AFE sprzeciwia się propozycji przedłużania kontraktów, które wygasają 30 czerwca

Dariusz Maruszczak

7 kwietnia 2020, 20:50

AFE

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Stowarzyszenie Hiszpańskich Piłkarzy (AFE) opublikowało komunikat po dzisiejszym spotkaniu z RFEF i LaLigą.

AFE potwierdziło swój brak zgody na przedłużenie kontraktów zawodników, które mają wygasnąć 30 czerwca, ponieważ według stowarzyszenia narusza to prawa pracownicze. Za takim rozwiązaniem mają jednak optować RFEF, LaLiga czy UEFA. Ponadto organizacja ustosunkowała się do komunikatu RFEF, w którym zarzucono jej, że doszła do porozumienia z LaLigą ws. rozgrywania meczów Primera División co 48 godzin, gdy sezon zostanie wznowiony. Poniżej prezentujemy treść komunikatu AFE:

1. Po pierwsze, żałujemy tonu spotkania i wyraziliśmy to już w jego trakcie, rozumiejąc, że przeprowadzono bezpośredni atak na pracę tego związku. Zwłaszcza gdy AFE przekazało, że odrzuca przedłużanie kontraktów indywidualnych piłkarzy w sposób systematyczny.

2. Co do zdrowia piłkarzy i piłkarek stanowisko AFE zawsze było takie, że mecze powinny być rozgrywane w terminach minimum co 72 godziny, co zalecało również FIFPro (Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych).

3. Jeżeli chodzi o terminarz i wznowienie lub anulowanie rozgrywek, uszanuje się to, co powiedzą organy służby zdrowia. Pod tym względem AFE prosi o wyraźne potwierdzenie efektów decyzji tych władz. Zwłaszcza w okresie letnim, ze względu na wysokie temperatury. Niepokoi nas nie tylko futbol zawodowy, ale także pozostałe poziomy rozgrywek. Istnieje prawo porównawcze w tym temacie.

4. Na koniec, co do przedłużenia kontraktów piłkarzy i piłkarek, które kończą się 30 czerwca, ubolewamy, że RFEF zamierza naśladować FIFA i przyjąć jej stanowisko, przedłużając umowy, ponieważ naruszyłoby to prawa pracownicze pracowników i pracowniczek.


LaLiga (LFP) ze swojej strony poinformowała, że na spotkaniu nie zatwierdzono żadnego typu działań w odniesieniu do rozgrywek i nie potwierdzono rozgrywania meczów minimum co 72 godziny. Organizacja Javiera Tebasa podkreśliła, że insynuacje RFEF dotyczące porozumienia LFP z AFE ws. grania co 48 godzin są fałszywe. LaLiga wyraziła zdziwienie komunikatem Federacji o wprowadzeniu dwóch przerw związanych z nawadnianiem organizmów przez piłkarzy, ponieważ podczas spotkania nawet nie wspomniano nic na ten temat. Podkreślono też, że LaLiga zgodziłaby się na dodatkową przerwę, a takie rozwiązanie jest już uwzględnione w przepisach. LaLiga przypomniała również, że to ona odpowiada za ustalenie dat i godzin meczów.

Poleć artykuł