Cadena SER: Spięcia i nerwy podczas telekonferencji w sprawie LaLigi

Maciej Łoś

9 kwietnia 2020, 18:45

Cadena SER

Brak komentarzy

  • Dziennikarze programu "El Larguero" z Cadena SER opublikowali zapis audio z ostatniego posiedzenia Komisji Monitorującej
  • W dyskusji uczestniczyli prezes RFEF Luis Rubiales, prezes AFE David Aganzo i sekretarz generalny LaLigi Carlos Del Campo
  • Zainteresowane strony wciąż nie mogą dojść do porozumienia w sprawie scenariusza wznowienia rozgrywek

Luis Rubiales z RFEF, David Aganzo z AFE i Carlos Del Campo z LaLigi dyskutowali w środę o planach na wznowienie rozgrywek ligowych w Hiszpanii. Pierwszą z kluczowych kwestii, która była omawiana na wideokonferencji, był czas na odpoczynek dla zawodników pomiędzy meczami. Aganzo zaznaczył, że jego stowarzyszenie zgadza się na to, by piłkarze w razie potrzeby mogli rozgrywać spotkania częściej, jednak Luis Rubiales powiedział stanowczo, że zdrowie zawodników jest najważniejsze i muszą oni mieć odpowiednią ilość czasu na regenerację. Rozmawiano również o problemie rozgrywania meczów w wysokich temperaturach w lecie. Pomiędzy mężczyznami czuć było wyraźne napięcie.

Zapis rozmowy opublikowany przez Cadena SER:

Rubiales: Chcecie, żebyśmy grali co ile godzin? 72 czy 60? Odpowiedzcie mi.

Aganzo: Skoro nie mamy kalendarza meczów, skąd mamy to wiedzieć?

Rubiales: A co da znajomość kalendarza?

Aganzo: Jeśli założymy, że sytuacja poprawi się pod koniec maja, wrócimy do gry w lipcu, skończymy w listopadzie... Jest wiele scenariuszy.

Rubiales: Czyli, jak rozumiem, w zależności od ostatecznych terminów wznowienia i zakończenia rozgrywek, twoje stowarzyszenie jest gotowe zgodzić się na to, by zawodnicy mieli krótsze przerwy pomiędzy meczami?

Aganzo: To się nazywa elastyczność, Luis.

Rubiales: To nie jest elastyczność, to jest zupełnie co innego, nie będę tego rozwijał. Narażanie zdrowia zawodników, żeby grali częściej, nie jest elastycznością.

Aganzo: Chcę powiedzieć, że w zależności od ostatecznego terminarza to piłkarze powinni zdecydować, czy chcą grać częściej, czy nie. 

Rubiales: No tak, jasne. To jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Chcesz zabrać cztery godziny odpoczynku piłkarzom, jeśli oni tak zdecydują? Musimy przekazać jasną wiadomość, że zdrowie zawodników jest dla nas najważniejsze.

Aganzo: Wiesz o tym, że FIFPro mówi o 72 godzinach, a my to spełnimy.

Rubiales: Teraz zaczynasz mówić konkretami.

Aganzo: Zrobimy wszystko, by móc spełnić 72 godziny, o których mówi FIFPro.

Rubiales: Nie musisz mnie nawet o to prosić, bo na nic innego bym się nie zgodził. Dlaczego wysyłałeś do mnie listy na temat terminarza Segunda B, a teraz nie powiesz wprost, że nie zgadzasz się na grę częściej niż 72 godziny?

Aganzo: Właśnie tak mówię, Luis.

Rubiales: Nie, mówisz, że zrobimy wszystko, co możliwe. Mamy porozumienie z Federacją, a Federacja nie pozwoli na nic innego, więc możesz być spokojny, niepotrzebne będą żadne listy.

***

Rubiales: A co sądzicie o godzinach meczów? Zgodzimy się na to, by transmitować spotkania o godzinie 18, 19 i 20, kiedy temperatura będzie wynosić ponad 33 stopnie? Czy będziemy rozgrywać spotkania późnymi wieczorami?

Aganzo: Wiesz bardzo dobrze, co sądzą o tym nasi partnerzy, Luis. Temperatury są bardzo ważne. 

Rubiales: Wiem, co myślę o tym ja, ale nie wiem, co sądzi o tym LaLiga. Będą chcieli ustalić, że będziemy grać w soboty i niedziele, a także środy i czwartki. Ale grając w soboty i czwartki nie będą spełnione wymogi 72 godzin odpoczynku. O to chodzi, ja jestem pierwszym, który chce zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom. Dlatego LaLiga musi zrozumieć, że możemy grać tylko w środy i soboty lub w czwartki i niedziele. Musimy dojść do porozumienia. Gdy nadejdzie moment wznowienia gry, to będzie lato, a więc organizmy zawodników i sędziów będą jeszcze bardziej obciążone. Musimy ich chronić, powiedzieć to czarno na białym. Przedstawcie jasno swoje stanowisko. Tak jak w przypadku 72 godzin. Tak będzie najlepiej, mamy już jeden punkt wyjaśniony.

Del Campo: Jeśli można, po pierwsze: to nie jest moment, żebyśmy o tym decydowali. Nie ma jeszcze kalendarza. Jeśli chodzi o 48 godzin przerwy, to nie jest tak, jak mówią ludzie. Rozmawiałem z Davidem Aganzo i powiedział mi, że oni będą elastyczni. Ale w żadnym momencie nie powiedział mi "tak" dla 48 godzin. O tym mogę zapewnić. Nie będziemy podejmować decyzji, ponieważ to nie jest na to czas. Nie wiemy, kiedy wrócimy i czy w ogóle wrócimy. Panowie, zrozumcie. To nie jest kwestia, którą sie ustali ot tak. Bądźmy bardziej refleksyjni, zamiast mówić o terminarzu. Czy przed chwilą nie rozmawialiśmy o kreatywnych i oryginalnych rozwiązaniach? Musimy poczekać i zobaczyć, jak będzie się rozwijać sytuacja. Mówię to w najlepszej wierze.

Rubiales: Carlos, na spotkaniu pytałeś Aganzo, czy będą elastyczni, by grać co 48 godzin. I Aganzo odpowiedział dosłownie, że będą na to gotowi, by zniwelować straty ekonomiczne. To było odnośnie do twojej propozycji 48 godzin. Wszyscy zrozumieliśmy to tak, jak zrozumieliśmy, byliśmy zaskoczeni. Potem to wyszło na jaw do mediów. My rozmawiamy teraz o tym, co zostało powiedziane wtedy na spotkaniu. Było tak, jak mówię. Teraz Aganzo to wyjaśnił. Nam chodziło o to, by AFE zgodziło się na to, by grać nie częściej niż 72 godziny. Teraz wiemy, że żadne spotkanie nie będzie rozgrywane, gdy przynajmniej jedna z drużyn nie będzie odpoczywała tyle czasu. Bardzo dobrze. Mamy wyjaśnioną tę kwestię. Nie ma żadnego problemu.

***

Rubiales: David, to wyszło od AFE. Dochodziły do mnie różne informacje. Kontaktowali się ze mną piłkarze, z którymi rozmawiało AFE. Mówiliście im, że ich nie bronimy, że jesteśmy tacy i tacy. To mi powiedzieli, David. Tego typu spotkania są odpowiednie do tego, by to sobie wyjaśnić. Posłuchaj mnie. Uważam, że Federacja jest stawiana w złym świetle i zastrzegam sobie prawo do upublicznienia tego, co zostało powiedziane. 

Aganzo: Według mnie, Luis...

Rubiales: Chcę, by stanowisko Federacji było prawidłowo interpretowane. Czy to jest jasne, David? 

Poleć artykuł