Luis Suárez: Krytyka była bolesna, byliśmy pierwszymi, którzy chcieli osiągnąć porozumienie ws. redukcji płac

Dariusz Maruszczak

3 kwietnia 2020, 10:00

Sport 890, MD, Sport

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Luis Suárez udzielił wywiadu urugwajskiej rozgłośni Sport 890, w którym wyraził swoją opinię na temat krytyki dotyczącej domniemanej niechęci piłkarzy Barcelony do obniżenia zarobków, a także ocenił szanse na ewentualny powrót do gry po kwarantannie.

Urugwajczyk wyznał, że doniesienia medialne w sprawie redukcji pensji były nieprawdziwe i bolesne. – To było bolesne, ponieważ byliśmy pierwszymi, którzy chcieli osiągnąć porozumienie. Niektórzy ludzie wypowiadali się bez znajomości tematu. Jesteśmy świadomi tego, co stało się na poziomie światowym. Wiemy, w jakiej sytuacji jest klub pod względem przychodów i co dzieje się na świecie. W pewnym momencie zaczęło się jednak mówić różne rzeczy, że jako zawodnicy nie chcieliśmy tego zrozumieć, że piłkarze ręczni i wszyscy pozostali doszli do porozumienia, tylko nie my. Nie doszliśmy jednak do porozumienia, ponieważ czekaliśmy na znalezienie najlepszego rozwiązania dla klubu i dla nas, starając się pomóc innym, którzy przechodzili ciężkie chwile. Obniżka odbyła się na zasadzie wzajemnego porozumienia. Żaden członek drużyny nie odmówił, ponieważ przez cały czas chcieliśmy pomóc klubowi.

Suárez wypowiedział się też na temat swojej rehabilitacji. – Idzie mi coraz lepiej, zacząłem już biegać. Przerwa ma dobre i złe strony. Z jednej strony wszystko wskazuje na to, że wrócę do zespołu, kiedy futbol zostanie wznowiony. Będę musiał jednak być ostrożny. Wciąż brakuje oceny sztabu medycznego. Pracuję nad powrotem do zdrowia w domu i pewnych ćwiczeń nie mogę wykonywać, ale jestem pewien, że będę gotowy, gdy drużyna wróci do gry. Z drugiej strony wstrzymanie futbolu na całej planecie to zła wiadomość. Dziś jednak piłka nożna i jej powrót to mniej ważne kwestie. W każdym razie nie opuszczę już żadnego meczu z powodu kontuzji.

El Pistolero został też zapytany, kiedy jego zdaniem będzie można wrócić do gry. – Ciężko stwierdzić, kiedy będzie można wrócić. Dopóki liczba zarażeń się nie obniży, nie zaczniemy pracować, choć teraz powinnna zacząć się obniżać. Trzeba śledzić sytuację. UEFA mówiła, że może będziemy grać w czerwcu, ale nic nie jest potwierdzone. Trudno będzie wrócić do normalności. Są drużyny, które ponoszą wielkie straty z praw telewizyjnych czy sprzedaży gadżetów i trudno będzie je odzyskać, ponieważ ludzie nie będą mieli pieniędzy, żeby pozwolić sobie na takie rzeczy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Eto'o byl lepszy. Idealnie skrojony pod Barce. Oby Suarez odszedl w lato choc sie nie zanosi na to

Ja tam im nie wierzę. Lub wierzę po części. Chcieli osiągnąć porozumienie, owszem, ale inne niż to zawarte. Dziwne, że to trwało aż tyle czasu. Gdyby rzeczywiście każdy był jednomyślny to zajęłoby im to dwa dni, a nie 10. Stworzyli własny obóz i wojnę z zarządem. To, że zarząd nieudolny to inna sprawa, ale mam wrażenie, że mocno bolało ich to, że nie ściągnęli Neymara z powrotem. Tutaj nie powinni mieć zastrzeżeń do zarządu bo Bartek mógłby powiedzieć "nie", bez wyjaśnień. Jest za mało konsekwentny i pozwalał im za dużo. Teraz wychodzą takie afery, a zawodnicy myślą, że są święci i próbują to udowodnić. Jednak boisko weryfikowało ostatnio, a w wypowiedziach brakowało samokrytyki... szkoda.

Liczę na to, że kolejny prezes będzie miał więcej jaj, a piłkarze będą lepiej współpracować.

Może piłkarze wykorzystają nienawiść do zarządu jako motywację. W historii tak się już zdarzało (np. Chicago Bulls). W tym przypadku wątpię, ale byłoby ciekawie.

Ufam temu co mówią zawodnicy, może i naprawdę 2-3 nie chciało zejść z zarobkami, to grupa jednak różnych ludzi i ktoś taki mógł się znaleźć, ale liderzy mówią, że wszyscy lub większość chciała zejść. Tacy zawodnicy jak Messi mają główny głos, skoro kapitan i Luis tak mówią to tak było.
Hejterzy niech dalej ufają medialnym doniesieniom ;)

Jak ja Cię Luisito lubię, mimo tego, że czasem pajacujesz. Najlepszy napastnik XXI wieku!