Frenkie de Jong: W Barcelonie najbardziej zaskoczył mnie Ansu Fati, ma dużo jakości

Dariusz Maruszczak

7 kwietnia 2020, 14:30

FCBarcelona.es

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Frenkie de Jong wziął udział w czacie na żywo na kanale FC Barcelony na YouTube. Holender odpowiedział na pytania dotyczące kwarantanny i jego pierwszych miesięcy w katalońskim klubie.

Sytuacja w Holandii: Mogłem wrócić do Holandii jeszcze przed kwarantanną. Tutaj sytuacja jest inna. Można wyjść na zewnątrz, a ponadto w ostatnich dniach zrobiła się bardzo dobra pogoda. Staram się jednak dostatecznie długo przebywać w domu.

Codzienność: Nie mam ustalonej rutyny. Staram się jednak ustanowić jakiś porządek: najpierw spaceruję z psem, potem jem śniadanie, biegam na bieżni i ćwiczę z ciężarami. Oglądam seriale i bawię się z psem. Trenerzy wysyłają nam dzienne harmonogramy i pytają nas, jak nam idzie trening. To działa na naszą korzyść, ponieważ utrzymujemy się w formie, nie takiej jak zawsze, ale najlepszej możliwej w tych warunkach. W domu gotuje moja dziewczyna. W takich dniach jem mniej, ponieważ też mniej trenuję. Patrzę na to, co spożywam i piję, ale nie mam określonej diety. Brakuje mi codziennej rutyny. Przyjechania do klubowych obiektów, spotkania się z kolegami, trenowania i rozgrywania meczów. Trudno jest siedzieć w domu i czekać, aż wszystko potoczy się dobrze, ale musimy to zrobić. Musimy być cierpliwi, mam nadzieję, że wkrótce wrócimy do treningów.

Kto z drużyny może najwięcej ćwiczyć podczas kwarantanny?: Z tego co widziałem Braithwaite bardzo ciężko ćwiczy, wygląda jak trener personalny.

Kto może oglądać najwięcej seriali?: Sergi Roberto.

Kto może nauczyć się nowych zdolności?: Piqué, ponieważ zawsze robi wiele rzeczy.

Kto może napisać książkę?: Nie sądzę, żeby ktokolwiek miał to zrobić, ale może Ter Stegen.

Kto nie zetnie włosów?: Griezmann, ponieważ nie robił tego jeszcze przed kwarantanną.

Z którym piłkarzem mógłbyś spędzić czas podczas izolacji?: Obecnie bardzo dobrze czuję się z Mikky. Mógłbym jednak spędzić kwarantannę z każdym kolegą z drużyny.

Pierwsze miesiące w Barcelonie: Mój ulubiony mecz jest jeszcze przede mną. Prawdopodobnie byłoby to jednak spotkanie z Borussią u siebie (3:0). Mimo że jestem tu pierwszy rok, dużo gram i jestem bardzo zadowolony, choć nie w pełni. Wiem, że może być lepiej i mogę prezentować się korzystniej niż do tej pory. Wszyscy zawodnicy są na bardzo wysokim poziomie. Najbardziej zaskoczył mnie Ansu Fati, ponieważ wcześniej go nie znałem. Ma dużo jakości.

Kilka słów po hiszpańsku: Chcę wyrazić moją wdzięczność personelowi medycznemu i wesprzeć ludzi, którzy pozostają w swoich domach. Wciąż uczę się hiszpańskiego, ale łatwiej jest, gdy mam zajęcia twarzą w twarz z nauczycielem.

Nouri: Miałem bardzo dobre relacje z Nourim, zwłaszcza na boisku. Zawsze jestem w kontakcie z jego rodziną i przede wszystkim z jego bratem. Rodzina bardzo dba o Nouriego, możliwość zobaczenia go jest inspirująca.

Film: „Król Lew”.

Serial: „Przyjaciele”. Ostatnio wróciłem do oglądania.

Książka: „Abdelhak Nouri, niespełnione marzenie”.

Najtrudniejszy rywal: Steven Bergwijn.

Wyjątkowy mecz: Z Realem w Lidze Mistrzów.

Poleć artykuł