Malcom: W Zenicie trenujemy dużo więcej niż w Barcelonie, byłem przyzwyczajony do 40-50 minut zajęć

Dariusz Maruszczak

20 kwietnia 2020, 16:00

Cadena SER

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Były piłkarz Barcelony Malcom w programie „Que T’hi Jugues” rozgłośni Cadena SER wyznał, że podczas pobytu w katalońskim klubie trenował znacznie mniej niż w obecnym zespole Zenicie Sankt Petersburg. Ponadto Brazylijczyk uważa, że Philippe Coutinho może jeszcze przynieść radość kibicom Blaugrany, a także zaprzecza, by Leo Messi miał zbyt dużą władzę w klubie.

Cadena SER: Jak ci idzie w Zenicie?

Malcom: Bardzo dobrze, jestem zadowolony, ponieważ zacząłem grać po kontuzji. Przed koronawirusem grałem wszystko, a teraz niestety się zatrzymaliśmy. Przepraszam, że odebrałem telefon tak późno, ale mieliśmy drugą sesję treningową.

Trenujecie więcej niż w Barcelonie.

Tak, dużo więcej, tutaj mamy podwójne sesje treningowe. Myślę, że dlatego doznałem kontuzji [śmiech]. Byłem przyzwyczajony do 40-50 minut w Barcelonie.

Dlaczego wybrałeś Rosję i Zenit?

Mój agent zawsze mówi, że musimy być zakochani w tych, którzy są zakochani w nas. Zenit i Javier Ribalta kochali mnie i udowodnili to, dlatego wybrałem Sankt Petersburg i tam mogę grać w Lidze Mistrzów.

Nie tęsknisz za Barceloną?

Mam dobre wspomnienia z Barcelony. Wysyłano mi dużo wyrazów wsparcia. Dużo rozmawiam z Arthurem, Nélsonem, Coutinho…

Nie pytałeś Coutinho, czy wróci?

Nie rozmawialiśmy z Philippe o przyszłości. Nie wiem, czy wróci. Jednak jeśli to zrobi, da Barcelonie dużo radości, jestem tego pewien.

A Neymar wróci?

Nie wiem, mogę odpowiedzieć tak samo. Jeśli wróci, będzie wnosił to samo co wcześniej, na pewno. W poprzednim sezonie nie rozmawialiśmy zbyt często w szatni na temat Neymara. Widzieliśmy to w telewizji, w prasie… Jednak chcieliśmy też wygrać wszystko i staraliśmy się nie dekoncentrować.

Jeśli skupimy się na twoim sezonie w Barcelonie, na myśl przychodzą nam gole w meczach z Realem i Interem.

Bramka z Realem była moim najlepszym momentem, a ponadto był gol z Interem. To było jak marzenie, dużo się nauczyłem, zarówno na boisku, jak i poza nim, na przykład myśleć więcej o rodzinie, o dziewczynie… Nauczyłem się tego w Barcelonie.

Uważasz, że grałeś za mało?

Myślę, że zasłużyłem na więcej szans, ale my, piłkarze zawsze chcemy grać. Uważam, że zasłużyłem na więcej ze względu na to, co robiłem na boisku, ale wszyscy piłkarze mają to w genach, każdy chce grać jak najwięcej.

Messi tak bardzo rządzi?

Nie miał takiej władzy. W szatni wszyscy byliśmy jak rodzina. Leo nie był prezydentem. Rozmawiał jako kapitan z drużyną, pytał nas o różne rzeczy, spotykał się z nami, żeby wiedzieć, co myślimy, a potem rozmawiał z trenerem czy prezydentem. Pomagał zespołowi.

Z pewnością jedną z wad izolacji jest brak możliwości obejrzenia w akcji Messiego…

Myślę, że Messi będzie grał do czterdziestki. Koronawirus szybko musi minąć, żebyśmy mogli znów oglądać Messiego na placu gry.

Czy masz nadzieję na grę w Copa América?

Nie myślę obecnie o reprezentacji Brazylii. Chcę wystąpić w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Hulk zawsze był powoływany z Zenitu, więc dlaczego ja nie mógłbym? Mimo to najpierw myślę o Zenicie, a potem o możliwości powołania do reprezentacji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przeciez mecz trwa 90 to jak oni w 50 min maja sie przygotowac xDxD

Ciekaw jestem, w której z tych ekip będących dziś odniesieniem, za 8-10 lat zobaczymy tych samych grajków co dziś, mających pełne gabloty pucharów i wciąż stanowiących trzon zespołu. Bo w Barcelonie, bez mala, takich graczy mamy 6. Co prawda Ivan, Luis nie grają w ekipie tak długo jak Leo czy Busi, ale każdy z nich stanowił o sile poprzednich ich ekip, nie oszczędzając się. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, jaką ilość spotkań rozegrali ci gracze, jakie mają osiągnięcia i w jakim są wieku. Sam Setien doszedł do wniosku, że dorzucanie im obciążeń w tym wieku, po tylu bataliach może wpłynąć tylko niekorzystnie na ich formę. Jedyne rozwiązanie to indywidualne podejście albo podział na grupy, bo o wymianie pokoleniowej nie pomyślano. Nie można porównać wydolności De Jonga z wydolnością Sergio, to mija się z celem.

To ja w A klasie miałem po półtorej godziny treningu :D
konto usunięte

Krytycy wefisty Lucho... Wyłazić z rękami do góry!

Kto to mi udowadniał jakiś czas temu, że przygotowanie fizyczne nie miało nic wspólnego z porażkami z Romą i L'poolem?

40-50 min? I pozniej sie dziwimy, ze oni biegaja jakby byli anemikami? XD z tego 30 minut rozciaganie i gra w dziadka.. xD

skąd ta pewnosc ze przy kike nie trenują 30-40 min. Zobaczymy jakim przezajebistym trenerem, którego po za Barceloną nie widział nikt jest setien. Ja jestem osobiscie sceptyczny (delikatnie to ujmę), ale cóż wiara zawsze umiera ostatnia i pocisk na Waldka zawsze w cenie ;)

Obrońcy Valverde i tak będą do śmierci zaklinać rzeczywistość że jego słowa zostały przekręcone itd.

Kolejny zawodnik potwierdza że u nas na treningach za EV był happening a nie robienie formy i dziwić się że nie mieli sił by biegać.