Arturo Vidal od przybycia Quique Setiena nie strzelił żadnego gola dla Barcelony

Dariusz Maruszczak

24 marca 2020, 14:00

AS

18 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Arturo Vidal należy do najlepszych strzelców Barcelony w obecnym sezonie
  • Od przybycia Quique Setiena Chilijczyk zatracił jednak skuteczność
  • 32-latek występuje nawet częściej po zmianie trenera, ale nie zdobył od tego czasu żadnej bramki

Vidal ma w tym sezonie na koncie sześć goli, a wszystkie strzelił w LaLidze. Tylko napastnicy Leo Messi, Luis Suárez i Antoine Griezmann mogą pochwalić się lepszym dorobkiem. W Primera División Francuz spędził na murawie ponad dwa razy więcej minut od Chilijczyka, a mimo to ma nad nim tylko dwie bramki przewagi. Vidal zatracił jednak skuteczność po zmianie trenera. Za kadencji Valverde 32-latek trafiał średnio co 149 minut, a pod wodzą Quique Setiena nie strzelił żadnego gola przez 513 minut. Ostatnim razem pokonał bramkarza rywali 4 stycznia w meczu z Espanyolem.

Pogorszenia skuteczności nie można tłumaczyć rzadszymi występami. Valverde wpuszczał Vidala z ławki rezerwowych aż w 14 z 21 rozegranych przez niego meczów (69%), podczas gdy Setien w 4 z 10 spotkań (40%). U poprzedniego trenera Chilijczyk występował przez 38% łącznego czasu gry (902 z 2340 minut), a po zmianie szkoleniowca ten wskaźnik wzrósł do 47% (513 z 1080 minut). Ponadto Vidal bywał ustawiany znacznie bliżej bramki rywala w związku z kontuzją Luisa Suáreza i brakiem napastnika. Być może susza strzelecka 32-latka jest spowodowana właśnie brakiem efektu zaskoczenia związanego z jego dynamicznymi wejściami w pole karne z drugiej linii, a może pomocnik lepiej czuje się na murawie po wejściu z ławki rezerwowych, gdy góruje nad podmęczonym rywalem.

Na korzyść Vidala przemawia to, że poprawił swój dorobek, jeżeli chodzi o asysty. Za kadencji Setiena jego dwa podania do Messiego zakończyły się golami Argentyńczyka. Już w pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego szkoleniowca Vidal zanotował asystę w wygranym 1:0 meczu z Granadą. Później poprawił dorobek w starciu z Eibarem. Podczas okresu pracy Valverde miał tylko jedną asystę. 32-latek strzelał za to wówczas ważne gole. W pojedynku z Realem Valladolid to on wyprowadził Barcelonę na prowadzenie 2:1, tak samo jak w konfrontacji z Leganés. Vidal mógł dokonać identycznego wyczynu w derbowej rywalizacji z Espanyolem, ale w końcówce tego spotkania Los Pericos zdołali wyrównać. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku dokończenia sezonu Barça bardzo potrzebowałaby bramek Vidala w obliczu problemów kadrowych w ataku.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

U Valverde pasował jak ulał u Setiena widać jego braki w technice i w rozgrywaniu piłki a jego gra na prawym skrzydle gdzie łata dziure po Messim jedynie mu wychodzi w destrukcji, lubię gościa za Walecznośc i za to, że wsadził łeb tam gdzie inni by się bali wsadzić noge ale to tyle z jego atutów, do tego jako Joker z ławki lepiej się nadaje niż do gry w 1 składzie.

Chłop może i waleczny ale niestety nie pasuje do stylu naszej gry (o ile taki w ogóle istnieje).

Może się obraził. Xd