Arturo Vidal: To jest jak koszmar, który z każdą chwilą staje się coraz gorszy

Maciej Łoś

2 kwietnia 2020, 14:30

Canal 13, Marca

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Arturo Vidal udzielił wywiadu chilijskiemu Canal 13, w którym skomentował aktualną sytuację. Wraz ze swoim kolegą z reprezentacji Garym Medelem pomocnik Barcelony zaangażował się w pomoc Czerwonemu Krzyżowi.

- Jestem bardzo zaniepokojony tym, co się dzieje obecnie. Obawiam się również tego, że nie wiadomo, kiedy ta pandemia się zakończy. To było bardzo trudne być w Hiszpanii i oglądać w telewizji to, co się dzieje. Ludzie się boją, nigdy nie spodziewałem się, że coś takiego może się zdarzyć. Oby jak najszybciej się poprawiło - powiedział Vidal.

- To wszystko jest bardzo dziwne. Siedzimy w domach i codziennie słyszymy o kolejnych zarażonych i zmarłych. To nieustanny niepokój. Ta sytuacja jest jak koszmar, który z każdą chwilą staje się coraz gorszy. Musimy być silni i wspólnie starać się z tym walczyć.

Pomocnik Barcelony razem ze swoim kolegą z reprezentacji Garym Medelem dołączył do kampanii, która ma na celu zdobycie funduszy dla walczącego z koronawirusem Czerwonego Krzyża. 

- Rozmawiając z moim przyjacielem Garym, szukaliśmy sposobu, jak pomóc na odległość. Po dłuższej dyskusji postanowiliśmy zadzwonić do Czerwonego Krzyża. Powiedzieliśmy, że chcemy wspomóc działania tego ruchu. Liczę na to, że do naszej akcji dołączą sportowcy, aktorzy, firmy. Potrzebujemy wielu osób do naszej kampanii, ponieważ musimy zebrać jak największe fundusze na pomoc potrzebującym - dodał Chilijczyk, który w poniedziałek razem z resztą kadry Barcelony zdecydował się na obniżkę swojej pensji o 70%, aby odciążyć budżet klubu w tej trudnej sytuacji.

- Obecnie trenuję dwa razy dziennie w domu. Do tej pory najpierw ćwiczyłem w ośrodku, a potem u siebie. Teraz jednak muszę to robić w swoim mieszkaniu. Jem śniadanie, oglądam jakiś film, dzwonię do swoich dzieci, odpoczywam i kończę dzień treningiem. To jest trudne, gdy nie mogę jeździć do klubu, widzieć się z moimi kolegami z drużyny.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dlatego mnie telewizji i skorumpowanych portali internetowych. WHO kazało zaliczać wszystkich pozytywnie przebadanych do ofiar koronawirusa. Nie ważne, że w 90 procentach przyczyny zgpnu były inne. I raptem okazuje się, że przeciętna dzienna śmiertelność w krajach europejskich jest na średnim lub niskim poziomie, bo koronawirus nie stanowi znaczącej wartości dodatniej.

W sensie rządy Bartomeu? Aaaa... wirus..