Budżet płacowy FC Barcelony dużym problemem klubu w dobie kryzysu

Dariusz Maruszczak

28 marca 2020, 17:30

Calcio e finanza

57 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona na czas kryzysu musi zredukować pensje swoich zawodników
  • Budżet płacowy od lat pozostaje wielkim obciążeniem dla finansów klubu
  • Między Leo Messim i pozostałymi piłkarzami można zauważyć ogromną dysproporcję w zarobkach

Barcelona bardzo szybko zdecydowała, że skorzysta z przepisów dotyczących czasowej regulacji zatrudnienia (ERTE), ze względu na trudną sytuację finansową klubu. Przychody Blaugrany zostały znacznie ograniczone, a pensje zawodników mocno obciążają budżet, stąd też klub stanął pod ścianą i musi ciąć pensje. Warto więc przedstawić, ile w przybliżeniu mogą zarabiać gracze Barcelony. W poniższej tabeli przedstawiamy roczne zarobki netto piłkarzy Dumy Katalonii z sezonu 2018/2019. Dane pochodzą z włoskiego portalu Calcio e Finanza.

Imię i nazwisko Wynagrodzenie netto
Leo Messi 39 milionów euro
Luis Suárez 15,08 miliona
Philippe Coutinho 10,4 miliona
Sergio Busquets 9,36 miliona
Ousmane Dembélé 9 milionów
Gerard Piqué 8,58 miliona
Arturo Vidal 8,58 miliona
Ivan Rakitić 7,8 miliona
Jordi Alba 5,2 miliona
Marc-André ter Stegen 4,68 miliona
Malcom 4,68 miliona
Samuel Umtiti 3,9 miliona
Sergi Roberto 3,9 miliona
Nélson Semedo 3,9 miliona
Clement Lenglet 3,64 miliona
Jeison Murillo 3,52 miliona
Arthur 3,12 miliona
Rafinha 3,12 miliona
Denis Suárez 3,12 miliona
Thomas Vermaelen 2,886 miliona
Jasper Cillessen 2,86 miliona
Kevin-Prince Boateng 1 milion
Sergi Samper 0,52 miliona
Łącznie 157,846 miliona

Ponieważ kwoty wyrażone są w netto, pełne obciążenie budżetu było w każdym przypadku około dwukrotnie większe. Przykładowo koszt kontraktu Messiego może wynosić ponad 70 milionów euro. Obecny budżet obciążają również pensje zawodników, którzy od tego czasu dołączyli do klubu. Według niektórych informacji sprowadzony latem Antoine Griezmann zarabia około 22-23 miliony euro netto, Frenkie de Jong – około 10 milionów, Neto - 1,6  miliona, a Junior Firpo - 350 tysięcy euro. Trzeba też zwrócić uwagę, że nowe kontrakty podpisali Jordi Alba i Ansu Fati, a w zimie do zespołu dołączył Martín Braithwaite. Kilku zawodników widniejących w tabeli opuściło za to drużynę. Według ASa obecnie zarobki graczy wynoszą niemal 400 milionów. Kluby zwykle starają się ściśle pilnować, jak wyglądają umowy z ich piłkarzami, więc trudno jednoznacznie ustalić, czy wszystkie te dane są w 100% zgodne z rzeczywistością.

Niezależnie od tego pewna jest znaczna dysproporcja w pensji między Messim i pozostałymi zawodnikami. Drugi i trzeci najlepiej zarabiający gracz, czyli Griezmann i Suárez, łącznie mogą otrzymywać dość podobną kwotę, co sam kapitan Barcelony. Niewątpliwie Argentyńczyk musi dobrze zarabiać jako najlepszy piłkarz na świecie. Nie chodzi tylko o zasługi, ale o to, jak potrafi ciągnąć zespół w wielu spotkaniach. Z wynagrodzeniem Messiego wiążą się jednak również komplikacje. Blaugranie może być trudniej utrzymać szerszy i bardziej zrównoważony skład oraz negocjować z potencjalnymi celami transferowymi. Zwłaszcza, gdy cała trójka napastników pobiera tak ogromne uposażenia, a niektórzy gracze kupieni za wielkie pieniądze (Dembélé, Coutinho) nie spełnili oczekiwań.

Pytania pojawiają się również w kontekście warunków kolejnych kontraktów podpisywanych przez Messiego, w tym premii za samo złożenie podpisu na dokumencie. Niektórzy krytykują Barcelonę za zbyt częste proponowanie nowych umów 32-latkowi, co według nich jest postawione na granicy przesady, przy pełnej świadomości, że gwiazdę należy doceniać także finansowo. Crack z Rosario podpisał osiem kontraktów w blisko piętnaście lat, a w kolejnych miesiącach ta liczba może wzrosnąć do dziewięciu. Wydaje się jednak, że większym problemem mogą być przede wszystkim nietrafione inwestycje w nowych graczy i przepłacenie zawodników o mniejszych możliwościach.

W kryzysowej sytuacji doskonale widać, że Barcelona ma problemy budżetowe. Sytuacja jest niepokojąca, ponieważ dla przykładu odwieczny rywal Blaugrany Real Madryt wydaje się nie mieć aż takich kłopotów. Katalończycy od lat nie żałowali doceniania swoich zawodników podwyżkami, ale być może skończył się już czas hossy i zaczął okres zaciskania pasa oraz większej dyscypliny budżetowej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

JUVE - Mes Que Un Club...

@gabrielos1899 z tym też bym nie przesadzal , tym jednym gestem sie wykazali ale na tym koniec

@Bisz Bardzo chętnie bym chciał zobaczyć połowę takiego gestu ze strony naszych grajków...

@gabrielos1899 chciałem powiedzieć że Juventus ma inne " przywary "
« Powrót do wszystkich komentarzy