Emili Rousaud: W sprawie Barcagate pojawiły się nieprawidłowości w fakturach, taka jest rzeczywistość

Julia Cicha

8 kwietnia 2020, 12:09

Twitter, AS, Sport

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Emili Rousaud, wiceprezydent FC Barcelony, którego dymisji domaga się Josep Maria Bartomeu, ostro skrytykował obecnego prezydenta oraz przyznał, że w klubie dochodziło do nieprawidłowości. Potwierdził też, że większość zarządu chciała przyspieszenia wyborów.

- Josep Maria Bartomeu zadzwonił do mnie i powiedział, że chciał przemeblować zarząd oraz że nie ufał części jego członkom, w tym mnie. Daję swoją opinię, myśląc o dobru klubu. To mogło wywołać nieufność, ale nie wiązałbym tego z decyzją prezydenta.

- Pojawiały się wycieki do prasy, które zdenerowowały piłkarzy, prezydent uważał też, że krytykowałem pracę zarządu. Rozumiem, że Bartomeu chciał innego zarządu, ale nie mogliśmy z tym poczekać 3 czy 4 tygodnie? Nie podoba mi się to.

- Rozmawiam z prasą, ale nie jestem źródłem żadnych przecieków. Tylko raz to zrobiłem, a wcześniej o tym uprzedziłem. Nie krytykuję piłkarzy. Mam czyste sumienie. Myślę, że to wszystko jest powiązane z Barcagate.

- Bartomeu może mnie zdegradować, ale nie wyrzucić z zarządu. Zadzwonienie do mnie w środku kwarantanny to nie najlepsza forma działania.

- Kiedy zamówiono audyt w sprawie Barcagate, planowano przedstawić wyniki komisji, w której mieli być wiceprezydenci. Zanim to się stało, Bartomeu postanowił zdegradować wiceprezydentów, pewnie po to, żebyśmy nie poznali raportu. Oczywiste jest, że jego powody nie są dobre.

- Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej ze względu na koronawirusa. Nie ma meczów, nie ma transmisji, sponsorzy obniżają wypłaty. Mamy zredukowaną możliwość zadłużania się, a zachowanie obecnego modelu klubu jest bardzo ważne. To nie problem Bartomeu, tylko całego klubu, bo od 15 lat wydajemy niemal wszystko, co zarabiamy. Nie mamy oszczędności.

- Członkowie zarządu ominęli wewnętrzną kontrolę, dzieląc płatności dla I3 Ventures tak, byśmy o tym nie wiedzieli. Taka jest rzeczywistość niezależnie od wyników raportu. Jestem częścią komitetu zajmującego się fakturami, więc wiem, że zostały one podzielone na mniejsze kwoty. To nie w porządku.

- Prezydent powiedział, że Jaume Masferrer został zawieszony, jego pensja również. Nie jestem jednak pewny, czy tak jest. Masferrer wciąż dzwoni do członków zarządu, zrobił to np. wczoraj. Odnoszę wrażenie, że wciąż doradza, pozostając w cieniu.

- Nie zgłosiłem swojej kandydatury na prezydenta, m.in. dlatego, że najpierw chciałem zobaczyć całą panoramę. Kandydat z obecnego zarządu, który nie byłby wiarygodny, nie ma przyszłości. W prasie dużo się o tym mówiło, dla mnie zostanie prezydentem byłoby wielką radością.

- Bartomeu skupia na sobie całą władzę, porzucił ideę wspólnych decyzji zarządu. To nie taki model widnieje w statucie Barcelony. W 2015 roku Bartomeu zaproponował nam podpisanie dokumentu, dzięki któremu mógłby nas wyrzucić z zarządu. Nie wydało mi się to odpowiednie. Nie zarabiamy, jesteśmy kibicami Barcelony, robimy to z radości, a posiadanie pistoletu przy głowie nie jest w porządku.

- Nie prosiłem Bartomeu o odejście, prosiliśmy go tylko o przyspieszenie wyborów. Większość osób było za, a prezydent powiedział, że to rozważy, ale ostatecznie nic się nie stało.

- Nie zamierzam podawać się do dymisji. To nie moment na takie decyzje. Po tylu latach takich rzeczy nie załatwia się przez telefon.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niezła jazda, Bartek się kompromituje po całości, żeby tylko dociągnąć te kadencję do końca. Rousaud miał być kandydatem na nowego szefa wystawionym i popieranym przez Bartomeu. No i go Barto wystawił, ale do wiatru. Pewnie myśli, że jak pozbędzie się kilku ludzi, to jego machlojki nie wyjdą na światło dzienne. Będzie chciał też wystawić kogoś, dzięki komu będzie nadal miał ogromny wpływ na sprawy klubu. Liczę, że ludzie zagłosują jednak na Fonta, bo czy może być jeszcze gorzej jak jest? Ja liczę na Fonta i wierzę, że sytuacja w klubie ulegnie zmianie na lepsze. Nawet, jeśli nie będzie miliarda, to będzie przejrzyście, uczciwie i " z rozumem"

Mowilem, że członkowie zarządu nie zarabiają, ale oczywiście większość musiała się kłócić.

Porownywanie afery pizzagate do sytuacji w barcelonie jest kompletnie nie na miejscu.

Jeszcze tak będzie z tymi złodziejami że Messi odda pół swojego majątku żeby ratować klub

no to ciekawe, przez prase Emili Rousaud byl kreowany na nastepce Bartemeu wyznaczonego przez wlasnie ten zarzad

"Nie prosiłem Bartomeu o odejście, prosiliśmy go tylko o przyspieszenie wyborów"

Po tej wypowiedzi nie dziwię się, że Bartomeu chce go wyrzucić. Inteligencją nasz kochany Rousaud nie grzeszy. Czy aby przypadkiem dymisja nie jest równa zwołaniu wyborów? No chyba, że Pan chciałby po prostu zająć jego miejsce bez wyborów. Ale obawiam się, że to jeszcze bardziej bezczelne.

Mocny wywiad. Jeśli to wszystko prawda co powiedział to wyjście jest jedno- Dymisja,Audyt,sprawdzenie co siedzi w księgach i Wybory!

Bartomeu nie ma wstydu, że dalej chce kontynuować tą kadencję. Nawet jego współpracownicy powoli wylewają na niego szambo.

Z takim zarządem jak na zdjęciu byłoby lepiej.

Wracamy do rzeczywistości. Ale tam jest bagno :(