Juan Antonio Pizzi: Messi jest jedynym piłkarzem, który może zrobić różnicę w El Clásico

Radek Koc

28 lutego 2020, 20:45

AS

3 komentarze

Fot. Getty Images

Były zawodnik FC Barcelony, a obecnie trener Juan Antonio Pizzi udzielił wywiadu dziennikowi AS. Jego zdaniem Barça podchodzi do niedzielnego pojedynku w lepszym nastroju. 

Co znaczył dla ciebie udział w El Clásico? 

Spotkaniu Realu z Barceloną jest najważniejszym meczem, jaki można rozegrać na światowym poziomie. 

Teraz nie jesteś już piłkarzem, lecz trenerem. Jak aktualnie odbierasz to starcie? 

Myślę, że Barcelona modyfikowała swój historycznie zarysowany styl w ostatnich miesiącach. W meczu z Realem będzie jednak po staremu. Wydaje mi się, że Barça będzie się starać przez długi czas operować piłką, przejmie kontrolę nad grą i piłkarze Realu zostaną zmuszeni do podążania za akcjami rywala. Ważnym czynnikiem może być również ostatnia porażka Realu w Lidze Mistrzów. To był mocny cios dla Królewskich. Barça przyjeżdża do Madrytu wzmocniona. Jest w lepszym nastroju i posiada w składzie jedynego piłkarza, który jest w stanie zrobić różnicę w tym meczu. Chodzi mi o Messiego. 

Uważasz, że Barcelonie służy rozegranie tego spotkania z czterema pomocnikami w jedenastce? 

Nie zwracam za bardzo uwagi na nomenklaturę. To domena dziennikarzy, ale również nas, trenerów. Obecnie systemy są elastyczne, a piłkarze wszechstronni. Widziałem, jak w niektórych meczach z Realem boczni obrońcy Barcelony występowali w pomocy. Wierzę natomiast w część numeryczną. Styl Barçy bardziej dostosowuje się do zawodników, którzy wpadają w pole karne rywala z zaskoczenia. Uważam zatem, że Barça zagra z jednym piłkarzem więcej w środkowej strefie boiska. 

Jeśli tak się stanie, Braithwaite nie wyjdzie od pierwszej minuty. Duńczyk ma odegrać w Barcelonie rolę jokera. Ty również miałeś kiedyś taką rolę. Co musi zrobić Braithwaite, aby być przydatnym temu zespołowi i zdobyć przychylność ludzi? 

Musi być skromny i inteligentny. Musi zdawać sobie sprawę, że trafił do klubu ze światowego topu. Jest tam wielu znakomitych zawodników, a on ma określoną rolę. Musi być też inteligentny, aby wiedzieć, że nie rywalizuje z nikim. Musi wykorzystać dany mu czas na boisku. 

Jak sam przyjąłeś pełnienie roli zmiennika Ronaldo? 

Po pierwsze musiałem zdać sobie sprawę, że nie byłem jego zmiennikiem, tylko kolegą z drużyny. Miałem 15-20 minut, aby zwizualizować sobie, co mogłem zrobić, aby odmienić losy meczu. Moi koledzy musieli mi ufać. Można było zdobyć ich zaufanie akcjami, w których nie szukałeś swojego dobra, tylko dobra drużyny. To potem działało również na moją korzyść. Jeśli byłem w stanie dać ekipie to, czego potrzebowała, grałem potem w kolejnych meczach. 

Byłeś trenerem Vidala w reprezentacji Chile. Tutaj w Barcelonie często się dyskutuje na jego temat. Co mógłbyś powiedzieć na jego obronę? 

Myślę, że nie ma potrzeby go bronić. On tego nie potrzebuje. Jest też ewidentne, że przez to, co robi, jest obecnie nie do zastąpienia. To urodzony zwycięzca i powinno się go tak właśnie postrzegać. On świetnie uzupełnia innych graczy, posiadających inny styl gry. 

Co byś oddał, aby móc rozegrać El Clásico w roli trenera? 

To mecze z małym dostępem dla trenerów. Trudno jest zdobyć pracę w Realu czy w Barcelonie. Dlatego Zidane i Setien powinni czerpać z tego ogromną przyjemność. 

Czy fakt, że Setien otrzymał posadę w Barcelonie, a nie dyrygował nigdy żadną wielką drużyną, jest dla ciebie motywujący? 

Widzę to jako szansę, która została Setienowi zaoferowana. Jego trenerska kariera, styl i filozofia gry uprawniają go do prowadzenia Barçy. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ameryki nie odkrył.

Ostanie miesiące to cień Messiego i zadnej różnicy nie robi. Mam na mysli mecze wazne a nie z ogorkami.