tego sportem? Ja nawet alkoholizm nazywam sportem bo jak nie trenujesz to nie masz formy do picia :P

Ja uważam to za coś pozytywnego i jak najbardziej jest to coś co można traktować poważnie bo niektórzy są w tym naprawdę dobrzy. Ale sama nazwa mi nie pasuje, e-sport brzmi trochę niefortunnie a nawet kontrowersyjnie lub głupio.

Mi nie pasuje nazywanie tego sportem. Ok, wymaga to umiejętności, ale wiele dziedzin w życiu tego wymaga i nie nazywa się tego sportem. Fajnie, że są zawody i imprezy tego typu, ale większość dzieciaków, które nie robiły nic oprócz siedzenia przed komputerem/konsolą mówią teraz, że uprawiają sport. Tęsknię za czasami, gdzie karą był dla mnie zakaz wychodzenia z domu, mimo że komputer stał i mogłem odpalić jakieś gierki i "uprawiać sport".