Jaume Roures: Najważniejsze jest dokończenie obecnego sezonu, nie ma znaczenia, kiedy rozpoczęłyby się kolejne rozgrywki

Dariusz Maruszczak

27 marca 2020, 16:00

RAC1, MD

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Założyciel firmy Mediapro i socio FC Barcelony Jaume Roures w wywiadzie dla RAC1 wyraził przekonanie, że sezon 2019/2020 musi zostać dokończony niezależnie od tego, kiedy miałoby do tego dojść.

– Stawiam, że rozgrywki ligowe i Champions League zostaną dokończone. Nie jest tak ważne, kiedy rozpocznie się następny sezon. Europejska piłka nie może sobie pozwolić na utratę tak ogromnej kwoty jak 7,5 miliarda euro. Później ustalimy już plan na przyszłość w zależności od okoliczności. Nie byłoby więc dziwne, gdyby LaLiga i Liga Mistrzów zostały dokończone w lipcu czy sierpniu. To przypadek siły wyższej, która wpływa na wszystkich. Także na piłkarzy, którzy muszą zarabiać. Będą oni pierwszymi zainteresowanymi dokończeniem rozgrywek – powiedział Roures.

– Najważniejsze jest dokończenie sezonu w dwa lub trzy miesiące. Nie ma tak dużego znaczenia, kiedy rozpoczną się kolejne rozgrywki. Jeśli sezon nie zostanie dograny, europejski futbol straci 7,5 miliarda euro, a w przypadku rozpoczęcia kolejnej kampanii w październiku nic się nie stanie. W samej Lidze Mistrzów straty wyniosłyby 1,5 miliarda – argumentuje założyciel Mediapro.

Roures przyznał, że rozmawiał już z LaLigą i wszyscy zaangażowani w ten temat chcą wznowienia rozgrywek, kiedy tylko będzie taka możliwość. – Wszystkie wysiłki, oprócz dbania o zdrowie, zmierzają do dokończenia rozgrywek. W jakiś sposób trzeba by było zorganizować presezon. Jeśli piłkarz nie gra przez półtora miesiąca, nie może od razu wrócić na boisko. Tego nie da się naprawić w piętnaście dni.

– Gdyby wszystko poszło dobrze, piłkarze mogliby wrócić na boisko w połowie czerwca. Trzeba będzie grać co trzy dni, ale można dopasować terminarz. Nie widzę problemu, żeby mecze odbywały się po 30 czerwca, poza konwencjonalnymi kontraktami. Sytuacja wymaga, żebyśmy wszyscy pracowali nad wznowieniem rozgrywek, strata pieniędzy nie leży w niczyim interesie – podkreślił.

Roures został też zapytany o możliwość redukcji meczów Champions League. – Liga Mistrzów grałaby w obecnym formacie. Nie sądzę, żeby można było to zmienić.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dobrze gada. Sezon możemy zacząć nawet i we wrześniu. Tak jak napisał kolega wcześniej Puchar Króla po jednym meczu i już mamy kolejne terminy granie w święta jak w Anglii następne terminy dodatkowo kilka kolejek w środku tygodnia i mamy z 10 spotkań do przodu.

@Mroziu jesli przeciagneloby sie do września, to dodatkowy problem to europejskie puchary, ich terminarz, kwalifikacje z poszczególnych lig.

Kolejnym problemem są kontrakty piłkarzy i to, że kończą się 30 czerwca, a może i trenerom któryś klubów. Zespoły mogą stracić zawodników na decydujące kolejki.

Kiedy będzie okienko transferowe - w październiku, w listopadzie?

Jest sporo tematów które wymagają rozwiązania i przesunięcie na jesień temat nie ułatwia wielu kwestii.

@mekston przecież już myślą żeby kontrakty przedłużyć do końca sezonu więc spokojnie do końca sierpnia można grać

@Mroziu wszystko można, ale właśnie czy wszystko jest takie proste? Pytanie co jeśli niektórzy zawodnicy nie będą chcieli go przedłużać?

Poza tym właśnie europejskie puchary - tutaj też trzeba zmienić formułę na następny sezon - tj bez eliminacji - kiedy one wystartują? Jeśli liga skonczylaby sie we wrzesniu, później okienko transferowe przed nowym sezonem - październik / listopad.

Rozumiem, że nie gramy eliminacji i pewnie LM zamieniamy na jakiś format pucharowy jedynie, ale wciąż nie wiem czy to upchnie się to wszystko?

Bardzo nie podoba mi się zmiana ligi w kolejnym sezonie na opcję z play-offami, a takie też padają pomysły byleby zmieścić ten sezon. Wówczas charakter ligi jednak traci sezon, bo efektywnie na koniec decydują i tak 2 spotkania.

Wiele rzeczy można zrobić, ale trzeba to dobrze zorganizować przemyśleć i skalkulować. Krótszy przyszły sezon (mniej spotkań) może się wiązać też z mniejszą kasą z praw telewizyjnych.

@mekston a co Ciebie kasa obchodzi z praw tv. Niech będzie mniejsza. Nie muszą dokonywać transferów po 200mln bo nikt nie jest tyle warty. Skończą się kontrakty po 40mln bo to nie jest normalne. Jeden sezon się przemęczysz jak będzie LM formie pucharowej ja pamiętam takie czasy i było naprawdę spoko a nie grupy i później cykanie spotkań bo i tak mamy awans. Każdy mecz na 100 procent wtedy musisz grać

@Mroziu wszystko można - to jest sport i można różnie poustawiać regualminy na sezon, ale mowię, że nie jest to takie proste i trzeba wiele aspektów ogarnąć, a co więcej z tymi decyzjami wiążą się dodatkowe konsekwencje. Jest wiele tematów organizacyjnych, są tematy związane z planowaniem, budżetami klubów, w tym właśnie wiedzą czy się gra czy nie w europejskich pucharach - dlatego pisanie, że jest to proste nie jest oczywiste.

A co do kasy z praw - to wlasnie o to sie rozchodzi - to jest kluczowy temat - gdyby nie to, to sezon po prostu pewnie by zakończyli. Pytanie jak to się przełoży na następny sezon

Można też dyskutować czy natłok spotkań w kolejnym sezonie nie przełoży się na mnogość urazów, albo problemy przed ME i CA.

Równie dobrze można napisać, że "można przemęczyć się z nietypowym zakończeniem tego sezonu" i zacząć na świeżo z nową kartą.

Akurat co do formatu LM tylko w pucharowej to ona już jest taka, bo faza grupowa niczego nie rozstrzyga a od lat nikt z top faworytów nie odpada w niej. Ligi krajowej nie chciałbym w formacie play-off. LM już teraz ma w sobie dużą dozę związaną z losowościa, więc to akurat uważam, że jest najmniejszy problem - choć też trzeba rozpisać nowe zasady / regulamin itp.
« Powrót do wszystkich komentarzy