10 najlepszych transferów Barcelony w XXI wieku [FELIETON]

Marcin Poreda

8 kwietnia 2020, 19:30

114 komentarzy

Fot. Getty Images

Kilka miesięcy temu opublikowałem artykuł o dziesięciu najgorszych transferach Barcelony w XXI wieku. Wspomniani wtedy „zwycięzcy” stanowili namacalny przykład złego zarządzania finansami oraz zwyczajnego pecha związanego choćby z losowymi kontuzjami sprowadzonych zawodników. Teraz czas na zupełnie inne podsumowanie. Ostatnie dwie dekady jawią się Dumie Katalonii jako pasmo sukcesów, którego architektami byli jednak w głównej mierze wychowankowie. Przykładem są Messi, Xavi oraz Iniesta – legendarne trio, które zdominowało futbol przez wiele lat. Mimo wszystko na kartach historii Blaugrany jest grupa piłkarzy z zewnątrz, bez których niemożliwe byłoby wkroczenie na zwycięską ścieżkę. Czas na zestawienie dziesięciu najlepszych transferów FC Barcelony w nowym millenium.

Kryteria

Na początek małe wyjaśnienie przyjętych kryteriów. Brałem pod uwagę kilka czynników, z którymi możecie zapoznać się poniżej:

  1. Bilans finansowy – ile kosztował dany zawodnik oraz jaki wpływ na grę i sukcesy zespołu miał w trakcie kariery na Camp Nou. Im mniej kosztował i wygrał więcej, pełniąc ważną rolę, tym lepiej był oceniamy. Należy przy tym pamiętać o realiach finansowych w danych czasach. Dziesięć milionów euro obecnie to kwota kilkukrotnie mniej obciążająca budżet klubu niż choćby 20 lat temu.
  2. Oczekiwania względem piłkarza – ile według klubu i kibiców powinien z siebie dać dany zawodnik. Zdecydowanie lepiej oceniałem osoby, które trafiały do klubu bez wielkich nadziei, ale pokazały znacznie lepszą postawę, niż przewidywano.
  3. Bilans liczbowy – ile sezonów spędził w klubie zawodnik, ile rozegrał meczów i minut oraz czy dał drużynie wymierne liczby w postaci goli lub asyst. Im większy wkład w grę, wyższa forma i pokaźne liczby w najważniejszych statystykach, tym transfer był lepiej oceniany.

Zestawienie

Miejsce 10. Jordi Alba

Katalończyk sprowadzony latem 2012 roku za około 14 milionów euro z Valencii wracał de facto do swojego katalońskiego domu. Do tej pory Jordi dał się poznać jako niesamowicie szybki oraz ofensywny zawodnik lewej flanki. Warto wspomnieć, że w ekipie Nietoperzy aż w 32 meczach występował jako lewoskrzydłowy. Barcelona nie oczekiwała od niego jednak gry na takiej pozycji. Alba miał na lewej obronie zastąpić Érica Abidala, który miał poważne problemy zdrowotne. Z biegiem czasu śmiało można stwierdzić, że filigranowy defensor nie tyle spełnił pokładane w nim nadzieje, co znacznie je przewyższył. Jego nić porozumienia z Messim stała się znakiem rozpoznawczym Blaugrany.

Warto nadmienić, że w tym zestawieniu wyprzedził on Ivana Rakiticia, który znalazł się tuż za nim.

Koszt transferu: 14 mln euro

Statystyki: 8 sezonów, 324 mecze, 15 trofeów, 16 goli, 59 asyst

Miejsce 9. Marc-André ter Stegen

Początki Niemca na Camp Nou nie były delikatnie mówiąc usłane różami. Owszem, już w pierwszym sezonie zdobył z klubem Ligę Mistrzów, ale poza tym nie występował w innych rozgrywkach i otwarcie wyrażał dezaprobatę wobec takiego stanu rzeczy. Na szczęście dla klubu dyrekcja sportowa uznała, że Marc jest warty postawienia na niego. Claudio Bravo sprzedano do Anglii, gdzie już nigdy nie wrócił do formy prezentowanej w Katalonii, a wychowanek z Gladbach z każdym sezonem zyskiwał w oczach trenerów, kolegów i kibiców. Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego zespół. Śmiało można stwierdzić, że stał się najlepszym bramkarzem od czasów Zubizarrety (ciekawostką jest, że to Bask odpowiadał za sprowadzenie Marca), a kwota zapłacona za niego wydaje się dziś żartem.

Koszt transferu: 12 mln euro

Statystyki: 6 sezonów, 224 mecze, 14 trofeów, 206 straconych goli, 94 czyste konta

Miejsce 8. Neymar

Historia romansu Brazylijczyka z Barceloną może być materiałem na film sensacyjny. Sprowadzono go za horrendalne pieniądze (finalnie sąd określił kwotę transferu na ok. 95 mln euro), próbowano kombinować przy płaceniu podatków, a na koniec swojej przygody w Katalonii Neymar postanowił skorzystać z astronomicznej klauzuli odstępnego – 222 mln euro. Niesfornego Canarinho da się nie lubić, ale trzeba mu oddać, że na boisku rzadko kiedy zawodził. Nigdy nie schodził poniżej przyzwoitego poziomu, ale znacznie więcej w jego wykonaniu było występów dobrych, świetnych i magicznych. Zdobycie Ligi Mistrzów, remontada z PSG, postawa w lidze i Pucharze Króla.

Pomijając okoliczności odejścia, niektórym culés może zakręcić się łza w oku na wspomnienie jego osoby.

Koszt transferu: 95 mln euro

Statystyki: 4 sezony, 186 meczów, 9 trofeów, 105 goli, 77 asyst

Miejsce 7. Rafael Márquez

Fot. Getty Images

Młodsi kibice mogą nie pamiętać Césarza, który został sprowadzony do klubu w 2003 roku jako kluczowe wzmocnienie defensywy w nowo budowanej przez Laportę drużynie. Poprzednio grał w Monaco i zdążył wyrobić sobie opinię silnego i świetnego technicznie zawodnika z dużymi zdolnościami przywódczymi. Barcelona zobaczyła w nim potencjał i postanowiła przeznaczyć na operację sprowadzenia Meksykanina ponad 5 mln euro. Kwota nie była nawet wtedy zbyt wysoka (warto przypomnieć, że dwa lata wcześniej Gaspart kupił Christanvala za ponad trzy razy więcej pieniędzy), ale z perspektywy czasu wydaje się jeszcze niższa.

Rafael od samego początku zyskał miejsce w podstawowym składzie i na murawę wybiegał jako stoper lub defensywny pomocnik. Jego umiejętności wyprowadzania piłki były nieocenione, a jeśli dodać cechy mentalne, to można stwierdzić, że para Puyol – Márquez była jedną z najbardziej charyzmatycznych w historii Barcelony. Meksykanin był wzorem i przykładem dla innych, klub zgotował mu królewskie pożegnanie, a kibice nie zapomną tego, że był jedną z ważniejszych postaci w odradzającej się Dumie Katalonii.

Koszt transferu: 5,25 mln euro

Statystyki: 7 sezonów, 242 mecze, 11 trofeów, 13 goli, 12 asyst

Miejsce 6. Samuel Eto’o

Fot. Getty Images

Czarna Perła miała być kolejną ważną cegiełką w budowaniu nowej Barcelony. Po odejściu Kluiverta i coraz gorszej dyspozycji leniwego Savioli klub potrzebował mocnego akcentu na środku ofensywy. Kameruńczyk nie był tani, a oczekiwania były wysokie. Przychodził z Mallorki i kosztował aż 27 mln euro – na tamte czasy kwota była dość wysoka. Na szczęście Eto’o w zupełności spełnił pokładane w nim nadzieje. Stworzył z Ronaldinho zabójczy duet, pomógł klubowi wrócić na tron w Hiszpanii i Europie. Był również radością dla oczu kibiców, dzięki swojemu stylowi gry – fenomenalnemu przyspieszeniu i mobilności. Transfer bez wątpienia udany. Post scriptum nie możemy też zapomnieć o tym:

Koszt transferu: 27 mln euro

Statystyki: 5 sezonów, 199 meczów, 8 trofeów, 130 goli, 40 asyst

Miejsce 5. Javier Mascherano

Argentyńczyk przychodził z Liverpoolu za 20 mln euro, jako, jak się mogło wydawać, następca Yaya Touré, który nie zamierzał walczyć z Busquetsem o miejsce w składzie. Nikt nie przypuszczał, że Guardiola poczyni jeden z najlepszych ruchów w trakcie swojej kariery trenerskiej i przesunie Jefecito na środek obrony. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Pomimo niskiego wzrostu wychowanek River Plate potrafił dostosować się do nowej roli, choć początki nie były łatwe. Z upływem czasu potrafił zyskać na tyle pewności siebie, że jego znakiem firmowym stały się długie podania za linię obrony rywala – stał się niejako następcą Rafy Márqueza i jego kariera w Barcelonie przebiegła podobnie co Meksykanina – wzorowo. Wiele trofeów na koncie, mentalność lidera i królewskie pożegnanie na zawsze będą zapamiętane przez culés.

Koszt transferu: 20 mln euro

Statystyki: 7 sezonów, 334 mecze, 19 trofeów, 1 gol, 8 asyst

Miejsce 4. Luis Suárez

Po odejściu Eto’o Barcelona próbowała zastąpić go Zlatanem oraz Messim grającym na fałszywej dziewiątce. Szwed nie wypalił pod kątem dopasowania do zespołu, a Leo wiadomo – wszędzie gra kapitalnie. Klubowi w pewnym momencie zaczęło jednak brakować typowego snajpera, który nie tylko będzie wchodził z głębi pola, ale również powalczy ze stoperami i zapracuje w pressingu. W 2014 roku Urugwajczyk był najlepszą opcją na rynku – żaden inny napastnik nie mógł się z nim równać. Niestety cieniem na jego karierze padła sytuacja z ugryzieniem Chielliniego. Bartomeu jednak nie zraził się i postanowił wyłożyć za El Pistolero aż 82 miliony euro, choć nawet sam wielki Florentino Pérez upuścił nam trochę swojej wielkiej futbolowej wiedzy i klarownie wypowiedział się na temat klasy zawodnika Liverpoolu.

Początki Suáreza w Barcelonie nie były łatwe, ale potem wkomponował się w drużynę tak, jak nie zdołała tego zrobić żadna inna dziewiątka w ostatnich kilka dekadach. Skuteczność, walka, pressing, zrozumienie gry pozycyjnej. Luis bez wątpienia trafił do panteonu legend Dumy Katalonii, a jego transfer pomimo ogromnej kwoty, za jaką go przeprowadzono, bez wątpienia można uznać jako kapitalny.

Koszt transferu: 82 mln euro

Statystyki: 6 sezonów, 270 meczów, 13 trofeów, 191 goli, 108 asyst

Miejsce 3. Gerard Piqué

Fot. Getty Images

Młodszych kibiców może zdziwić obecność Gerarda na tej liście, którego traktuje się w Katalonii jak wychowanka. Prawda jest jednak taka, że trafił on z powrotem do Barcelony w 2008 roku z Manchesteru United, w którym spędził cztery lata (rok na wypożyczeniu w Realu Saragossa). Młody stoper z marszu zyskał uznanie Guardioli i stał się ważnym partnerem dla Puyola. Reszta jest historią, która wciąż trwa. Multum trofeów, oddanie klubowi i bycie na topie przez wiele lat. Można do tej beczki miodu włożyć łyżkę dziegciu i przypomnieć momentami niestabilną formę Gerarda, ale finalnie niemożliwe było, żeby transfer za tak niewielkie pieniądze nie znalazł się na podium. Wszak w 2008 roku nikt nie przypuszczał, że Katalończyk stanie się legendą Barcelony.

Koszt transferu: 5 mln euro

Statystyki: 12 sezonów, 531 meczów, 29 trofeów, 46 goli, 13 asyst

Miejsce 2. Ronaldinho

Fot. Getty Images

Patrząc sztywno, aptekarsko i wzrokiem bynajmniej nie futbolowym na kryteria wyboru do tej listy można było Brazylijczyka umieścić gdzieś w środku stawki – w okolicach Samuela Eto’o. Piłka nożna to jednak nie tylko liczby. To wpływ mentalny, świadomość wielkości, pewność siebie. To również zachwyt kibiców, chęć śledzenia wirtuozerii. Świadomość, że jesteśmy uczestnikami spektaklu, którego głównym aktorem jest ktoś wybitny. Ronaldinho był dla Barcelony swoistym Michaelem Jordanem. Po latach gaspartowej posuchy stał się powiewem świeżości i magii na Camp Nou. Cules przychodzili na stadion dla niego, a marka Barcelony rosła w siłę dzięki uśmiechniętej gwieździe z Porto Alegre.

To on przyciągnął inne wielkie nazwiska i dał klubowi upragniony triumf w Lidze Mistrzów. Choć jego przygoda w Katalonii zakończyła się sporym niedosytem i znaczącym spadkiem formy w ostatnich dwóch sezonach, to finalnie trzeba stwierdzić, że spełnił pokładane w nim nadzieje. Na pierwsze miejsce zabrakło czegoś, co pokazał triumfator tego zestawienia – wielu lat regularności. Trudno jednak nie docenić blasku Ronaldinho i choć nie grał w klubie zbyt długo, zdobył najmniej trofeów ze wszystkich graczy na tej liście, to jednak finalnie był jednym z najlepszych transferów Barcelony w XXI wieku.

Koszt transferu: 32,25 mln euro

Statystyki: 5 sezonów, 207 meczów, 5 trofeów, 94 gole, 71 asyst

Miejsce 1. Dani Alves

Fot. Getty Images

Nie myślałem zbyt długo nad zwycięzcą tego zestawienia. Przejrzałem listę transferów w tym wieku i nie miałem wątpliwości. Dani Alves bez wątpienia jest najlepszym nabytkiem klubu w ostatnich dwóch dekadach. Gdyby zastanowić się nad całą historią Barcelony, to myślę, że Brazylijczyk śmiało znalazłby się w czubie zestawienia tuż obok Cruyffa, Kubali i innych wielkich nazwisk. Dani był wielki już podczas swoich występów na Camp Nou, ale mam wrażenie, że ogrom jego klasy i wielkości nawet najzagorzalsi zwolennicy mogli dostrzec dopiero po jego odejściu. Detale, które nie grały w walce z rywalami na murawie (słynne wrzutki), totalnie bledną w świetle po pierwsze zasług wychowanka Bahii, a po drugie w porównaniu do jego następców – niegodnych nawet wymawiać ich nazwisk w zestawieniu z klasą, umiejętnościami i regularnością Alvesa.

Brazylijczyk został sprowadzony w 2008 roku z Sevilli za bardzo wysoką jak na obrońcę kwotę 35 milionów euro. Wielu twierdziło, że to pieniądze zbyt duże i nieadekwatne do roli defensora w barcelońskim stylu gry. Okazało się, jak bardzo Ci wszyscy ludzie się pomylili. Dani stał się kluczowym elementem taktyki Pepa Guardioli, dając żelazne płuca, agresję w defensywie, błyskotliwość w kreacji. Był artystą swojej pozycji. Bez wątpienia zapracował na miano najlepszego prawego obrońcy w historii Dumy Katalonii. Osoba z taką laurką, grająca na wysokim poziomie przez osiem sezonów, notująca sto asyst jako prawy obrońca (asysta w co czwartym meczu – niewiarygodne) nie może znaleźć się na tej liście na innym miejscu niż pierwsze. Ci, którzy widzieli jego grę, mogą cieszyć się, że mieli okazję śledzić poczynania wielkiego Daniego – najlepszego transferu Barcelony w XXI wieku.

Koszt transferu: 35,5 mln euro

Statystyki: 8 sezonów, 391 meczów, 23 trofea, 21 goli, 100 asyst

Ławka rezerwowych – lista sław

Robiąc to zestawienie, musiałem zrezygnować z wielu wspaniałych zawodników, którzy kolokwialnie mówiąc nie załapali się do pierwszej dziesiątki. Wspomniany już Ivan Rakitić zajął praktycznie nieoficjalne jedenaste miejsce, ale równie dobrze obok niego można by wymienić całą plejadę byłych barcelonistów: Van Bronckhorsta, Deco, Giuly’ego, Edmilsona, Bellettiego, Larssona, Henry’ego, Abidala, Touré, Keitę i Villę. Każdy z nich był elementem jednej z mistrzowskich drużyn i odcisnął swoje piętno na historii FC Barcelony.

A co wy sądzicie o powyższym zestawieniu? Zachęcam do dyskusji pod artykułem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ronnie. Statystyki grają dla Alvesa. Serce natomiast zdecydowanie dla Ronniego, a w przypadku piłki to ono decyduje :)

W pierwszej dziesiątce powinni być Deco i Van Bronkhorst ale nie mam pojęcia zamiast kogo:)

Piszcie sobie co chcecie ale "transfer" stulecia to i tak sprowadzenie Guardioli na ławkę trenerską Żaden zawodnik nie odmienił oblicza tego klubu tak jak Pep Oczywiście tylko dlatego że Messi to wychowanek więc nie można go zaliczyć do kategorii trasnferów

Rakitic, cena za którą przyszedł w stosunku do ilości rozegranych spotkań i wygranych pucharów jest znakomita dla Barcy. Mimo tego co się dzieje w ostatnich sezonach to ten transfer był strzałem także strzałem w 10. Zasługuje by o nim wspomnieć bardziej niż Giuly, Larsson, van Bronkchorst czy choćby Keita

Latka leca kurcze.
Dzieki Ronniemu zaczela sie moja przygoda z najlepszym klubem na swiecie, ale tak naprawde to kazdy mecz ktory tylko moglem obejrzec, ogladam od 08/09 czyli rewolucji i Pepa ktory juz po 2-3 pierwszych meczach byl przez wiekszosc wyrzucany na bruk. Reszta to historia i jestem szczesliwy ze bylem jej naocznym swiadkiem!

Neymar z Messim i Suarezem. Pytam sie kto jest w stanie poprawic statystyki tej trojki! Messi z Suarezem juz wiedza ze nikt. Neymar najlepszy transfer ever i Czekam na powrot.

Patrząc z jakiego dołka wychodziła Barca w momencie zakupu Samuela Eto'o, uważam że w historii i rozwoju Barcelony dał on jej zdecydowanie więcej, niż Suarez.

Wszystko super, ale jak dla mnie Ronaldinho na I miejsu!!!

Z cały szacunkiem dla Daniego Alvesa (prawdopodobnie najlepszego prawego defensora w historii Barcelony), ale to Ronnie powinien być na pierwszym miejscu. Zauroczyłem się tym piłkarzem podczas MŚ do lat 17, które Brazylia wygrała. Już wtedy wiedziałem, że będzie to jeden z najlepszych graczy w historii piłki nożnej. Dla mnie ten pan jest nawet wyżej od Leo. A wiecie czemu ? Bo w najważniejszych meczach potrafił pociągnąć zespół i nie zawodził. Co do Leo mam duże wątpliwości jeśli chodzi o ten aspekt piłkarski. W tym zestawieniu brakuje mi również Yaya Toure, który był o poziom wyżej od Sergio Busquetsa. Przypomnijcie sobie występy Toure i Busquetsa na środku obrony. W skrócie dzień do nocy. Busi gra pod publiczkę (dzieci to kochają), ale w defensywie jest tragiczny. A z tego powinien być rozliczany. Pozdro

Jeszcze kwestia Mascherano. Gdy przyszedl to przy parze Pique Puyol nie mial szans a na dm byl busi. Mascherano dopiero po odejsciu Pyuola lub jego problemach zdrowotnych wskoczyl na stopera. Zasadniczo przeciez niczym sie nie wyroznial przez lata a jego warunki fizyczne robily mega smród w obronie. Niezliczone sa ilosci groznych fauli jakie robil w obronie przez to, ze musial nadrabiac braki fizyczne agresywną grą na pelnym ryzyku. Mial tylko jeden bardzo dobry sezon 14/15. Prawdopodobnie gdyby nie on to znalazlo by sie spokojnie paru nie gorszych. Dla mnie jego obecnosc w dziesiatce to najwieksze nieporozumienie. Serce do gry to nie wszystko. Kazdego z tej dziesiatki mozna uznac za gracza wybitnego na swojej pozycji, ktory w historii w ogole pilki a nie tylko Barcelony byl by w scisłej czolowce. Mascherano raczej nie zaliczymy ani do najlepszych stoperow w historii Barcy nie mowiac ogolnie pilki.

Alvesa bym się nie spodziewał na 1 miejscu, ale każdy ma swoje zdanie.

Dla mnie najlepszy transfer to nie mniej jednak R10

95 mln (w tym o ile się nie mylę jest już uwzględniona kara na Barcę zasądzona przez sąd) za Neymara to horrendalne pieniądze? Co to to, to nie...

Tylu wspaniałych i legendarnych zawodników.. Dani Alves był bestią, z Messim robili sobie żarty ze wszystkich innych obrońców.

Zamiast Neymara to bym dał Deco albo Davida Villa. Niestety jezeli chodzi o Neymara to przede wszystkim mi przychodzą do głowy kwestie finansowe, nie do końca jasny transfer oraz sposób odejścia z drużyny. Zawodnik kontuzjogenny, wymuszający faule oraz aktorzyna boiskowa.

Przydal by sie jeszcze Larsson oraz Rakitic. Henka byl cudownym zmiennikiem no i te jego dwie asysty w finale LM z Arsenalem. Ta pierwsza niby tylko lekkie dotkniecie pilki ale jak wazne. Z Rakiticia tez teraz sie smiejemy ale przyszedl za 20mln i byl nieodzownyn elementem trypletowskiej druzyny. Pozniejsze 2sezony tez dobre a pozniej wiadomo wiek robi swoje na takiej pozycji gdzie trzeba zasuwać i nie mozna sie schować. Moja dziesiatka to

Larsson,Alba,Rakitic, Ter Stegen, Pique, Neymar, Suarez, Etoo, Alves,R10

Mascherano przychodził jako defensywny pomocnik i na tej pozycji powinien grać lub odejść. Nigdy nie pasował na środek obrony i nie był środkowym obrońcą. Barcelona dużo traciła, szczególnie fizycznie w obronie grając z nim z tyłu. Ten stan kiedy klub nie sprowadził typowego klasowego środkowego obrońce trwał tyle ile był Mascherano w klubie. Większość meczy jednak zagrał jak środkowy obrońca więc nie pasuje do tego zestawienia.

Neymar miejsce 8 ? biorąc pod uwagę ile dał Barcelonie i to ile na nim zarobiliśmy to top 4 obok Alvesa, Pique i MATSA. Właśnie Pytanie gdzie w tym wszystkim podział się MATS i Rakieta ? Oo

Bardzo dobry artykuł.
Teraz może 10 najgorszych transferów Barcelony w XXI wieku?

IMO - Rakitic 1 miejsce na liście najbardziej niedocenianych piłkarzy Barcelony

Jeżeli chodzi o powyższe zestawienie to pozamieniałbym kolejności, ale w dużej mierze się zgadzam z autorem.
Dla mnie Top1 - Ronaldinho, to była magia, gdyby prowadził się inaczej to on by świętował złote piłki przez wiele lat.

Mashe za wysoko według mnie, niby długo u nas grał ale nigdy nie był topowym stoperem.

Pisanie że gość który nie potrafił się oduczyć "idę na raz" miał problemy z linią spalonego ale najważniejsze, w walce powietrznej nie istniał został następcą Marqueza to jakiś ponury żart.

Rakitić zasłużył na miejsce w TOP 10, szkoda ze go zabrakło.

jak dla mnie ronaldinho powinien być na pierwszym miejscu bezapelacyjnie pique zdecydowanie za wysoko....

Wielu dałoby sercem Ronaldinho 1, co rozumiem, ale jednak jeśli stosujemy wymienione kryteria, to Alves musi być na pierwszym miejscu. 8 lat na topie, nawet jeśli ostatnie 2 nie był tak błyskotliwy jak z początku, to przepaść po nim, głównie charakterologiczna, jest nie do zasypania.
O
ile Semedo wcale nie jest złym graczem, broni 1:1 chyba lepiej niż Dani w jego wieku (choć tragicznie się ustawia), w ofensywie szybki, ma drybling, to jakoś mu Messi nie podaje, a różnica tkwi w charakterze. Alves nie dałby sobie nawet Messiemu nie podawać, bo wchodził z drzwiami, i tego na prawej stronie brakuje najbardziej.

Nazywanie tej kompilacji zdjęć i filmików z Youtube'a z małym opisem zawodników jako felieton, to chyba dość spore nadużycie. Tym bardziej biorąc pod uwagę poziom składni i lepienia zdań przez autora tego tekściku. Już nie wspominając o braku jakiejkolwiek własnej inwencji przy tworzeniu tekstu, czy trzymania chociażby formy felietonu(gdzie tu chociażby jakakolwiek pointa? ). Przecież to kopiuj -> wklej z Wikipedii.
Fajne zestawienie, ale poziom "dziennikarstwa" w tym artykule,jak i w zdecydowanie większości "wpisów"-bo to chyba najbliższe określenie tych tekstów, na tej stronie, jest żaden.

Warto zauważyć że brakuje nam teraz takich graczy jak Maxwell, Belletti, Keita, Adriano, Pedro (może mniej bo występował w podstawowej 11) itp. czyli pilkarzy którzy na treningach podnosili rywalizację a jako zmiennicy nie obsrywali zbroji tylko prezentowali solidny poziom.

nie zapominajmy o Arda Turan który nadal jest naszym zawodnikiem !:D!

Osobiscie wcisnąłbyś Suareza na pudło. Dani, Roni, Suarez. Reszta w porzadku, no moze na sile szukając miejsca dla Villi w TOP10.

Liczyłem na PAULINHO

tez spodziewałem się Suareza na 1, szczerze mówiąc prawie każdy z zestawienia pasuje ;)
Komentarz usunięty przez użytkownika

A gdzie Czyghrynsky?

Suarez powinien być na pierwszym miejscu (lub ewentualnie drugi za Ronaldinho) -.82 mln euro to w tamtym czasie była promocja za zawodnika, który w Premier League zostął królem strzelców mimo 5 meczowego bana, tym bardziej, że Bale poszedł za stówkę rok wcześniej. O jego wkładzie w grę Barcy i tego, że w erze Messiego i Ronaldo zdobył Złotego Buta i to dwa razy nie trzeba chyba więcej pisać.

Brakuje mi Davida Villi w 10tce kosztem np Marqueza. Nie ujmując mu ale każdy kto usłyszy o tej dwójce nie będzie miał wątpliwości tylko kim jest Villa. Dał nam mega ważne bramki, w finale ligi mistrzów, w superpucharze z Realem czy w slynnej manicie na Camp Nou, w najlepszym okresie Barcelony w historii był kluczowym zawodnikiem pierwszego składu ma lewym skrzydle. Według mnie powinien tu być

@LuisSalvano jak się czujesz z tym, że Neymar nie jest na 1 miejscu? ;)

Zobaczcie na Albe, od 2016 roku, czyli sporo po transferze do FCB walnęli razem 16 goli. Pierwsze 4 lata tylko 3.Jeśli matma nie wyszła poprawcie, mam pół whiskey w sobie. Korona mnie zabije...

Rivaldo spokojnie by się załapał chociaż na ławkę rezerwowych

Ja Marqueza pamiętam z sezonu gdzie grał jak profesor a z dwóch sezonów gdzie był cieniem samego siebie.

Swoją droga Abidala lepiej wspominam

Ktos tutaj na głowe upadł. R10 zmienil ten klub o 180 stopni. Przyniosl magie,.zainteresowanie, mase kibicow i potrafil pieknie wprowadzic Messiego a jego cudowne bramki i asysty dajace trofea to jeszcze inna sprawa. Nie.porownójmy najwiekszego magika byc moze w historii do Alvesa, ktory swoje wniosl i rzadził na prawej obronie przez 8lat do tego bez ktorego nic by nie bylo.

R10 to najwazniejszy transfer w.21 wieku. Przyszedl do klubu, ktory dołował, przez pierwszy sezon.sam.ciagnał ten wozek a pozniej dopiero dostal.wsparcie. Dani Alves raczej tego by nie.zrobil.

Ronnie - coz, niektorzy wrzucaja go automatycznie na 1 miejsce bez zastanowienia, ale... gral u nas 5 sezonow z czego ostatnie 2 byly pomylka, slynne treningi w szatni, czyli po prostu bawil sie na lewo i prawo, omijal treningi a potem forma zleciala w dol. Czyli swietne 3 sezony... mysle ze na 1 nie zasluguje za swoje bledne zachowanie. Brak szacunku itd a o smrodku ludzie wola nie pamietac.
Jak co to Alves i Neymar juz bardziej.

1. Ronaldinho - symbol zmiany układu sił w Hiszpanii.
2. Pique - Niewielkie pieniądze, a jakoś na wiele lat.
3. MATS - Nie miałem do chłopaka przekonania, bo na początku kariery bardzo przypominał Valdesa. Srogo pomyliłem się.
4. Eto'o - kosztował sporo, ale wart każdego centa. Najlepszy snajper od czasów Ronaldo
5. Alves - Nie był to najtańszy transfer, ale przyniósł wiele jakości.
6. Deco - kolejny z genialnych ruchów w sezonie 2004/2005. Fundamet w sukcesach ekipy Rijkaarda
7. Giuly - jak wyżej
8. Larrson - fenomenalny zmiennik. Przyszedł za darmo w sezonie, jakby inaczej, 2004/2005.
9. Marquez - fundament defensywy przez wiele lat. Kosztował grosze
10 Gio - Oczywiście przyszedł w sezonie 2004/2005. Za darmo. Przez wiele lat filar drużyny.

Dani Alves jak najbardziej zasłużone miejsce

Ranking fajny tylko profilowe zmiencie bo juz prawie zawał miałem że Ney top1:D

Chciałbym dać Ci lajka :)

Cena to głupota . W Tych czasach do takiego Alvesa czy R10 nie byłoby podejście bez 100 milionów. Czasy się zmieniają i Wartość $$$$ też

Jak to bez Rakiticia tak :o PS. Transfery (te prawdziwe) kończą się z objęciem przez (tfu!) Bartomeu funkcji prezydenta.

Każdy z tych zawodników niewątpliwie zasługuje na miejsce w tym zestawieniu. Kolejność jest kwestia umowną ale jeśli kryterium stanowi cena/"jakość" to chyba mimo wszystko pierwszy Pique.

Brakuje mi Davida Villi w tym zestawieniu. Grał tylko kilka sezonów ale trio MVP też dawało dużo radości... Następny ranking - największe zaskoczenie XXI wieku? Np. główka Messiego z Man Utd, transfer Neymara, postawa Paulinho.

Dla mnie R10 top1. Bezwzględnie. Ten człowiek pozwolił na odbudowanie sportowej pozycji. Żeby nie on to ciekawe czy dzisiaj wgl byśmy rozpatrywali Alvesa w powyższym zestawieniu. Z calym szscunkiem.
R10 i jego przybycie to był jeden z największych gamechangerow w historii futbolu.

Fajny ranking chociaż Masche mimo wszystko ciut Z wysoko w porównaniu do innych.

Brakuje Ivana, 18 mln za takiego pomocnika to była mega promocja a gosc przez lata dał sporo mimo wszystko.

1: Ronaldinho ( to on przywrócił uśmiech Cules po latach marazmu )
2: Alves
3: Eto'o
4: Suarez
5: Neymar
6: Pique
7: ter Stegen
8: Marquez
9: Mascherano
10: Alba

Dla mnie Ronaldinho zdecydowanie najlepszy transfer , jeżeli patrzymy na grę , na jakość , na efektywność i efektowność . Dla mnie najlepszy piłkarz w historii futbolu , myślę , że nie tylko dla mnie

Gdzie Rakitic Semedo Paulinho?

Czy jest ktoś w stanie zrobić top 10 transferów Laporta vs Sandro vs Bartomeu??

Teraz mozna zrobic liste niewypalow. Bedzie rownie zacna ;)

Smutne jest to, że najmłodszy z transferów z tego zestawienia był zrobiony w odległym 2014 roku. To pokazuje, że w ostatnich latach transfery do klubu delikatnie mówiąc są średnio udane.

Roni powinien być na pierwszym miejscu z bardzo prostego powodu. Jego transfer był powiewem świeżości. W świat poszedł sygnał, że odradza się wielka Barcelona. Dla mnie osobiście on jest symbolem odbudowy Barcelony w XXI wieku. W dużej mierze dzięki jego grze przyszły pierwsze sukcesy w erze Laporty. Potem to już każdy wie jak było. Można sobie przypomnieć, że w tamtych czasach do nas miał przyjść Beckham, a Roni miał iść do Man Utd. Historia pokazała, że dobrze się stało.

Bardzo śmiesznym jest to co powiedział Perez o Suarezie patrząc na to co Urugwajczyk robi w meczach z Realem praktycznie od początku swojego pobytu u nas :D

Piqué świetny transfer ale bez Puyola parter Shakiry traci połowę wartości