Włoskie media: Inter kontaktował się z Barceloną i Realem Madryt w sprawie obniżenia pensji piłkarzy

Łukasz Lewtak

21 marca 2020, 17:00

AS

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Jak informuje Il Giornale, dyrektor generalny Interu Giuseppe Marotta kontaktował się z wieloma europejskimi klubami, w tym z FC Barceloną i Realem Madryt, w sprawie propozycji obniżenia pensji piłkarzy o 30% w związku z koronawirusem. Obaj hiszpańscy giganci podobno poparli ten pomysł.

Wczoraj włoskie kluby omawiały możliwe sposoby załagodzenia kryzysu związanego z koronawirusem. Niewątpliwie muszą one ciąć koszty i już rozważają zawieszenie pensji swoich graczy w marcu. Szef związku włoskich piłkarzy Damiano Tommasi szeroko otwiera drzwi do negocjacji, zapewniając, że zawodnicy są najbardziej zainteresowani tym, żeby obecny system rozgrywek utrzymał się. Jednocześnie poprosił o spokój, ponieważ jeszcze nie wiadomo, czy sezon zostanie dokończony, czy nie, oraz dodał, że każdy gracz będzie musiał podjąć decyzję indywidualnie, ponieważ "nie można nikogo zmuszać".

Dyrektor generalny Interu Giuseppe Marotta podjął już szerokie działania, aby uzyskać wsparcie klubów z innych krajów europejskich w sprawie redukcji pensji, ponieważ rozgrywki zostały przerwane wszędzie i wszystkie zespoły zmagają się z problemami. Według Il Giornale zwolennikami tego rozwiązania są zarówno FC Barcelona, jak i Real Madryt. Zawodnicy zasadniczo mieliby zrezygnować ze swojej pensji w okresie od marca do czerwca. To obniżyłoby ich roczne zarobki o 30%. Negocjacje z piłkarzami będą na pewno skomplikowane, długie i trudne, a na ich ostateczne efekty przyjdzie nam zapewne poczekać do momentu, w którym ostatecznie dowiemy się, czy i kiedy sezon zostanie dokończony.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I bardzo dobrze. Marzeniem byłoby uzależnienie pensji od wyników. Wygrywasz, zarabiasz więcej. I by może się grać chciało niektórym balerinom, którym brakuje motywacji podobno.

@Gargamel01 To by było coś pięknego

@Gargamel01 Zdajesz sobie, że podczas negocjacji biorą udział dwie strony? Zawodnik ma swoje interesy i uzależnienie wynagrodzenia podstawowego od wyników nikomu z nich się nie opłaci. Dlatego najczęściej premie uzależnia się od wyników, ale nie wynagrodzenie podstawowe- na to żaden choć trochę myślący piłkarz nie będzie chciał przystać (chyba że naprawdę kocha klub, ale nie jest to już tak powszechne).

@normasubiektywna Jeżeli nie będzie chciał grać, to nie będzie grał, proste. Dzisiejszy futbol udowadnia, że często najwięcej do zaproponowania mają piłkarze, o których nikt wcześniej nie słyszał, np. w Lipsku czy Atalancie.

@normasubiektywna Jak to nie w interesie obu stron? Przynajmniej 1 strona kluby byłyby z tego napewno bardziej zadowolone niż z płacenia dla gościa, który np. cały sezon siedzi na ławie i grać mu się nie chce jak u nas np. Rakitic albo ma kontuzję. Najwyżej poszukamy innych piłkarzy. W najbliższym czasie wygląda na to, że w tej grupie "zawodowej" szykuje się 100% bezrobocie.

@Gargamel01 Tylko w teorii, wyobraź sobie że w 90 min finału LM schodzi kontuzjowany zawodnik i wchodzi za niego jakiś młokos i zawala bramkę a drużyna przegrywa, nagle dzieciak staje się wrogiem numer jeden całego klubu.

@Gargamel01

musieliby radykalnie obciąć im płacę.

z ich podstawowym wynagrodzeniem już i tak pewnie w ciągu jednego roku spokojnie ustawią dwa pokolenia.

@Kettger Tylko czy obecnie Fc Barcelona ma na tyle odwagi by ryzykować sprowadzenia nieznanego gracza do 1 składu i walczyć od razu o najważniejsze trofea? Nie twierdzę, że to nie ma szans powodzenia, ale osoby decyzyjne w klubie mogą mieć z goła inne zdanie...

@Gargamel01 Załóżmy, że przed taką sytuacją postawiono Messiego, Busquetsa czy Pique, a więc najważniejsze osoby w szatni. Myślisz, że jednomyślnie się zgodzą uzależnić wysokość swoich zarobków od zwycięstw w rozgrywkach, pamiętając jak ostatnio wyglądały ich poczynania chociażby w LM? Nigdzie btw nie napisałem, że nie jest to w interesie obu stron, a że piłkarze mają swoje interesy- to nie to samo ;) Jedni się zastanowią i MOŻE zgodzą. Inni z kolei taką opcję odrzucą, traktując to jako zbyt duże ryzyko na mniejsze zarobki, jeśli sezon nie będzie pomyślny. To zwykła, chłodna kalkulacja.

@normasubiektywna Nie będzie żadnego sezonu.. Zobacz
https://www.worldometers.info/coronavirus/
A to dopiero się rozkręca.

@Gall Zawsze tka jest, zobacz co się stało z Kariusem w Live

@Gargamel01 Nie wiem co to ma do rzeczy w obecnej dyskusji, ale dobra.
Kluby prawdopodobnie nie zrezygnują z sezonu. Wiele z nich może przez jeden nierozegrany sezon upaść. Już teraz pojawiają się różne pomysły, jak chociażby ten z "zakoszarowaniem" piłkarzy i rozgrywania konkretnej liczby meczów przy pustych trybunach i w bardzo ograniczonym gronie. Obecny świat i system piłki nożnej wymaga powrotu do gry, dla dobra samych pracowników (i nie mówię tu o stricte piłkarzach). Nie odrzucam możliwości jakoby w maju/ czerwcu piłka nożna mogła wrócić i kolejny sezon byłby mocno poprzestawiany względem poprzednich...
« Powrót do wszystkich komentarzy